Koniec januszowania na Temu i Aliexpress. Podziękuj Unii
Telepolis.pl
Publicystyka 13:33

Koniec januszowania na Temu i Aliexpress. Podziękuj Unii

To koniec tanich zakupów na Temu, Shein i Aliexpress? Chociaż to daleko idące wnioski, jedno jest pewne - będzie drożej. Stoi za tym Unia Europejska. Chociaż zakupy na chińskich platformach e-commerce są korzystne z perspektywy samych konsumentów, bo przecież są znacznie tańsze, to zupełnie inne spojrzenie mają na to politycy i Unia Europejska. Dlatego też już za chwilę za każdy produkt zapłacimy więcej. Nie dziwię się, że użytkownicy są oburzeni, ale wystarczy spojrzeć na szerszy obraz, aby mieć na to trochę inną perspektywę. Droższe zakupy na Temu i Aliexpress W lutym Rada Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziła nowe przepisy, które wprowadzają dodatkową opłatę od małych przesyłek z Chin o wartości poniżej 150 euro. Do tej pory nie były one obłożone cłem. Dopiero przekroczenie tej kwoty oznaczało konieczność zapłacenia dodatkowego podatku. Od 1 lipca to się zmieni i urzędy celne doliczą dodatkowe 3 euro. Od czego będzie naliczana kwota? Wbrew wcześniejszym domysłom nie od samej paczki. Wiele osób sugerowało, że będzie to stanowiło furtkę do ewentualnych obejść systemu. Temu, Aliexpress czy Shein mogłyby kilka zamówionych przedmiotów pakować do jednej przesyłki, przez co opłata byłaby naliczana tylko raz. Tak jednak nie będzie. Europejscy urzędnicy przewidzieli taką ewentualność. Dlatego opłata będzie naliczana w zależności od zawartości przesyłki. Jeśli w paczce znajdą się 3 różne przedmioty, to 3 euro zostanie doliczone do każdego z nich. Jeśli dwa będą z tej samej kategorii, a jeden z innej, to opłata wyniesie 6 euro (2 razy po 3 euro). Jako przykład podano 1 bluzę z jedwabiu i 2 z wełny. Docelowo opłata ma być pobierana do 1 lipca 2028 roku, czyli do czasu uruchomienia unijnego centrum danych celnych. Wtedy też kwota w wysokości 3 euro ma zostać zastąpiona taryfami celnymi. Jednak przepisy przewidują możliwość przedłużenia tego okresu. Czemu zakupy z Chin to problem? Pod naszym tekstem na temat zmian wprowadzonych przez Unię Europejską pojawiło się całe mnóstwo komentarzy z oburzeniem. Unia dojeżdża obywateli UE.Problemem nie są chińskie produkty, problemem są kuriozalne i wykańczające unijne przepisy który mają na celu zdarcie z człowieka ostatni pieniądz...Mam dość tej uni, wszystko podatkuja zakazują, jeszcze trochę będziesz chodził do kibla jak Unia powie to tylko kilka komentarzy. Czy to może dziwić? Jeśli spojrzymy na temat krótkowzrocznie, tylko z perspektywy własnych portfeli i wygody, to nie. Wtedy oburzenie nie dziwi. Decyzja Unii Europejskiej oznacza, że za zakupy z Temu, Aliexpress i Shein zapłacimy więcej, bo nie ma wątpliwości, że opłata zostanie przerzucona na konsumentów. Jednak co z szerszą perspektywą? O to zapytałem między innymi Izbę Gospodarki Elektronicznej, która od dawna była zwolennikiem dodatkowych regulacji. Izba Gospodarki Elektronicznej z uznaniem przyjmuje decyzję Rady UE jako ważny krok w dobrym kierunku, natomiast 3 euro nie jest rozwiązaniem problemu. To sygnał, że Europa w końcu zaczyna działać [...] Nadzieje w obszarze ceł daje wejście w życie pełnej nowej architektury celnej UE wraz z uruchomieniem EU Customs Data Hub i całkowitym zniesieniem zwolnienia „de minimis”. Do tego czasu 3 euro to ważny, ale niewystarczający krok. mówi w rozmowie z Telepolis mec. Bartosz Skowroński, Pełnomocnik e-Izby ds. Takiego Samego Startu. Mecenas Bartosz Skowroński, Pełnomocnik e-Izby ds. Takiego Samego Startu, wskazuje na kilka problemów z chińskimi platformami zakupowymi. Przede wszystkim chodzi o nierówne zasady gry. Chińskie platformy od lat korzystały ze zwolnienia celnego dla paczek do 150 euro. Jednocześnie polskie firmy e-commerce ponoszą pełne koszty regulacyjne: RODO, Dyrektywa Omnibus, DSA, DMA, GPSR, DAC-7 – każda z nich to dodatkowe koszty finansowe i organizacyjne. Problemem jest też jakość produktów oferowanych na chińskich platformach sprzedażowych. Wiele z nich nie spełnia unijnych norm bezpieczeństwa i stanowią realne zagrożenie dla użytkowników i ochrony środowiska. Wielokrotnie pisaliśmy o licznych raportach na ten temat. Można wręcz powiedzieć, że chociaż płacimy mniej portfelem, to jednocześnie ryzykujemy swoim zdrowiem. Nawet UOKiK ukarał niedawno Temu za niedozwolone praktyki. Kolejna kwestia to wpływ na gospodarkę. Nie od dzisiaj wiadomo, że handel elektroniczny jest jednym ze strategicznych narzędzi chińskiej ekspansji. Rząd aktywnie wspiera sprzedawców poprzez liczne dotacje, niższe koszty wysyłki, dając im w ten sposób realną przewagę w walce z europejską konkurencją.  