Honor Magic8 Lite: pancerny, 4 dni na baterii, a i tak coś tu nie gra (test)
Honor Magic8 Lite ma ogromny akumulator, bardzo ładny i jasny ekran, kuszący aparat 108 Mpix, a do tego wyróżnia się wyjątkową w tej klasie sprzętu odpornością. To nie koniec jego zalet, choć wad też się kilka znalazło. Czy aż tyle, by zniechęcić do zakupu?
Seria smartfonów Honor Magic budzi przede wszystkim skojarzenia z flagowymi modelami Pro, czyli w najnowszej generacji – z Honor Magic8 Pro. Warianty Lite zawsze były jednak trochę na doczepkę, grzały się w ich sławie i obiecywały więcej, niż mogły dać. Tak też i jest z Honorem Magic8 Lite.
Podobnie jak wcześniejsze Lite’y, także i bohater tego artykułu ma swoje korzenie w już istniejącym modelu z Chin – w tym przypadku w dostępnym od połowy 2025 roku chińskim telefonie Honor X70, choć jest kilka różnic. Honor Magic8 Lite ma na przykład mniejszy akumulator, ale i tak bardzo duży.
Wspominam o tych różnicach między modelem Pro a Lite nie bez przyczyny. Honor Magic8 Lite nie jest „lżejszą wersja flagowca”, tylko średniakiem i to z tych, które nie powoduje przyspieszonego bicia serca. Ceny? Wersja 8 + 256 GB kosztuje 1699 zł, a wariant 8 + 512 GB – 1899 zł. Czyli jest to już całkiem poważna kategoria telefonów do 2000 zł. Zobaczmy, jak sobie w niej radzi Magic8 Lite.
Wygląd i wykonanie
Honor Magic8 Lite dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych: zielonej (Forest Green), czarnej (Midnight Black) oraz brązowej (Reddish Brown). Telefon z daleka wygląda dość ciekawie i w pierwszej chwili może się podobać bardziej, niż na to zasługuje, choć efekt psuje charakterystyczny dla Lite’ów (od modelu Magic5 Lite) pierścień aparatów, który od razu zdradza, że nie jest to smartfon fotograficzny. Mały plusik daje za misterne wykończenie krawędzi pierścienia.
Testowana przeze mnie wersja Forest Green wygląda bardzo interesująco, a lekko opalizujący tył sugeruje, że mamy do czynienia ze szkłem, jednak czar szybki pryska. To plastik, równo ścięta, boczna ramka to też plastik, pierścień aparatów – nie inaczej. Nie robi to niestety zbyt dobrego wrażenia.
I nie o to chodzi, że otaczając się flagowcami, wybrzydzam – w ostatnim czasie miałem w reku smartfony nawet o połowę tańsze, a dające większą przyjemność w dotyku i bliższym przyjrzeniu się. Plusem modelu Magic8 Lite jest płaska, ale nie za płaska obudowa o grubości 7,76 mm.
Pozory mogą jednak mylić, bo ten plastikowy średniak okazuje się prawdziwym twardzielem. Telefon wyróżnia się zwiększoną odpornością na pył i wodę, co potwierdzają normy IP68 oraz IP69K. Dodatkowo producent chwali się certyfikatem SGS Triple Resistant Premium Performance, który dodatkowo potwierdzać ma wytrzymałość na upadki, nawet z wysokości do 2,5 metra na twarde powierzchnie.
Korpus smartfonu wzmocniono na różne sposoby, co ma zapewniać ochronę nawet przed strzałami z broni pneumatycznej. To wszystko zaliczam na plus. Nie miałem co prawda okazji strzelać do telefonu, ale porzucałem nim trochę i nie wątpię, że w codziennych sytuacjach, jak wypadnięcie z kieszeni, poradzi sobie bez zarzutu.
Ekran
O ile obudowa Honora Magic8 Lite robi średnie wrażenie, to ekranem telefon mocno nadrabia. Jest to płaska matryca OLED o przekątnej 6,79 cala i rozdzielczości 1200 x 2640 pikseli, z odświeżaniem obrazu na poziomie 120 Hz. Deklarowana przez producenta jasność szczytowa sięga aż 6000 nitów, tak samo, jak we flagowym Magic8 Pro. Standardowo jednak jest to 800 nitów. Widać od razu, że to całkiem dobry wyświetlacz – zwraca uwagę ostrością obrazu, jasnością i ładnymi kolorami z czystą bielą oraz głęboką czernią.
