Polacy odwalają na Vinted. "Bezbronnym odebrano jedzenie"
Telepolis.pl
Publicystyka 03 MAR 2026

Polacy odwalają na Vinted. "Bezbronnym odebrano jedzenie"

Dolina Noteci, dostawca karmy dla psów, na swoim oficjalnym profilu na FB umieściła post, który sprowokował do dyskusji w mediach. Mimo wysiłków wciąż znajdują się nieuczciwe osoby, które chcą zarobić kosztem bezbronnych i na portalach typu Vinted zamieszczają oferty ze sprzedażą produktów, które sprzedawane być nie powinny. Sprzedaż karmy ze specjalną etykietą na portalach sprzedażowych Wiadomo, że to nieetyczne i niemoralne, ale jednak są przypadki, że tego typu ogłoszenia pojawiają się na renomowanych portalach. Postanowiliśmy nieco bliżej przyjrzeć się sprawie i zapytać o to, jakie ilości karmy są rocznie przekazywane do schronisk i w jaki sposób się to odbywa. A także dowiedzieć się, jak to możliwe, że osoby prywatne wchodzą w posiadanie tego typu produktów. Wiadomo, że wspomniana Dolina Noteci współpracuje ze schroniskami już od 2017 roku, zatem oszuści o kilku ładnych lat kombinują, jakby oszukać system i zarobić na czymś, co jest darmowe. A przecież karma powinna trafić do tych, którzy jej potrzebują najbardziej, zgodnie z intencją darczyńców.  W odpowiedzi na pytanie zadane przez Telepolis.pl, Dolina Noteci potwierdziła, że rocznie przekazuje ona kilkanaście ton karmy schroniskowej wyłącznie organizacjom, które opiekują się zwierzętami. W samym 2025 roku było to ponad 15 ton przekazanych produktów. Firma podkreśla, że karma ta nie jest przeznaczona do sprzedaży, ani do obrotu handlowego. To jest też wyraźnie zaznaczone i fakt ten nie ulega wątpliwości.  Już jakiś czas temu, aby zapobiegać sytuacjom takim jak ta, która miała miejsce w ostatnich dniach, wprowadziliśmy specjalną etykietę „Dla schronisk” z informacją „Produkt nie jest przeznaczony do sprzedaży”. tłumaczy Joanna Piekart, z Doliny Noteci. Oznaczenia tego typu najwyraźniej działają, chociaż nie w 100 procentach. Dużo trudniej jest sprzedać towar opatrzony taką etykietą. Pocieszający jest fakt, że na ten moment zgłoszono Dolinie Noteci tylko jedną ofertę sprzedaży takiej karmy na Vinted. Rzecz jasna, nawet to jedno zgłoszenie jest zdaniem producenta warte nagłośnienia i potraktowania sprawy poważne. Jak do tego doszło? Ustalenia i konsultacje prawne są w toku, aby w przyszłości zapobiec tego typu sytuacjom. Jesteśmy w trakcie postępowania wyjaśniającego. Do tego czasu nie chcielibyśmy formułować jednoznacznych wniosków.  dodaje przedstawicielka Doliny Noteci. Zapytaliśmy też Vinted, jak wygląda u nich procedura weryfikacji i czy tego typu ogłoszenia należą do jakichś częstych. Platforma odpowiedziała błyskawicznie, tłumacząc, że ma szereg narzędzi i procedur pozwalających na identyfikację naruszających ogłoszeń oraz podjęcie odpowiednich działań, w tym trwałego zablokowania konta osoby, która narusza warunki korzystania z naszej platformy. Można się zatem domyślić, że reaguje w takich przypadkach szybko i skutecznie.  Dodatkowo, każdy użytkownik Vinted, który zidentyfikuje ogłoszenie naruszające nasze zasady lub próbę sprzedaży przedmiotów zabronionych, może nam to zgłosić. Istnieje również taka możliwość dla organizacji i właścicieli praw. tłumaczy Telepolis.pl, Magdalena Szlaz z Vinted. Co jednak wydaje się najciekawsze, oferowanie tego typu produktów, jak karma, jest zwyczajnie zabronione na Vinted. Zgodnie z Zasadami Katalogu Vinted (będącymi częścią naszych Warunków), sprzedaż wszelkiego rodzaju napojów i jedzenia, w tym karmy dla zwierząt, jest niedozwolona i członkowie nie mają prawa ich oferować na Vinted. wyjaśniła Magdalena Szlaz, w odpowiedzi na pytanie Telepolis.pl. Co na to UOKiK?  Drążąc sprawę, postanowiliśmy także zapytać i tam. Czy można to traktować jako rodzaj wprowadzania do obrotu towaru z darowizn? Co jest w stanie poradzić w tej kwestii UOKiK? Jakie ewentualne kroki można, albo nawet i trzeba, podjąć w tej konkretnej sprawie?  Komercyjna sprzedaż produktów, które miały być przeznaczone na cel charytatywny może stanowić działanie nieuczciwe. Konsumenci spotykający się z taką praktyką powinni zgłosić to do administratorów portalu i organów ścigania. udzielił nam odpowiedzi UOKiK.  Kwestia walki o prawa zwierząt jest teraz na świeczniku. W dużej mierze za sprawą emocjonalnych wystąpień Dody, która zaangażowała się w nagłośnienie sprawy “pato-schronisk”. Apelowała ona o wspólną walkę o dobrostan zwierząt oraz potrzebę zaostrzenia przepisów. Wszystko to ma służyć lepszemu traktowaniu, zależnych od człowieka czworonogów. Zgłaszając tego typu nieuczciwe ogłoszenia, dokładamy za każdym razem cegiełkę do kampanii na rzecz zwierząt, przez co zmniejszymy dramaty psów i kotów ze schroniska.  Podobnie, jak Dolina Noteci, mamy nadzieję, że był to incydent jednostkowy i podobne sytuacje nie będą powtarzały się w przyszłości. 