Każde zamówienie złożone na chińskiej platformie zamiast u polskiego sprzedawcy to realna strata dla polskiej gospodarki. Szacunki z raportu KPMG są jednoznaczne: w ciągu 12 miesięcy polski sektor e-commerce mógł stracić od 6,5 do 8,8 miliarda złotych sprzedaży, a niezrealizowana wartość dodana brutto dla polskiej gospodarki wynosi szacunkowo od 1,0 do 1,4 miliarda złotych rocznie. To miejsca pracy, podatki, wynagrodzenia — które mogłyby zasilać polską gospodarkę. dodaje Pełnomocnik e-Izby ds. Takiego Samego Startu. Polska Izba Gospodarki zwraca uwagę też na inne kwestie, w tym wpływ na środowisko, rezygnację polskich konsumentów z części przysługujących im praw, gdyby zakupów dokonali gdzie indziej, a także wpływ na cały ekosystem. Sprzedaż to nie tylko przychód sklepu. Za każdym polskim zamówieniem stoi łańcuch wartości: firmy logistyczne, marketingowe, IT, magazynowe, księgowe. Szacunki KPMG wskazują, że niezrealizowane przychody dostawców usług wspierających polski handel detaliczny wyniosły w skali roku od 1,2 do 1,7 miliarda złotych. mówi mec. Skowroński. Sami zaciskamy sobie pętlę na szyi Dlatego oburzenie polskich konsumentów ostatecznie może dziwić. Swego czasu wiele mówiło się o wspieraniu polskich firm, kupowaniu naszych rodzimy produktów, aby wspierać producentów i gospodarkę. Jednocześnie masowo kupujemy na Temu, Shein i Aliexpress. Zadowalamy się tanimi cukierkami, nie widząc, jak na naszej szyi zaciska się chińska pętla. Nie zrozumcie mnie źle. Nie ma nic złego w kupieniu czegoś na Temu, Aliexpress czy Shein. Jesteśmy tylko ludźmi. Jednak mówienie, że nowa opłata to dojeżdżanie obywateli jest krótkowzroczne. W szerszym obrazie jest wręcz odwrotnie. To dbanie o obywateli. Sytuację można porównać do uzależnienia Unii od rosyjskiego węgla i gazu. Teraz sami uzależniamy się od chińskich zakupów, topiąc własną gospodarkę. Podobnego zdania jest Allegro, czyli największa platforma e-commerce w Polsce. Jako pierwsza firma prywatna w Polsce otworzyliśmy rok temu stałe przedstawicielstwo w Brukseli też po to, by mieć pewność, że problem ten jest widzialny i słyszalny w całej UE. Podkreślamy, że nie chodzi tylko o Allegro. Reprezentujemy te setki tysięcy firm, które sprzedają na naszej platformie. I my, i one działamy w myśl unijnego prawa i podlegamy kontrolom co do odprowadzania podatków czy spełniania wszelkich norm. Wszyscy ponosimy koszty magazynowania czy transportu, które wedle raportów są w Chinach subsydiowane. Platformy spoza UE często nie dostosowują się do prawa i norm unijnych, co tworzy asymetrię kosztową niemożliwą do zniwelowania przez europejskich przedsiębiorców samą efektywnością działania. Boom zakupowy, zamiast napędzać polski e-handel, dla wielu sprzedających staje się więc źródłem presji, która wymusza cięcie kosztów, ograniczenie inwestycji, redukcję zatrudnienia, a nawet zamykanie działalności. Ta presja nie wynika z konkurencji jako takiej, lecz z przewagi systemowej, której nie da się zniwelować bez zmian na poziomie regulacji. przesłało nam w odpowiedzi na pytania biuro prasowe Allegro. Warto też wspomnieć o samej skali chińskich zakupów. W samym 2024 roku do Europy napływało ok. 12 milionów paczek dziennie poniżej wartości 150 euro. To dwa razy więcej niż w roku 2023. Aż 91 proc. z nich pochodziło z Chin. Co więcej, według Komisji Europejskiej wartość ok. 65 proc. z tych paczek jest specjalnie zaniżana, aby ominąć obowiązek płacenia cła. Często konsumenci podnoszą też argument polskich sprzedawców, którzy sprowadzają swoje produkty z Chin, aby następnie sprzedawać je kilkukrotnie drożej. Przeczenie temu zjawisku nie ma najmniejszego sensu, bo jest ono faktem. Natomiast w skali całego rynku to zaledwie niewielki procent czy nawet promil wszystkich sprzedawców. W związku z tym argument nie jest do końca trafny. Dlatego stwierdzenie "podziękuj Unii" z tytułu tego tekstu tym razem nie jest sarkazmem czy złośliwością. Wystarczy spojrzeć dalej niż na czubek własnego nosa i portfela.

