Huawei z nowym super zegarkiem. Oto WATCH GT Runner 2
Sprzęt 26 LUT 2026

Huawei z nowym super zegarkiem. Oto WATCH GT Runner 2

Huawei zaprezentował WATCH GT Runner 2 – zegarek sportowy, który został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o biegaczach. Sprawdzi się na nadgarstku amatora, ale także profesjonalisty startującego w maratonach. Nowy GT Runner 2 to druga odsłona zegarka dla biegaczy z 2021 roku. Po pięciu latach producent znacznie odświeżył konstrukcję i wyposażenie, a debiutujący model może stanowić poważną konkurencję dla zegarków Garmina czy Polara. Koperta modelu Huawei WATCH GT Runnera 2 wykonana jest z tytanu klasy lotniczej, a wyświetlacz chroni szkło Kunlun Glass 2. generacji – znane z flagowych smartfonów Huawei, cieńsze i lżejsze od szafiru, a przy tym wyjątkowo odporne na upadki Grubość obudowy GT Runnera 2 wynosi zaledwie 10,7 mm, średnica koperty to 43,5 mm, a całość bez paska waży 34,5 g – są to więc parametry idealne do długiego treningu czy zawodów bez zmęczenia. Wyświetlacz AMOLED ma średnicę 1,32 cala i osiąga jasność szczytową aż 3000 nitów. Zegarek dostępny będzie w trzech wersjach kolorystycznych: Midnight Black (czarna koperta tytanowa + czarny pasek AirDry), Dawn Orange (biała koperta tytanowa + pomarańczowy pasek AirDry) oraz Dusk Blue (czarna koperta tytanowa + niebieski pasek AirDry). Do każdego zestawu dołączany jest też dodatkowy pasek z fluoroelastomeru w dopasowanym kolorze. Pasek AirDry Woven Strap ma ażurową strukturę, która zapewnia 25% lepszą oddychalność niż wcześniejsze warianty Huawei WATCH GT Runner 2 wyposaży jest dwuzakresowy moduł GNSS obsługujący systemy GPS, GLONASS, GALILEO, BEIDOU oraz QZSS. Jak przekonuje producent, antena GNSS wzmacniana jest przez specjalną konstrukcję ramki środkowej i bezela, a całość wykorzystuje polaryzację kołową, dzięki czemu odbiornik lepiej łapie sygnał satelitarny. Według Huawei ta architektura przekłada się na wzrost wydajności anteny o 50% względem serii GT 6. Dla biegaczy oznacza to większą precyzje pomiaru w tunelach czy między wieżowcami. Zegarek korzysta z systemu Huawei TruSense z unowocześnioną architekturą algorytmów i modułem TruSense. Monitorowane metryki zdrowia obejmują ciągły pomiar tętna i tętno spoczynkowe, ciągłe HRV. ciągłe SpO2, EKG i wykrywanie arytmii. Zegarek mierzy także zdrowie snu i oddech podczas snu. Akumulator o pojemności 540 mAh ma wystarczyć na do 32 godzin aktywności biegowej (tryb GPS) lub do 14 dni lżejszego użytkowania.  Zaawansowane funkcje biegowe Po raz pierwszy w swoich zegarkach Huawei wprowadza pomiar mocy biegu, funkcję opracowaną we współpracy z grupą biegową DSM-Firmenich Running Team. W odróżnieniu od tętna moc biegu mierzy bezwzględny wysiłek, uwzględniając opór powietrza, opór biegu i opór wzniesienia. Wartości wyświetlane są w czasie rzeczywistym bezpośrednio na tarczy zegarka. Do tego zegarek jako pierwszy w ofercie Huawei dysponuje algorytmem wykrywania progu mleczanowego w czasie rzeczywistym, opracowanym we współpracy z Beijing Sport University. GT Runner 2 wprowadza również optymalne strefy obciążenia treningowego z rozróżnieniem wysiłku tlenowego (aerobowego) i beztlenowego (anaerobowego).  Nową funkcją jest też dynamiczny czas regeneracji, dostosowywany m.in. do danych o śnie i stresie użytkownika. Zegarek i aplikacja obsługują pełen cykl maratoński – przed startem, w trakcie wyścigu i po ukończeniu. Przed startem asystent biegowy umożliwia wyszukiwanie i dodawanie zawodów (np. maratonów w Barcelonie czy Berlinie), odliczanie do startu z wyświetleniem na tarczy oraz predykcję czasu ukończenia. Zegarek przechowuje do 12 biegów jednocześnie. W trakcie biegu użytkownik może korzystać z inteligentnego trybu maratonu, który prowadzi tempem lub tętnem, wyświetla odchylenia od planu, a także przypomina o nawadnianiu i odżywianiu. Po biegu w aplikacji znajdzie się rozbudowana analiza z takimi danymi jak krzywą tempa, krzywą tętna, krzywe mocy, dane tlenowe i kadencji, a także dane o czasie kontaktu z podłożem, bilansie lewej/prawej stopy oraz szacunkowy czas VO2max. Zegarek jest kompatybilny zarówno z Androidem, jak i iOS. Do sprzedaży w Polsce trafi w pierwszej połowie marca.