W ustawieniach znajdziemy znany już z innych modeli Honora tryb e-książki (ekran robi się czarno-biały), a także rozbudowane ustawienia zapobiegające zmęczeniu oczu – nie tylko podstawowy tryb ochrony wzroku, minimalizujący światło niebieskie, ale także ograniczający rozogniskowanie, co obniża napięcie akomodacyjne oczu.
Z drugiej strony są też funkcje wzmacniające intensywność wyświetlania – np. ulepszenia filmów, które podbijają dynamikę podczas korzystania z serwisów VOD. W połączeniu z obsługą standardów HLG, HDR10 i HDR10+ oraz wysoką jasnością można liczyć na udany seans. Smartfon jest więc przygotowany na różne sytuacje i do różnych zastosowań.
W pomiarach kolorymetrem ekran Honora Magic8 Lite osiągał 820 nitów po ręcznym ustawieniu jasności oraz około 1850 nitów w trybie automatycznym, w mocnym świetle sztucznym. To już jest bardzo dobry wynik, a wygląda na to, że w ostrym słońcu jasność koczy jeszcze wyżej. W każdym razie czytelność w każdych warunkach jest gwarantowana.
Co pod maską?
Sercem Honora Magic8 Lite jest układ Qualcomm Snapdragon 6 Gen 4, wspierany przez 8 GB pamięci RAM LPDDR4X. Użytkownicy otrzymają do wyboru wariant z 256 GB lub 512 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1. Trochę dziwne połączenie – w tym bogatszym wariancie aż się prosi o 12 GB RAM, telefon na pewno by zyskał.
Sam układ Snapdragon 6 Gen 4 to stosunkowo nowa jeszcze jednostka z lutego 2025, wykonana w procesie 4 nm, z rdzeniami CPU rozpędzającymi się maksymalnie do 2,3 GHz oraz grafiką Adreno 810. Nie jest to tytan pracy, na już wskazuje seria Snapdragon 6, ale w większości zastosowań będzie sprawnie działał. Warto jednak zwrócić uwagę, że ten sam układ napędza znacznie tańsze modele jak Realme 14 5G za 1250 zł – i to jest właściwy poziom cenowy dla tej jednostki. Nasz Honor wydaje się tu trochę zbyt wysoko wyceniony.
Na co dzień Magic8 Lite sprawdza się na ogół bez zarzutu. Szczerze mówiąc, obawiałem się, że Snap 6 i 8 GB pamięci RAM jakoś dadzą się we znaki, ale prawie wszystko działa bez zarzutu – interfejs jest płynny, aplikacje uruchamiają się bez większych opóźnień (choć nie tak szybko, jak na flagowcach), nie ma problemów z wielozadaniowością. Jedyne przycięcia zauważyłem w aplikacji aparatu, zwłaszcza podczas robienia zdjęć HDR.
Nie polecam też tego telefonu do gier – oczywiście można odpalić na nim praktycznie każdy tytuł, ale na niskich szczegółach graficznych. Plusem jest wysoka kultura pracy, Magic8 Lite nie nagrzewa się, nie zaobserwowałem też zjawiska dławienia termicznego. Smartfon intensywnie używany przez cały czas zachowuje niemal pełną wydajność.
