Bezpieczeństwo
12:56
Dał sobie założyć rachunek bankowy. To była część oszustwa
74-letni mieszkaniec powiatu ostrowieckiego nie miał szczęścia do inwestycji. Mężczyzna chciał pomnożyć swoje pieniądze i zaufał nie tej osobie, co trzeba. Rzekomy pracownik koncernu naftowego zrobił go na szaro.
Miała być pewna inwestycja, skończyło się inaczej
Mieszkaniec regionu ostrowieckiego padł ofiarą oszustów. Mężczyzna był święcie przekonany, że inwestuje w akcje znanego koncernu naftowego. Skontaktował się z nim rzekomy pracownik firmy, który zaproponował, że pomoże mu szybko pomnożyć jego pieniądze. Skuszony ofertą, 74-latek podał fałszywemu pracownikowi swoje dane, umożliwiając mu założenie nowego rachunku bankowego. Na nowy rachunek wpłacał, niezbędną do inwestycji, gotówkę w różnych kwotach. Co więcej, dał także oszustowi dostęp do zdalnego pulpitu.
O tym, że został oszukany, zorientował się dopiero po fakcie, kiedy okazało się, że na założonym koncie nie ma ani grosza, a na jego dane został zaciągnięty kredyt w wysokości 8 tysięcy złotych.
Łącznie 74-latek stracił 160 tysięcy złotych.
podała kom. Ewelina Wrzesień, oficer prasowy Komendy Powiatowej w Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Jak nie wpaść w tego typu pułapkę?
Zasada jest prosta - należy zachować ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, szczególnie jeśli w grę wchodzą pieniądze. Powinniśmy mocno ograniczyć zaufanie do osób poznanych w Internecie oraz podczas rozmowy telefonicznej. Nie instalujmy też żadnych programów, które nieznajomy prześle nam za pomocą komunikatora lub w wiadomości.
Raz na zawsze należy też zapamiętać, że nie ma czegoś takiego jak "szybki zysk". Każda reklama, która zawiera obietnicę pomnożenia pieniędzy szybko i bez wysiłku, powinna od razu wydać nam się podejrzana.
ANNA KOPEć