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

NVIDIA dała ciała. Nowe sterowniki okazały się prawdziwą katastrofą
Oprogramowanie 26 LUT 2026

NVIDIA dała ciała. Nowe sterowniki okazały się prawdziwą katastrofą

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
HBO dokręca śrubę. Skończy się cwaniakowanie
Telewizja i VoD 26 LUT 2026

HBO dokręca śrubę. Skończy się cwaniakowanie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Google odpala nowy generator obrazów 4K. Zobacz, czy już to masz
Aplikacje 26 LUT 2026

Google odpala nowy generator obrazów 4K. Zobacz, czy już to masz

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
USA mają spory problem. Chiny nadal blokują metale ziem rzadkich
Tech 26 LUT 2026

USA mają spory problem. Chiny nadal blokują metale ziem rzadkich

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
AMD pozwoli na tanie granie? Nowe APU są już na horyzoncie
Sprzęt 26 LUT 2026

AMD pozwoli na tanie granie? Nowe APU są już na horyzoncie

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Opaski Huawei Band 11 wchodzą do Polski. Są dwie wersje, w tym Pro z GPS
Sprzęt 26 LUT 2026

Opaski Huawei Band 11 wchodzą do Polski. Są dwie wersje, w tym Pro z GPS

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
NVIDIA VR200 to prawdziwy potwór. I trafił już do pierwszych osób
Sprzęt 26 LUT 2026

NVIDIA VR200 to prawdziwy potwór. I trafił już do pierwszych osób

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Do Galaxy S26 przyda się ładowarka. Samsung ma nową, magnetyczną
Sprzęt 26 LUT 2026

Do Galaxy S26 przyda się ładowarka. Samsung ma nową, magnetyczną

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Huawei FreeBuds Pro 5 od razu w Polsce. Topowy model 150 zł taniej
Sprzęt 26 LUT 2026

Huawei FreeBuds Pro 5 od razu w Polsce. Topowy model 150 zł taniej

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Słuchawki z ANC znanej marki w śmiesznej cenie. Nic, tylko brać
Telepolis.pl
Sprzęt 26 LUT 2026

Słuchawki z ANC znanej marki w śmiesznej cenie. Nic, tylko brać

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Wielka awaria w PKO BP. Bankowość mobilna i internetowa leży
Wiadomości 26 LUT 2026

Wielka awaria w PKO BP. Bankowość mobilna i internetowa leży

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Smartfony w Europie skorzystają z satelitarnego 5G. Testy się udały
Kosmos 26 LUT 2026

Smartfony w Europie skorzystają z satelitarnego 5G. Testy się udały

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Amazfit znów bije Garmina. Pełnia możliwości za pół ceny
Sprzęt 26 LUT 2026

Amazfit znów bije Garmina. Pełnia możliwości za pół ceny

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Państwo wystawiło ich do wiatru. Miały być dotacje, zostały kredyty
Wiadomości 26 LUT 2026

Państwo wystawiło ich do wiatru. Miały być dotacje, zostały kredyty

2
PAWEł MARETYCZ
1.
Telegram stał się rajem dla oszustów, ale Facebooka nikt nie przebije
Bezpieczeństwo 26 LUT 2026

Telegram stał się rajem dla oszustów, ale Facebooka nikt nie przebije

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Jeden gest i Twój Galaxy S26 znajdzie wszystko naraz
Aplikacje 26 LUT 2026

Jeden gest i Twój Galaxy S26 znajdzie wszystko naraz

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Remont? Zapomnij o wałkach i pędzlach. Biedronka ma coś lepszego
Sprzęt 26 LUT 2026

Remont? Zapomnij o wałkach i pędzlach. Biedronka ma coś lepszego

1
PAWEł MARETYCZ
1.
Unia chce nam ogarnąć rachunki. Rząd nie jest zadowolony
Wiadomości 26 LUT 2026

Unia chce nam ogarnąć rachunki. Rząd nie jest zadowolony

10
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości
Pepco wprowadza wyczekiwaną nowość. Polacy zaczną masowo instalować
Aplikacje 26 LUT 2026