| Antutu 10 | Geekbench 6 | AI Benchmark | 3D Mark | Maks. temp. obudowy [°C] | |||
| Jeden rdzeń | Wszystkie rdzenie | Wild Life Extreme | Wild Life Extreme Stress Test | ||||
| CMF Phone 2 Pro | 667605 | 1007 | 2957 | 531 | 852 | 99,30% | 38 |
| Google Pixel 10 | 1413309 | 2306 | 6345 | 753 | 3164 | 81,40% | 44 |
| Google Pixel 10 Pro | 1498557 | 2288 | 6245 | 783 | 3386 | 67,20% | 47,9 |
| Honor 400 Lite | 435936 | 959 | 2287 | 207 | n.d. | n.d. | 42,5 |
| Honor Magic7 Lite | 554738 | 939 | 2790 | 706 | 612 | 99,50% | 34,7 |
| Honor Magic8 Lite | 740766 | 1085 | 3100 | 1961 | 982 | 99,70% | 37 |
| Motorola Edge 50 Pro | 821507 | 1150 | 3058 | 555 | 1456 | 87,20% | 39,3 |
| Motorola Edge 60 | 653522 | 1045 | 2969 | 577 | 852 | 99,30% | 38 |
| Nothing Phone (3a) | 796988 | 1174 | 3288 | 1253 | 1055 | 99,70% | 37 |
| Nothing Phone (3a) Pro | 819910 | 1174 | 3288 | 1248 | 1057 | 99,60% | 37 |
| OnePlus Nord 5 | 1466848 | 1963 | 4981 | 3875 | 3280 | 82,70% | 45 |
| Oppo Reno12 Pro 5G | 636220 | 497 | 2009 | 381 | 856 | 99,30% | 40,4 |
| Realme 14 Pro+ 5G | 804220 | 1184 | 3236 | 1304 | 1078 | 99,40% | 38,5 |
| Realme 14 Pro 5G | 740996 | 1007 | 2879 | 268 | 861 | 98,80% | 37 |
| Realme GT 6 | 1539284 | 1954 | 5039 | 187 | 3095 | 52,30% | 45 |
| Samsung Galaxy A55 | 740618 | 1167 | 3452 | 107 | 962 | 98,20% | 33 |
| Samsung Galaxy A56 | 902046 | 1359 | 3879 | 301 | 1319 | 99,40% | 41,5 |
| Samsung Galaxy S23 FE | 1158642 | 1613 | 4030 | 115 | 2380 | 66,00% | 45,2 |
| Sony Xperia 5 V | 1331244 | 2043 | 5414 | 2021 | 3702 | 56,70% | 48,5 |
| Vivo V50 | 829203 | 1135 | 3144 | 1521 | 1451 | 99,70% | 38 |
| Xiaomi Poco F5 Pro | 1295589 | - | 4007 | 1732 | 2150 | 66,30% | 44 |
| Xiaomi Poco X6 Pro 5G | 1430773 | 1395 | 4202 | 1917 | 2948 | 67,90% | 43 |
| Xiaomi Redmi Note 13 Pro+ 5G | 795273 | 1126 | 2684 | 427 | 1179 | 99,50% | 34,5 |
W teście AnTuTu w najnowszej wersji v11 smartfon wyciąga 990 tys. punktów, a starszej v10 – 740 tys. Bez fajerwerków, ale też Magic8 Lite nie odstaje od innych średniaków, choć nieskocznie nowych – np. podobny wynik osiągnął Google Pixel 8 czy Motorola Edge 40, a więc telefony sprzed 3 lat. Z drugiej strony podobne osiągi zapewnia popularny Samsung Galaxy A56.
Łączność i muzyka
Magic8 Lite jest bardzo dobrze przygotowany do działania w sieciach. Można w nim zamontować dwie karty nanoSIM, korzystając przy tym z dobrodziejstw VoLTE i Wi-Fi Calling – smartfon bez problemu wykorzystywał te standardy w Orange i Play. Nie zabrakło obsługi eSIM, który można uaktywić zamiast drugiej fizycznej karty SIM.
Jakość połączeń głosowych jest bardzo dobra, smartfon sprawnie działa też w polskich sieciach 5G w paśmie C. Na karcie Orange wykręcałem spokojnie wyniki pobierania danych ponad 1 GB/s, niewiele słabsze w Play.
W połączeniach Bluetooth (wersja 5.2 LE) można skorzystać z bogatego zestawu kodeków – SBC, AAC, LDAC, a także aptX, aptX HD i aptX Adaptive. W połączeniach głosowych smartfon korzysta za to z dobrej jakości kodeka mSBC.
Jakość muzyki na słuchawkach jest bardzo dobra, a w ustawieniach systemowych można wybrać dwa tryby efektów Honor Sound – stereofoniczny lub przestrzenny – albo całkowicie wyłączyć efekty. A głośniki? O dziwo mimo stosunkowo płaskiej odbudowy też jest nieźle, jest nawet trochę ładnego basu, choć wiele zależy od gatunku muzyki. Najlepiej wybrzmiewają spokojniejsze gatunki, od klasyki, przez jazz po ambientową elektronikę, ale już rock czy metal nie zabrzmią dobrze, po pojawiają się przestery. Mimo wszystko – przyzwoicie.