4
ANNA KOPEć
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

Intel odbija się od dna. Wszystko dzięki nowym litografiom
Tech 21:58

Intel odbija się od dna. Wszystko dzięki nowym litografiom

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
NVIDIA szykuje dziwoląga. Będzie miał 9 GB pamięci
Sprzęt 21:29

NVIDIA szykuje dziwoląga. Będzie miał 9 GB pamięci

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Rewolucja w Google. Będzie taniej oraz łatwiej o alternetywę
Sprzęt 21:00

Rewolucja w Google. Będzie taniej oraz łatwiej o alternetywę

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Nowe procesory AMD nie wspierają w pełni... kart graficznych AMD
Sprzęt 19:42

Nowe procesory AMD nie wspierają w pełni... kart graficznych AMD

2
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Wielki eksodus specjalistów. To koniec chińskich postępów?
Oprogramowanie 19:11

Wielki eksodus specjalistów. To koniec chińskich postępów?

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Galaxy A57 i A37 bez tajemnic. Wyciekła pełna specyfikacja nowych Samsungów
Sprzęt 18:46

Galaxy A57 i A37 bez tajemnic. Wyciekła pełna specyfikacja nowych Samsungów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
USA mówią STOP. Skończy się inwestowanie przez chińskie firmy
Tech 18:15

USA mówią STOP. Skończy się inwestowanie przez chińskie firmy

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Heyah wraca do korzeni. A do tego dorzuca tysiące GB Internetu
Wiadomości 17:44

Heyah wraca do korzeni. A do tego dorzuca tysiące GB Internetu

13
MARIAN SZUTIAK
1.
Wielka kradzież pod Wrocławiem. Łupem padło 2200 smartwatchy
Bezpieczeństwo 17:13

Wielka kradzież pod Wrocławiem. Łupem padło 2200 smartwatchy

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Motorola rozpieszcza kibiców. Trzy smartfony i gra piłkarska 5 na 5
Aplikacje 16:41

Motorola rozpieszcza kibiców. Trzy smartfony i gra piłkarska 5 na 5

3
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Inea ma nową ofertę. Światłowód 2 Gb/s dostaniesz na pół roku za darmo
Wiadomości 16:10