Pepco wprowadza wyczekiwaną nowość. Polacy zaczną masowo instalować

Pepco ogłasza wprowadzenie w Polsce nowej aplikacji mobilnej i to jest dobra wiadomość. Spółka podała, że nasz kraj jest największym i najbardziej dojrzałym cyfrowo rynkiem Pepco i z tego powodu został wybrany na miejsce debiutu tego nowego produktu. Zakupy w Pepco od teraz przez aplikację? To była tylko kwestia czasu. Wiadomo było, że Pepco prędzej, czy później wprowadzi własną aplikację. Firma podkreśla, że wprowadzenie tego rodzaju produktu stanowi ważny krok w procesie budowania relacji marki z klientami i poprawy jakości zakupów. Jest to także potwierdzenie zachodzącej transformacji w Pepco. Model sprzedaży detalicznej oparty głównie na sklepach stacjonarnych zmienia się powoli i jest już gotów dołączyć do kompleksowego ekosystemu cyfrowego.  Taka aplikacja to marzenie wielu klientów Pepco Aplikacja została opracowana w oparciu o analizę potrzeb klientów tego sklepu i ścisłą z nimi współpracę. Dzięki temu, ma ona szansę odzwierciedlać rzeczywiste zachowania zakupowe całych rodzin i wspierać ich potrzeby. Aplikacja Pepco została zatem zaprojektowana z myślą o wygodzie kupujących. Ma też nie lada zadanie - wspierać zaangażowanie korzystających z niej. Ale to nie koniec jej zalet - aplikacja oferuje wsparcie dla klientów przed, w trakcie oraz po wizycie w sklepie. Jest naprawdę praktyczna. Daje, między innymi, możliwość tworzenia listy życzeń i korzystania z lokalizatora sklepów. Program lojalnościowy Pepco - powód, aby ją zainstalować? Jak każdy porządny produkt tego typu, także i aplikacja Pepco pomyślała o programie lojalnościowym dla swoich klientów. Wszystko po to, aby zachęcić do instalowania tych najbardziej opornych. I tak w ramach programu Pepco Club dostawać można spersonalizowane nagrody, cyfrowe kupony i korzystać z funkcji grywalizacyjnych, takich jak „Pepcogra”. Aplikacja jest w pełni zintegrowana z nowoczesnymi systemami sklepowymi POS Pepco i robi to co należy: wzmacnia lojalność i wspiera codzienne zakupy. Uzupełnia, ale nie zastępuje doświadczeń związanych z zakupami w samym sklepie. Pepco spodziewa się, że do końca 2026 r. liczba użytkowników aplikacji w Polsce osiągnie poziom kilku milionów, co wzmocni ambicję firmy, aby stać się najbardziej lubianym sprzedawcą detalicznym dla młodych rodzin w Europie. Jak widać, staliśmy się pierwszymi testerami, dopiero jeśli sprawdzi się w Polsce, zostanie wdrożona w innych krajach. A Polacy, trzeba przyznać, są całkiem nieźli w zgłaszaniu wszelkich niedociągnięć. Na ten moment, aplikacja ma wiele pozytywnych ocen w sklepie AppStore, ale nie brakuje uwag do jej ulepszeń. Aplikacja jest mega przejrzysta i dobrze wykonana. Jednak brakuje mi funkcji sprawdzenia dostępności towaru w sklepach stacjonarnych. zwraca uwagę na braki, jeden z użytkowników. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Skandal i wstrzymana premiera. Apple TV wyemituje serial w przyszłym tygodniu
Telewizja i VoD 26 LUT 2026