46
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

NVIDIA wierzy w Linuksa. Wydajność w grach wzrośnie
Oprogramowanie 21:59

NVIDIA wierzy w Linuksa. Wydajność w grach wzrośnie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Wielka umowa i spore ryzyko. AMD stawia na Zuckerberga
Tech 21:29

Wielka umowa i spore ryzyko. AMD stawia na Zuckerberga

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Huawei Band 11 i 11 Pro już są. Jasny AMOLED, 14 dni na baterii i GPS
Sprzęt 21:01

Huawei Band 11 i 11 Pro już są. Jasny AMOLED, 14 dni na baterii i GPS

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Chiny w ogniu krytyki. Pod ostrzałem DeepSeek i MiniMax
Oprogramowanie 20:30

Chiny w ogniu krytyki. Pod ostrzałem DeepSeek i MiniMax

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Samsung Galaxy Z Fold8 może naprawić dwie wady poprzednika
Sprzęt 20:03

Samsung Galaxy Z Fold8 może naprawić dwie wady poprzednika

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Dostałeś skan tego dokumentu z banku? Czym prędzej utnij rozmowę
Bezpieczeństwo 19:38

Dostałeś skan tego dokumentu z banku? Czym prędzej utnij rozmowę

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Żabka z kolejną nietypową nowością. Twój telefon za nią podziękuje
Tech 19:09

Żabka z kolejną nietypową nowością. Twój telefon za nią podziękuje

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Sandisk ma przenośne SSD nowej generacji. Czuć moc
Sprzęt 18:39

Sandisk ma przenośne SSD nowej generacji. Czuć moc

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
OnePlus tnie ceny zegarków i dorzuca za darmo słuchawki OnePlus Buds 4
Sprzęt 18:08

OnePlus tnie ceny zegarków i dorzuca za darmo słuchawki OnePlus Buds 4

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Powołano sztab kryzysowy w Łodzi. To nie jest cyberatak
Wiadomości 17:46

Powołano sztab kryzysowy w Łodzi. To nie jest cyberatak

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Apple szykuje się na najgorsze. Coraz więcej produkcji odbywa się w USA
Sprzęt 17:10