Inea ma nową ofertę. Światłowód 2 Gb/s dostaniesz na pół roku za darmo

0
MARIAN SZUTIAK
1.
MacBook Neo oficjalnie. Laptop Apple za 2999 zł
Sprzęt 15:34

MacBook Neo oficjalnie. Laptop Apple za 2999 zł

2
PAWEł MARETYCZ
1.
mObywatel Europa od grudnia. Zamiast drugiej aplikacji, nowa zakładka
Aplikacje 15:11

mObywatel Europa od grudnia. Zamiast drugiej aplikacji, nowa zakładka

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Lidl z promocją dla miłośników dwóch kółek. Zapomnij o pompce
Telepolis.pl
Sprzęt 14:40

Lidl z promocją dla miłośników dwóch kółek. Zapomnij o pompce

0
PAWEł MARETYCZ
1.
50 GB za 25 zł. Nowa promocja z ogromną paczką internetu
Wiadomości 14:04

50 GB za 25 zł. Nowa promocja z ogromną paczką internetu

8
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Co się dzieje z nieodebraną kaucją? Polacy pytają, Ministerstwo odpowiada
Tech 13:39

Co się dzieje z nieodebraną kaucją? Polacy pytają, Ministerstwo odpowiada

5
ANNA KOPEć
1.
UOKiK bierze się za wyłączenia fotowoltaiki w słoneczne dni
Wiadomości 13:07

UOKiK bierze się za wyłączenia fotowoltaiki w słoneczne dni

16
PAWEł MARETYCZ
1.
Koniec z bałaganem w kablach i w kuchni. Biegnij do Action póki jest
Telepolis.pl
Sprzęt 12:34

Koniec z bałaganem w kablach i w kuchni. Biegnij do Action póki jest

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Więcej nowości
Orange ma nowy router 5G z Wi-Fi 7. To najszybsza bestia, jaką kupisz
Sprzęt 10:52

Orange ma nowy router 5G z Wi-Fi 7. To najszybsza bestia, jaką kupisz

Orange wprowadził do oferty nowy router 5G z Wi-Fi 7. ZTE G5 Ultra (MC8512) to najnowsza propozycja dla graczy, która łączy w sobie zalety mobilnego internetu 5G z wydajnością typową dla łącz światłowodowych i Wi-Fi 7.  ZTE G5 Ultra to jeden z najszybszych dostępnych obecnie routerów na rynku, który zadebiutował pod koniec zeszłego roku. Teraz wchodzi do oferty Orange, a operator pozycjonuje go jako model gamingowy – choć oczywiście sprawdzi się w każdym scenariuszu. Dzięki MLO wyciąga nawet 19 Gb/s Dzięki obsłudze sieci 5G w trybach SA i NSA, urządzenie pozwala na osiągnięcie maksymalnej przepustowości na poziomie do 4,29 Gb/s podczas pobierania oraz 320 Mb/s przy wysyłaniu danych. W praktyce oznacza to możliwość bezproblemowego pobierania dużych aktualizacji, streamowania rozgrywki w wysokiej rozdzielczości i jednoczesnego korzystania z komunikatorów głosowych, bez obaw o spadki płynności czy nagłe opóźnienia. Szybki upload z pewnością docenią streamerzy, którym zależy na utrzymaniu najwyższej jakości obrazu, nawet podczas dynamicznych scen. Model MC8512 pracuje w trzech zakresach częstotliwości (2,4 GHz, 5 GHz oraz 6 GHz) i wspiera technologię Multi-Link Operation (MLO). Łączna teoretyczna przepustowość dla wszystkich pasm to imponujące 19 Gb/s. Dzięki obsłudze MLO router może transmitować dane przy użyciu wielu pasm jednocześnie. Dla użytkownika oznacza to niezawodność i odporność na zakłócenia – w przypadku problemów z jednym pasmem, ruch płynnie przejmuje inne. Co więcej, trzyzakresowa praca ułatwia organizację domowej sieci. Podczas gdy jeden użytkownik gra na PC korzystając z najszybszego pasma 6 GHz, reszta domowników może swobodnie oglądać wideo w 4K na paśmie 5 GHz, nie obciążając wzajemnie swojego połączenia. Cechą wyróżniającą ZTE G5 Ultra jest natywna obsługa technologii GearUP. To rozwiązanie stworzone z myślą o optymalizacji połączeń z serwerami najpopularniejszych gier multiplayer. Zintegrowanie GearUP bezpośrednio na poziomie routera to świetna wiadomość, zwłaszcza dla posiadaczy konsol, którzy zyskują możliwość redukcji opóźnień bez konieczności instalowania zewnętrznych narzędzi. Należy jednak pamiętać, że korzystanie z GearUP wiąże się z koniecznością opłacania subskrypcji u dostawcy usługi. Router zamknięto w kompaktowej obudowie o wymiarach 107 x 107 x 230 mm i wadze około 920 gramów. Wewnątrz znalazł się wydajny system anten, zapewniający stabilną pracę pod obciążeniem. Zestaw złączy obejmuje dwa porty LAN 2.5 GbE (RJ-45), złącze RJ-11 oraz slot na kartę nano SIM. Dostępność i ceny  ZTE G5 Ultra (MC8512) w wersji czarnej jest już dostępny w ofercie operatora. Wybierając plan „Internet mobilny dla domu 2.0” lub decydując się na pakiet „Orange Love z Internetem mobilnym dla domu”, sprzęt można nabyć w systemie 36 rat po 46,67 zł miesięcznie (łączny koszt to 1680 zł). Istnieje również możliwość zakupu urządzenia bez abonamentu – jego cena wynosi wówczas 1699 zł. W tym wariancie klienci mogą zdecydować się na płatność jednorazową lub rozłożyć kwotę na raty 0%. Router ZTE G5 Ultra można te z kupić na wolnym rynku, nieco taniej niż u Orange. [SALE-1904]