System i aplikacje
Honor Magic8 Lite wkracza na rynek z systemem MagicOS 9.0, bazującym na Androidzie 15. To nie pomyłka, Honor dał w 2026 roku starszą wersję systemu, choć było sporo czasu na aktualizację. Na szczęście już w kwietniu powinna przyjść nowa wersja MagicOS 10, a Android będzie wspierany przez 6 lat.
MagicOS na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie przeładowanego i pstrokatego, co może nieco odrzucać, jednak warto dać mu szansę, bo ma sporo ciekawych opcji i narzędzi, a wymagający użytkownicy docenią wiele opcji personalizacji.
Personalizację na pewno warto zacząć od usuwania preinstalowanych śmiecioapek – a jest ich multum, łącznie z Temu czy folderem Popularne aplikacje, gdzie jednym dotknięciem można zainstalować np. Snapchata czy AliExpress. Widać Honor mierzy w masowego odbiorcę, który nie ma wielkich wymagań i chce mieć wszystko podane na tacy.
Honor także i w tym modelu mocno postawił na funkcje AI, a niektóre naprawdę mogą się przydać. Najłatwiej znaleźć je w sekcji Honor AI w ustawieniach. Są to odpowiednio: Sugestie AI (rekomendacje aplikacji w zależności od sytuacji), Magiczny tekst (wyodrębnianie tekstu z obrazu), Magiczny portal (łatwe udostępnianie zakreślonych na ekranie treści), Napisy AI (przetwarzanie mowy na tekst w czasie rzeczywistym), Tłumaczenie AI i Tłumaczenie połączenia (tłumaczenie np. w rozmowach telefonicznych), a także Pisanie AI (ułatwia np. dodawanie komentarzy w mediach społecznościowych). Wszystkie te funkcje obsługują język polski.
Aparat i jakość zdjęć
Jak wspomniałem, niezbyt imponująca wyspa aparatów od razu zdradza, że nie jest to smartfon nastawiony mocno na fotografię. Za przeciętnej wielkości dwoma obiektywami kryją się matryce 108 Mpix w głównym aparacie (f/1,75, OIS) oraz ultraszerokokątne 5 Mpix (f/1,22). Z przodu znalazł się aparat 16 Mpix (f/2,45) do selfie. Sensor w głównej jednostce to dobrze znana matryca ISOCELL HM6, stosowana już przez Honora w kilku modelach, w tym także… Magic6 Lite i Magic7 Lite. Aż nie wiem, jak to skomentować…
Różnica między aparatami ze starszych generacji a Honorem Magic8 Lite wynika więc głównie z wydajniejszego układu SoC i nowszej wersji aplikacji aparatu. W niej otrzymujemy spory wybór opcji, w tym tryb Pro, porterowy, tryb przysłony (rozmywa tło), przełącznik HDR, ruchome zdjęcia, a także Fotografia AI – wspomagany sztuczną inteligencją pomocnik fotografa. Interfejs jest intuicyjny i łatwy w obsłudze. Aparat pozwala też robić zdjęcia z matrycowym zoomem 3x i cyfrowym 10x.
Główny aparat radzi sobie dobrze w dobrych warunkach oświetleniowych, oferując ostre zdjęcia z dużą ilością detali i naturalną reprodukcją kolorów. Zakres dynamiczny jest przyzwoity, choć kontrast mógłby być lepszy. Zaskakująco dobrze sprawdza się zoom – i matrycowy i cyfrowy. W wielu sytuacjach obrazy nawet 10x będą cieszyć oko, a słabości fotek nie będą się mocno rzucać w oczy. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości 108 Mpix są nieznacznie ostrzejsze, ale różnica nie uzasadnia większego rozmiaru plików.