Apple szykuje się na najgorsze. Coraz więcej produkcji odbywa się w USA

1
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Bank Millennium zaskakuje w aplikacji. Tego nie ma w żadnym banku
Fintech 16:39

Bank Millennium zaskakuje w aplikacji. Tego nie ma w żadnym banku

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Ministerstwo nazywa gigantyczne rachunki przy pompie ciepła dezinformacją
Wiadomości 16:09

Ministerstwo nazywa gigantyczne rachunki przy pompie ciepła dezinformacją

3
PAWEł MARETYCZ
1.
Nowa nazwa, ten sam pierścień. Xiaomi i Leica zaskakują przed premierą
Sprzęt 15:36

Nowa nazwa, ten sam pierścień. Xiaomi i Leica zaskakują przed premierą

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Czy internauci zmienią zdanie? Za tydzień ostatni odcinek sezonu
Telewizja i VoD 15:05

Czy internauci zmienią zdanie? Za tydzień ostatni odcinek sezonu

0
ANNA KOPEć
1.
Oszust z Łodzi wpadł w ręce lubelskich policjantów
Bezpieczeństwo 14:33

Oszust z Łodzi wpadł w ręce lubelskich policjantów

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Zniknął Ci kursor myszy? Popularna aplikacja Microsoftu generuje problem
Aplikacje 14:04

Zniknął Ci kursor myszy? Popularna aplikacja Microsoftu generuje problem

0
PAWEł MARETYCZ
1.
Baterie w Galaxy S26? Wszystko już wiemy
Sprzęt 12:59

Baterie w Galaxy S26? Wszystko już wiemy

8
MARIAN SZUTIAK
1.
Więcej nowości
Przestań nabijać kieszenie mechanikom. W Lidlu za jedyne 44,99 zł
Telepolis.pl
Sprzęt 12:28

Przestań nabijać kieszenie mechanikom. W Lidlu za jedyne 44,99 zł

Wymiana oleju w aucie to coś, co powinniśmy robić co jakieś 30 tysięcy kilometrów, albo przynajmniej raz do roku, kiedy jeździmy mniej. Wiąże się to z koniecznością wizyty u mechanika i oczywiście zapłaceniem za robociznę. Oczywiście, samodzielne spuszczenie oleju nie jest trudne. Wystarczy tylko odkręcić jedną śrubę na spodzie miski olejowej. Wymaga jednak dostępu do kanału lub podnośnika, a niewprawny użytkownik może skończyć oblany olejem tak jak i powierzchnia pod samym samochodem. Na szczęście można to zrobić inaczej. Szybciej, czyściej i samodzielnie. A to dzięki pompom oleju. Tak się natomiast składa, że w sklepie internetowym Lidla ULTIMATE SPEED UOP 12 C1 jest obecnie w promocji za 44,99 zł.  [SALE-3531] ULTIMATE SPEED UOP 12 C1 Zasada jest prosta: rurkę zasysającą wkładamy tam, gdzie wkłada się sztycę pomiarową. Rzecz jasna tak głęboko, jak to tylko możliwe. Rurkę wyprowadzającą do butelki lub innego pojemnika, w którym chcemy składować zużyty olej. Samo urządzenie natomiast podłączamy do akumulatora samochodu, żeby je zasilić, a potem czekamy, aż wypompuje cały olej.  Mowa tu o wydajności 0,2 litra na minutę. To oznacza, że cały proces trochę potrwa i powolne wyciąganie oleju nie jest problemem. Warto jednak pamiętać, że nie powinien on być cieplejszy, niż 60 stopni Celsjusza. [SALE-3531] Oczywiście to tylko jedno z zastosowań. Pompa ta może także odsysać olej napędowy i opałowy. Tu wydajność skacze do 1,5 litra na minutę. Najważniejsze jest jednak to, że zakup ten zwróci się już po pierwszym użyciu. 