2
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Więcej nowości

Netflix odważył się dać widzom coś nowego. Wystarczyło 5 dni
Telewizja i VoD 11:58

Netflix odważył się dać widzom coś nowego. Wystarczyło 5 dni

Polscy widzowie rzucili się do oglądania najnowszej propozycji Netflixa z ogromnym entuzjazmem. Nowy film bollywoodzkiej reżyserki potrzebował zaledwie 5 dni, aby poszybować na samą górę rankingu. "Oskarżona" ("Accused") to numer 1 nie tylko w Polsce, ale także w 20 innych krajach. Na Netflixie powiało świeżością Już sama wiosna zobowiązuje po sięganie po nowości. Netflix postanowił dać tym razem widzom coś z rodem Bollywood. Ale bez obaw, nie jest to kiczowaty, pełen kolorów, typowy taneczny musical o złamanych sercach. Choć reżyserką jest bollywodzka Antubhuti Kashyap, to mamy tu do czynienia z poważnym i nieco mrocznym thrillerem psychologicznym. I jak się okazuje, umieszczenie takiego filmu w ofercie, był to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Przynajmniej, tak wskazują dane oglądalnościowe, zaledwie po 5 dniach od premiery. I choć część osób, narzeka, że film zawiódł ich oczekiwania i nie brakuje głosów o tym, że jest tandetny, to nie ulega wątpliwości jedno - jest on oglądany. I to do tego stopnia, że w ciągu 5 dni znalazł się "jedynce" nie tylko w Polsce.  "Oskarżona" numerem 1. w 21 krajach "Oskarżona" pojawiła się na platformie 27 lutego 2026 roku. Fabuła skupia się na losach cenionej pani chirurg i ginekolog, dr Geetiki Sen. Całe jej życie kręci się wokół pracy, w związku z czym także jej życie prywatne znajduje się pod nieustanną kontrolą. Pewnego dnia, bohaterka traci grunt pod nogami - padają pod jej adresem oskarżenia o niewłaściwe zachowania wobec innych osób, a konkretnie zarzuty o molestowanie seksualne. W jednym momencie, budowana latami reputacja staje pod wielkim znakiem zapytania, komunikatory internetowe znajomych z pracy rozgrzewają się do czerwoności. Opinia publiczna szybko wydaje wyrok. Geetika Sen zmuszona jest do wszczęcia śledztwa i oczyszczenia się z zarzutów. Czy uda jej się dociec prawdy i uratować małżeństwo? Jeśli to nie typowe Bollywood, to z czym mamy do czynienia? "Oskarżona" to thriller, w którym na pierwszy rzut oka niewiele się dzieje. A Nie ma nagłych zwrotów akcji, ale jest napięcie, które reżyserka buduje stopniowo. Mamy tu jednak namiastkę filmu medycznego, wątek z oskarżeniem o molestowanie, oraz rozprzestrzeniający się hejt w mediach społecznościowych. Charakterystyczne dla tego tej konkretnej produkcji jest jeszcze jedno - cała akcja pokazana jest z perspektywy oprawczyni, a nie jej "ofiar". A to nie jest typowe dla kina rodem z Indii.  Jak widać, widzowie Netflixa cenią sobie kino, które nie daje jasnych odpowiedzi i wręcz przeciwnie - daje do myślenia, jeszcze długo po seansie. I choć oglądalność to jedno, a recenzje filmu będą z pewnością bardzo podzielone, to cieszy fakt, że platforma zapewnia różnorodność repertuaru filmowego. A widzowie są na tyle otwarci, że chętnie oglądają nowości.  Fani Bollywood docenią także obsadę filmu, która tym co nie oglądają filmów z tej serii, niewiele pewnie będzie mówić.  https://www.youtube.com/watch?v=p2ynDIq4nWM