Zdjęcia z głównego aparatu
Do ideału jednak trochę brakuje. Po pierwsze ba części zdjęć w oczy rzuca się nieco zbyt duże przesycenie kolorów w HDR, co sprawia, że zdjęcia wyglądają trochę sztucznie, choć nie jest to zawsze bardzo widoczne. Jak już wspomniałem, widać też, że czasami aparat nie wyrabia pod względem wydajności, zwłaszcza w trybie HDR – w gorszych warunkach oświetleniowych, ale nie w trybie nocnym, Magic8 Lite potrafi nieźle przyciąć, a zdjęcia są wtedy rozmazane.
Tryb nocny włącza się automatycznie, a różnice między trybem auto a nocnym są minimalne. Aparat stosunkowo nieźle sobie radzi po zmroku, przechwytując dużo detali, jednak efekty zależą od sceny i ilości sztucznego światła. Gdy jest go zbyt dużo, aparat zbyt mocno rozjaśnia kadr i traci wtedy na tym ostrość i naturalność, co trudno skorygować ręcznie. Z balansem bieli też bywa różnie, zdjęcia łatwo wpadają w żółcie i czerwienie.
Zdjęcia nocne
Aparat ultraszerokokątny 5 Mpix wypada raczej słabo. Choć czasem udaje się nim zrobić w miarę przyzwoite fotki, to jednak ograniczenia matrycy i optyki szybko dają się we znaki. Zdjęcia w większości są zbyt miękkie, brakuje w nich detali, a zakres dynamiczny pozostawia sporo do życzenia. W nocy też niewielki z tego pożytek.
Zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego
Kamera
Po przełączeniu się na kamerę Magic8 Lite pozwoli na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 kl./s w głównym aparacie oraz 1080p w 30 kl./s w jednostce ultraszerokokątnej i przedniej.
Jakość wideo jest przyzwoita, ale nie imponująca. Szczegółowość jest niezła, ale tu znów – kolory są trochę za bardzo przesycone, szczególnie błękit nieba. Stabilizacja jest słaba, OIS radzi sobie tylko do pewnego stopnia, nie ma za to dodatkowego trybu stabilizacji EIS. W efekcie film nagrywany podczas spaceru czy jazdy trochę za bardzo się trzęsie, choć nie ma tragedii. Kamera sprawdzi się do okazyjnego nagrywania ciekawych zdarzeń, ale nie od realizowania bardziej ambitnych projektów.
Honor Magic8 Lite – wideo testowe 1080p 60 kl./s
Honor Magic8 Lite – wideo testowe 4K 30 kl./s
Bateria i czas pracy
Honor Magic8 Lite ma niewątpliwie jeden wielki atut w porównaniu do konkurencji, niezależnie od wszystkich innych zalet i wad – przeogromny akumulator o pojemności 7500 mAh w technologii krzemowo‑węglowej. Tak duża bateria w płaskim smartfonie – na to czekaliśmy latami. Nowy Honor jest w tej chwili smartfonem o największym ogniwie na polskim rynku – mowa oczywiście o tradycyjnych konstrukcjach, a nie grubych pancerniakach. Baterię naładujemy przewodowo z mocą 66 W, zabrakło jednak ładowania bezprzewodowego. Producent deklaruje do 1200 pełnych cykli ładowania przy zachowaniu dobrej kondycji baterii, czyli spadku do 80% żywotności.
Ładować nie trzeba będzie często. Połączenie niezbyt obciążającego system układu 4 nm i pojemnego ogniwa przełożyło się na bardzo dobry czas pracy, sięgający nawet 3-4 dni w mieszanym cyklu zastosowań.
Zaskoczył mnie jednak przeciętny wynik w naszym teście odtwarzania wideo 4K (przy jasności 300 nitów). Smartfon przepracował 16,5 godziny. To niewiele lepszy (25 min) wynik od rezultatu Magic 6 Lite z akumulatorem 6600 mAh i gorszy od niektórych smartfonów z akumulatorami ok. 5000 mAh. Coś tu nie do końca zagrało.