Skandal i wstrzymana premiera. Apple TV wyemituje serial w przyszłym tygodniu

"The Hunt" zanim się pojawił, to już było o nim głośno. Niektórzy mogą pamiętać, jak w listopadzie 2025 roku, tuż przed ogłoszoną premierą, Apple TV wycofała z kalendarza tę właśnie pozycję. Film jednak pojawi się na platformie i to za niecały tydzień.  "The Hunt" nagle zniknął bez śladu Apple TV wycofał całkowicie z grafiku oraz ze swojej strony z komunikatami prasowymi o najnowszych serialach, jakiekolwiek informacje odnośnie do "The Hunt". Zniknął wtedy także zwiastun. Stacja miała ku temu powód - padł poważny zarzut plagiatu. Początkowo, "The Hunt" było przedstawiane jako dzieło oryginalne. Producent serialu, Gaumont, potwierdził wkrótce po tym jak wybuchł skandal, że faktycznie, serial, powstał na podstawie powieść Douglasa Fairbairna "Shoot". Firma natychmiast zaczęła działać i w stosunkowo krótkim czasie uzyskała wszystkie wymagane zgody. Wszystkie procedury trwały niespełna 3 miesiące i teraz, kiedy sprawa już została zamknięta, ogłoszono nową datę premiery. "The Hunt" premiera na Apple TV 4 marca 2026 Francuski serial "The Hunt" pojawi się na Apple TV już 4 marca 2026 roku. Opowiada on historię Francka (Benoit Magimel), który wraz z grupą przyjaciół wyrusza na polowanie podczas jednego z weekendów. Jednak sytuacja wymyka się spod kontroli, kiedy nieznajoma grupa innych myśliwych, w pewnym momencie zaczyna do nich strzelać. Nawet po powrocie do codziennego życia, nie wszystko jest takie, jakie było przed polowaniem. I choć Franc próbuje wrócić do spokojnego życia u boku żony (Melanie Laurent), to czuje, że coś jest nie tak. Obcy myśliwi najwyraźniej szukają zemsty.  Serial to ciekawa produkcja o myśliwych, utrzymana w konwencji survival-paranoi. Reżyserem jest Cedrick Anger. Pierwszy sezon składa się z sześciu odcinków.  https://www.youtube.com/watch?v=Uobdx84anoc

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Kosztuje 14 tys. zł i jest wart tych pieniędzy. Ten laptop firmy ASUS to petarda
Sponsorowane 25 LUT 2026