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Uważaj na światłowód w Play. Możesz dostać nie to, czego oczekujesz
Telepolis.pl
Publicystyka 01 MAR 2026

Uważaj na światłowód w Play. Możesz dostać nie to, czego oczekujesz

Klienci sieci Play podpisują umowy na usługi światłowodowe. W rzeczywistości część instalacji działa na łączach z elementami miedzianymi (DOCSIS). Światłowód tylko z nazwy Czytelniczka portalu TELEPOLIS.PL zawarła z Play umowę na produkt o nazwie "Internet Światłowodowy do 300 Mb/s". Dokumenty w tej sprawie podpisano we wrześniu 2025 roku w salonie sprzedaży fioletowego operatora. Abonentka była przekonana o podłączeniu do jej lokalu klasycznego światłowodu. Technik instalujący sieć zamontował jednak w mieszkaniu kabel koncentryczny. Zastosowana technologia to w tym przypadku sieć hybrydowa HFC. W takich systemach światłowód doprowadzony jest do samego budynku mieszkalnego, a sygnał do poszczególnych mieszkań dociera za pomocą kabli koncentrycznych. Kobieta wskazuje, że nie została o tym poinformowana podczas podpisywania dokumentów. Zgodnie z informacjami, do których udało mi się dotrzeć, operator telekomunikacyjny ma obowiązek podać klientowi rodzaj technologii, za pomocą której świadczona będzie usługa dostępu do Internetu. Jeśli ma to być usługa hybrydowa HFC, należy to jednoznacznie wskazać w umowie czy innych dokumentach. By to potwierdzić, wysłałem pytania do Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Odpowiedź UKE poniżej. Uwzględnienie w umowach oraz podanie w sposób jasny, zrozumiały i wyczerpujący informacji użytkownikom w zakresie świadczonej usługi oraz wskazanie danych o poziomie usług jakiego może oczekiwać konsument jest jedną z podstawowych zasad informacyjnych których powinni przestrzegać dostawcy usług.Dla określenia jakie informacje powinni przekazać konsumentom dostawcy usług internetowych kluczowe są przepisy Rozporządzenia 2015/21201 oraz ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej.Przepisy Rozporządzenia 2015/2120 i wymagania określone w art. 4 ust. 1 dotyczą treści każdej umowy o świadczenie usługi dostępu do internetu. Nie ulega wątpliwości, że dostawcy usług internetowych powinni w sposób jasny i zrozumiały przekazywać informacje dot. świadczonych usług, które muszą są dokładne i aktualne. Ponadto należy podkreślić, że informacje te powinny mieć znaczenie dla użytkowników końcowych, tzn. być istotne, jednoznaczne i przedstawione w użyteczny sposób. Dodatkowo należy wskazać, że informacje nie powinny stwarzać błędnego lub mylącego wyobrażenia o usłudze świadczonej danemu użytkownikowi.Powyższe ma również bardzo duże znaczenie również dla możliwości porównywania ofert przez użytkowników, aby porównanie to mogło wykazać różnice i podobieństwa.Ponadto należy wskazać, że zgodnie z art. 285 ustawy Prawo Komunikacji Elektronicznej przed zawarciem z konsumentem umowy o świadczenie usług komunikacji elektronicznej, dostawca usług komunikacji elektronicznej doręcza konsumentowi wymagane przepisami informacje (tzw.: informacje przedumowne). Zgodnie z przepisami ustawy informacje przedumowne określają m.in. główne cechy każdej usługi, w tym wszelkie minimalne poziomy jakości usług, a w przypadku usług innych niż usługi dostępu do internetu konkretne gwarantowane parametry jakości, albo oświadczenie o braku minimalnych poziomów jakości usług. przekazała Agnieszka Sobucka, rzecznik