| Akumulator (mAh) |
Wyświetlacz | Czas pracy (minuty) |
|||
| Przekątna (cale) |
Rozdzielczość (piksele) |
Odświeżanie (Hz) |
|||
| CMF Phone 2 Pro | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 940 |
| Google Pixel 10 | 4970 | 6,3" | 1080 x 2424 | 120 | 857 |
| Google Pixel 10 Pro | 4870 | 6,3" | 1280 x 2856 | 120 | 748 |
| Honor Magic7 Lite | 6600 | 6,78" | 1224 x 2700 | 120 | 950 |
| Honor Magic8 Lite | 7500 | 6,79" | 1200 x 2640 | 120 | 985 |
| Honor Magic8 Pro | 6270 | 6,71" | 1256 x 2808 | 120 | 1162 |
| Motorola Edge 50 Pro | 4500 | 6,7" | 1220 x 2712 | 144 | 796 |
| Motorola Edge 60 | 5200 | 6,67" | 1220 x 2712 | 120 | 906 |
| Nothing Phone (3a) | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 851 |
| Nothing Phone (3a) Pro | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 808 |
| OnePlus Nord 5 | 5200 | 6,83" | 2800 x 1272 | 144 | 1149 |
| Oppo Reno12 Pro 5G | 5000 | 6,7" | 1080 x 2412 | 120 | 831 |
| Realme 14 Pro+ 5G | 6000 | 6,83 | 1272 x 2800 | 120 | 886 |
| Realme 14 Pro 5G | 6000 | 6,77 | 1080 x 2392 | 120 | 918 |
| Realme GT 6 | 5500 | 6,78" | 1264 x 2780 | 120 | 1004 |
| Samsung Galaxy A55 | 5000 | 6,6" | 1080 x 2340 | 120 | 914 |
| Samsung Galaxy A56 | 5000 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 953 |
| Samsung Galaxy S24 FE | 4700 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 851 |
| Vivo V50 | 6000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 1205 |
| Xiaomi Poco X6 Pro 5G | 5000 | 6,67" | 1220 x 2712 | 120 | 876 |
Smartfon można w teorii szybko naładować dzięki mocy 66 W, ale żadna z posiadanych przeze mnie ładowarek nie była w stanie wycisnąć pełni osiągów i Magic8 Lite ładował się dość długu – nawet ponad 2 godziny.
Honor Magic8 Lite – czy warto?
Honor Magic8 Lite budzi mieszane odczucia. Z jednej strony cieszy oko bardzo ładnym ekranem, dużym akumulatorem i świetnym czasem pracy (choć nie w każdym scenariuszu). Duży plus należy się za wysoką wytrzymałość jak z pancerniaków, choć to w sumie klasyczny, dość płaski smartfon. Sprawnie też działa jako narzędzie komunikacji, nie zawodzi jako odtwarzacz muzyki, nawet na głośnikach (zależy od jej gatunku). System może jest trochę zbyt kolorowy, ale ma sporo fajnych funkcji, w tym AI.
Co się może mniej podobać? W pierwszym kontakcie – nudny design i trochę tandetnie wykończona obudowa jak z telefonów za 900 zł, a nie za 1800 zł. Honor potrafi przecież robić ładne i solidnie wykonane urządzenia, ale na serii Lite znów wyraźnie oszczędza, co przy tych cenach nie jest do końca fair wobec nabywców. Oczywiście te materiały trzymają jakiś tam poziom, nie ma tragedii, ale w tej cenie można i trzeba oczekiwać więcej.
Nie zachęca też przecięty układ SoC, który na co dzień dzielnie sobie radzi ze zwykłymi zadaniami, ale wymagający użytkownicy, na przykład gracze, mogą nie być do końca usatysfakcjonowani. Smartfon przycina też w aparacie.
Wszystko więc rozbija się o cenę. W segmencie do 1500 zł Honor Magic8 Lite byłby bardzo mocnym graczem, ale próbuje już grać w wyższej lidze, więc pozostaje solidnym, ale niczym się niewyróżniającym średniakiem ze środka tabeli.
-
Bardzo wysoka wytrzymałość obudowy
-
Ładny i jasny ekran OLED
-
Bogaty system z funkcjami AI
-
Sprawne działanie funkcji komunikacyjnych, eSIM
-
Mimo słabej konfiguracji – na ogół płynna praca
-
Dobra jakość dźwięku przez głośniki i słuchawki
-
Duży akumulator i długi czas pracy (z wyjątkami)
-
Przeciętna jakość wykonania
-
Powtarzalne, mało ciekawe wzornictwo
-
Nieco zbyt niska wydajność
-
Przycina w aparacie
-
W pewnych scenariuszach czas pracy rozczarowuje