Kosztuje 14 tys. zł i jest wart tych pieniędzy. Ten laptop firmy ASUS to petarda

ASUS ProArt GoPro Edition to fantastyczny sprzęt do pracy kreatywnej. Przekonaj się, dlaczego.  Są na świecie rzeczy, które po połączeniu po prostu działają – jak pizza z ananasem albo czekolada z miętą. Jedną z takich perfekcyjnych kombinacji są laptopy ASUS ProArt z kamerkami GoPro. Z takim duetem można nie tylko uwieczniać najbardziej emocjonujące chwile swojego życia, ale także w prosty sposób dzielić się nimi ze światem. ASUS ProArt i GoPro – para idealna Tym bardziej zaskakujące jest, że obie marki potrzebowały aż tyle czasu, by wykorzystać tę perfekcyjną synergię w dedykowanym produkcie. Ale nie trzeba dłużej czekać, bo taki sprzęt trafił właśnie do sklepów. O ASUS ProArt GoPro Edition można napisać wiele rzeczy, ale jedna wydaje się najważniejsza: ten laptop naprawdę ma sens! Nie piszę tego jako uszczypliwości pod adresem innych komputerów, a raczej prostą obserwację. Nie trzeba być ekspertem, by zauważyć, że większość tego typu kolaboracji na rynku komputerów to akcje bardzo powierzchowne. Ot, dostajemy ładny wzorek na obudowie, parę ekskluzywnych tapet i może jakiś fajny gadżet w pudełku. Nie ma w tym oczywiście nic złego. Nie da się natomiast ukryć, że głównym atutem ASUS ProArt GoPro Edition jest to, że tutejsza współpraca idzie znacznie dalej. [SALE-3543] Wielka moc w małym wydaniu Nowy laptop Tajwańczyków to nie tylko gadżet dla fanów GoPro – to idealny kompan dla kamerki sportowej, którego specyfikacja i funkcjonalność zostały zaprojektowane tak, by idealnie z nimi współpracować. Zresztą wystarczy spojrzeć na tutejszą specyfikację. ASUS ProArt GoPro Edition to kompaktowy laptop w rozmiarze 13,3”, w którym udało się zmieścić wydajny procesor AMD Ryzen AI MAX+ 395. Do dyspozycji mamy więc 16 rdzeni, 32 wątki, maksymalne taktowanie rzędu 5,1 GHz oraz 80 MB cache. Tłumacząc na ludzki – to maszyna, która spokojnie radzi sobie z obróbką materiału 4K i nawet nie powinna się przy tym za bardzo spocić. To „AI” w nazwie też nie jest tu tylko dla ozdoby. Na pokładzie znajdziemy układ AMD XDNA NPU o wydajności sięgającej 50 TOPS. To oznacza, że spokojnie możemy korzystać z lokalnych narzędzi na bazie sztucznej inteligencji, które stanowią coraz ważniejszy aspekt pracy kreatywnej. Szczególnie podczas pracy w terenie tego typu funkcje potrafią być dużym ułatwieniem, a z ASUS ProArt GoPro Edition mamy je na wyciągnięcie ręki. A jeśli nadal macie obawy, czy ten maluch na pewno wystarczy do pracy z wideo, to dodam tylko, że na pokładzie czeka aż 128 GB pamięci LPDDR5X. W dzisiejszych czasach już samo to wystarczy, by całkowicie uzasadnić jego cenę. Świetny wyświetlacz i masa udogodnień No i kluczowy aspekt każdego sprzętu przeznaczonego do pracy z wideo i zdjęciami: wyświetlacz. Nie w każdym laptopie widuje się panele OLED, a co dopiero panele OLED o takich parametrach! Zastosowany ekran ma przekątną 13,3” oraz rozdzielczość 2880 x 1800, co daje absolutnie perfekcyjną ostrość. Do tego trzeba dodać 100 procent pokrycia przestrzeni DCI-P3, wstępną kalibrację z certyfikatem Pantone Validated, a także fenomenalny kontrast i perfekcyjną czerń. No dobra – to ostatnie to może nie jest jakaś cecha szczególna ASUS ProArt GoPro Edition. OLED-y po prostu tak mają. Nie zmienia to natomiast faktu, że w przypadku pracy z wideo jest to atut absolutnie nie do podważenia. Już nie wspomnę, że zastosowany ekran obsługuje sterowanie dotykiem, a dzięki obrotowym zawiasom, można go używać także w trybie tabletu. A, no i nie wspomniałem jeszcze o bogatym zestawie portów. Na obudowie znajdziemy trzy szybkie porty USB (1x USB-A i 2x USB-C), gniazdo jack 3,5 mm oraz slot na karty microSD. I wiecie, co jest najlepsze? To wszystko dostajemy bez żadnych przejściówek! Luksus, o który w dzisiejszych czasach coraz trudniej. No dobra, ale to wszystko znajdziemy też w innych komputerach dedykowanych do pracy kreatywnej, także tych z oferty firm ASUS. Czym w takim razie wyróżnia się model opracowany we współpracy z GoPro? Nie boi się wyzwań No, jest tego trochę. Rzecz najbardziej oczywista: wyglądem. ASUS ProArt GoPro Edition wyróżnia się unikalnym designem nawiązującym do kultowej linii kamerek sportowych. Obudowa urządzenia posiada grawerowanie CNC nawiązujące do outdoorowej natury marki GoPro, co daje wręcz poczucie obcowania ze sprzętem pancernym. Zresztą nie jest to zwykła pokazówka – ten laptop naprawdę jest mocny. Urządzenie zostało przetestowane przez producenta pod kątem odporności na piasek, pył, wstrząsy i wilgotność, tak, żebyśmy mieli pewność, że nie zawiedzie nawet w trudnym terenie.  No a żebyśmy mieli do reszty spokój ducha, to warto dodać, że jest to jeden z modeli objętych programem ASUS Perfect Warranty. To dodatkowa ochrona na wypadek m.in. zalania lub upadku, oferowana bez żadnych dodatkowych opłat. Wystarczy zarejestrować swój komputer na stronie internetowej udostępnionej przez producenta, by w razie nieszczęśliwego wypadku błyskawicznie otrzymać odpowiednią pomoc. [SALE-3542] Ten laptop ma sens! Wracając jednak do współpracy z GoPro, to równie istotne jest to, że te sprzęty ze sobą… no, współpracują. ASUS ProArt GoPro Edition wyposażono w szereg rozwiązań, dzięki którym sprzęt lepiej radzi sobie z obsługą kamerek GoPro. Przykładowo, znajdziemy tu dedykowany skrót klawiszowy, pozwalający na uruchomienie programu GoPro Player. To chyba najprostszy sposób, by uzyskać dostęp do swoich klipów i zdjęć. Równie przydatna jest aplikacja StoryCube, gwarantująca pełną integrację z GoPro Cloud oraz oferująca szereg praktycznych sztuczek, w tym m.in. przeglądanie materiałów na podstawie miejsca ich utworzenia. Mówiąc krótko, ASUS ProArt GoPro Edition to nie jest po prostu kolejny laptop z doklejonym logo innej marki. To perfekcyjny kompan do sprzętu GoPro, a przy okazji absurdalnie dobry ultramobilny laptop do pracy kreatywnej. Patrząc na jego możliwości, nawet cena rzędu 13 999 zł nie wydaje się taka straszna – ten sprzęt potrafi doskonale przekonać, że serio jest wart tych pieniędzy. [SALE-3543] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy ASUS

4
ARKADIUSZ BAłA
1.

Popularne porównania