prasowy UKE Brak urządzenia z regulaminu Regulamin świadczenia usług telekomunikacyjnych Play wspomina o terminalu optycznym ONT. Urządzenie to odpowiada za konwersję sygnału świetlnego i jest charakterystyczne dla sieci w pełni światłowodowych FTTH. Czytelniczka zamiast niego otrzymała modem kablowy. W samej umowie rubryka dotycząca sprzętu ONT pozostała pusta. Sieć Play odniosła się do zarzutów w korespondencji z redakcją TELEPOLIS.PL. Biuro prasowe firmy poinformowało, że rodzaj udostępnianego sprzętu zależy od typu sieci. Przedstawiciele operatora powołują się na zapisy regulaminu. Dokument wspomina o udostępnieniu "ONT i/lub Urządzenia", co daje dostawcy elastyczność przy instalacji. Prawo wymaga podawania parametrów Przepisy unijne nakładają na operatorów telekomunikacyjnych określone obowiązki informacyjne. Zawarte są one w Rozporządzeniu 2015/2120, które określa zasady dostępu do otwartego Internetu. Każdy dostawca musi jasno wskazać w umowie dokładne parametry usługi stacjonarnej. Dokument powinien określać prędkości minimalne, zwykle dostępne oraz maksymalne. Konieczność podawania tego typu informacji potwierdził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W odpowiedzi na nasze pytania UOKiK napisał, że: zasady świadczenia usług dostępu do internetu reguluje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2015/2120, które wprowadza w całej Unii Europejskiej standardy dotyczące otwartego internetu. Zgodnie z art. 4 tego aktu, umowa obejmująca usługę dostępu do internetu powinna w jasny i zrozumiały sposób określać m.in. minimalne, zwykle dostępne, maksymalne i deklarowane prędkości pobierania i wysyłania danych w przypadku sieci stacjonarnych, a w przypadku sieci ruchomych – szacunkowe maksymalne i deklarowane prędkości.Należy również pamiętać, że nieprzekazywanie istotnych informacji bądź wprowadzanie konsumenta w błąd może stanowić nieuczciwą praktykę rynkową i w konsekwencji naruszać zbiorowe interesy konsumentów. Podobne stanowisko otrzymaliśmy od Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Odpowiadając na pytanie dotyczące parametrów łącza, Agnieszka Sobucka z UKE napisała: Tak, obowiązek taki wynika wprost z Rozporządzenia 2015/2120. Zgodnie bowiem z art. 4 ust. 1 lit. d Rozporządzenia 2015/2120 w przypadku usługi dostępu do Internetu umowa musi zawierać jasne i zrozumiałe wyjaśnienie dotyczące minimalnych, zwykle dostępnych, maksymalnych i deklarowanych prędkości pobierania i wysyłania danych w ramach usług dostępu do internetu w przypadku sieci stacjonarnych lub dotyczące szacunkowych maksymalnych i deklarowanych prędkości pobierania i wysyłania danych w ramach usług dostępu do internetu w przypadku sieci ruchomych.Biorąc więc powyższe pod uwagę, samo wskazanie prędkości „do 300 Mb/s” oznacza podanie wyłącznie prędkości maksymalnej, w związku z czym, może być niezgodne z art. 4 ust. 1 lit. d Rozporządzenia 2015/2120.Warto również wskazać, że w celu nadania uprawnień użytkownikom końcowym, wartości prędkości wymagane w art. 4 ust. 1 lit. d) Rozporządzenia 2015/2120 powinny być określone w umowie i opublikowane w taki sposób, aby można je było zweryfikować i wykorzystać do określenia wszelkich rozbieżności pomiędzy faktycznym wykonaniem a tym, co zostało uzgodnione w umowie. Umowa klientki Play zawierała wyłącznie wartość prędkości maksymalnej. Znajduje się ona wśród zdjęć dokumentów, które od niej otrzymaliśmy. Play: klientka została o wszystkim poinformowana Czytelniczka TELEPOLIS.PL poprosiła nas o interwencję w przytoczonej wyżej sprawie. Pierwsze kroki skierowaliśmy do biura prasowego Play, prosząc o wyjaśnienie sprawy. Zapytaliśmy o trzy rzeczy: brak informacji o technologii łącza internetowego, brak urządzenia wskazanego w regulaminie oraz brak obowiązkowych parametrów łącza (prędkości minimalne i zwykle dostępne). Jeśli chodzi o brak urządzenia ONT, odpowiedź Play przytoczyłem już wcześniej. Jeśli natomiast chodzi o podnoszone przez klientkę Play braki informacyjne, otrzymaliśmy taką oto odpowiedź: Zgodnie z formalnymi wymogami przedstawiamy informacje o parametrach technicznych usługi internetowej. Takie informacje klient Play może znaleźć w:1. Podstawowych Warunkach Umowy (PWU) – czyli zwięzłym podsumowaniu warunków umowy,2. informacjach przedumownych – jako element cennika oferty, którą zamówił klient. przekazała Katarzyna Bonk z Biura prasowego Play Nasza Czytelniczka twierdzi jednak, że nie otrzymała informacji, o których wspomniała przedstawicielka fioletowego operatora. Kobieta wskazuje, że doradczyni w salonie w Kutnie oraz technik instalujący usługę nie przekazali jej danych o zastosowaniu technologii HFC. W umowie widnieje tylko zapis o Internecie światłowodowym. Abonentka podkreśla, że w jej mieszkaniu nie zainstalowano terminala optycznego ONT. Urządzenie to jest stosowane wyłącznie w technologii światłowodowej. Klientka zarzuca również operatorowi błędy w odpowiedziach na reklamację. Przedstawiciele sieci powołują się na zapisy, których nie ma w podpisanych przez nią dokumentach. Kobieta uważa wyjaśnienia dostawcy za niezgodne ze stanem faktycznym. Operator zgadza się na rozwiązanie umowy Abonentka wielokrotnie interweniowała w dziale obsługi klienta Play. Zarzucała firmie celowe wprowadzenie w błąd na etapie sprzedaży oferty i montażu usługi. Fioletowy operator początkowo odrzucał wszystkie reklamacje, twierdząc, że usługa hybrydowa spełnia europejskie normy jakości ETSI. Przedstawiciele Play zapewniali, że prędkości wpisane do umowy są realne do osiągnięcia w sieciach HFC. Sprawa trafiła do Powiatowego Rzecznika Konsumentów w Kutnie. Po interwencji rzecznika operator zmienił swoje stanowisko i zaoferował polubowne zakończenie sporu. Sieć Play zaproponowała rozwiązanie umowy na Internet bez naliczania dodatkowych kosztów. Opłaty abonamentowe pobrane za wykorzystany wcześniej okres nie podlegają jednak anulowaniu. Marketing kontra rzeczywistość Opisana w tym artykule sprawa Czytelniczki TELEPOLIS.PL pokazuje, że nazwa na ulotce to często tylko element marketingu. Operatorzy pod hasłem "światłowód" potrafią sprzedawać starszą technologię, opartą na kablach miedzianych (DOCSIS). Warto więc dopytywać o szczegóły techniczne instalacji jeszcze przed podpisaniem dokumentów. Ta historia dowodzi też, że interwencja rzecznika konsumentów przynosi efekty w starciu z dużą korporacją. Choć Play nie uznał oficjalnie swojej winy, to ostatecznie pozwolił klientce odejść bez płacenia kar umownych. Wciąż jednak otwartym pozostaje pytanie: czy Play sprzedaje coś innego, niż obiecuje? Mamy tylko relacje dwóch stron, które przedstawiają odmienne stanowiska na ten temat. Moim skromnym zdaniem, jest to zdecydowanie sprawa do dokładnego zbadania przez powołane do tego instytucje.

72
MARIAN SZUTIAK
1.

Popularne porównania