12
PAWEł MARETYCZ
1.

Więcej nowości

Koniec wychwalanego serialu. Ale widzowie nie zostaną z niczym
Telewizja i VoD 09:03

Koniec wychwalanego serialu. Ale widzowie nie zostaną z niczym

Ciepło przyjęty i wychwalany przez widzów pierwszy sezon "Rycerza Siedmiu Królestw" dobiegł końca. Wczorajszego wieczora został wyemitowany ostatni epizod serii. Okazuje się, że zakończenie wcale nie było wierną adaptacją literackiego pierwowzoru.  Zakończenie "Rycerza Siedmiu Królestw"  Twórcy serialu zmienili to, że w ostatnim odcinku Jajo okłamuje Dunka i rusza z nim wspólną podróż. Oznajmia mu, że ojciec wyraził zgodę, aby został jego giermkiem, na jego zasadach. Scena zamykająca epizod jednak sugeruje coś zupełnie innego - ojciec chłopca Maekar w panice przeszukuje obóz rycerzy, bowiem nie ma najmniejszego pojęcia o decyzji syna. W noweli wyglądało to nieco inaczej. Ojciec był świadomy całej sytuacji i wręczył Jajowi sygnet rodowy z herbem Targaryenów, który stanowi nie tylko symbol rodu, ale także zabezpieczenie na wypadek niebezpieczeństwa.  Eksperci już widzą tu spory potencjał na zmiany wątków z Dunkiem. Jeśli ojciec nie wiedział o całej sprawie, może popaść w konflikt z prawym rycerzem, szczególnie, że wcześniej już padły oskarżenia o porwanie dziedzica. Jeśli Jajo ma przy sobie jakimś cudem wspomniany sygnet, może także paść oskarżenie o kradzież cennego klejnotu.  Niezależnie od wszystkiego, przekonamy się o tym dopiero w 2027 roku. To wtedy odbędzie się premiera zapowiedzianego drugiego sezonu tej udanej serii. 2 sezon zostanie oparty na noweli "Zaprzysiężony miecz". Historia pokaże dalsze losy ser Duncana Wysokiego i jego giermka - już nie tylko w turniejowej rzeczywistości, ale w konflikcie lokalnych rodów i sporze o ziemię i wodę. Będzie to opowieść nieco bardziej polityczna, skupiona na relacjach bohaterów i ich wędrówce. Ponownie zobaczymy tych samych aktorów: Petera Claffey'a (Dunk) oraz Dextera Sol Ansella (Jajo).  Jeśli komuś dłuży się oczekiwanie, może sięgnąć po inną produkcję historyczną w podobnym klimacie, tym razem emitowaną na Canal+. Na platformie już są dostępne dwa odcinki "Króla i zdobywcy".  6. odcinek "Rycerza Siedmiu Królestw" - oceniony najniżej W serwisie IMDb serial rozpoczął się od oceny 8,5 co stanowi najniższą z dotyczasowych not. Co więcej, ocena ta stopniowo spada. Przypomnijmy, że odcinek 5. (z bitwą) otrzymał ocenę 10.  https://www.youtube.com/watch?v=Gh1bwImgPnU

1
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Honor Magic8 Lite: pancerny, 4 dni na baterii, a i tak coś tu nie gra (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 22 LUT 2026

Honor Magic8 Lite: pancerny, 4 dni na baterii, a i tak coś tu nie gra (test)

Honor Magic8 Lite ma ogromny akumulator, bardzo ładny i jasny ekran, kuszący aparat 108 Mpix, a do tego wyróżnia się wyjątkową w tej klasie sprzętu odpornością. To nie koniec jego zalet, choć wad też się kilka znalazło. Czy aż tyle, by zniechęcić do zakupu? Seria smartfonów Honor Magic budzi przede wszystkim skojarzenia z flagowymi modelami Pro, czyli w najnowszej generacji – z Honor Magic8 Pro. Warianty Lite zawsze były jednak trochę na doczepkę, grzały się w ich sławie i obiecywały więcej, niż mogły dać. Tak też i jest z Honorem Magic8 Lite. Podobnie jak wcześniejsze Lite’y, także i bohater tego artykułu ma swoje korzenie w już istniejącym modelu z Chin – w tym przypadku w dostępnym od połowy 2025 roku chińskim telefonie Honor X70, choć jest kilka różnic. Honor Magic8 Lite ma na przykład mniejszy akumulator, ale i tak bardzo duży. Wspominam o tych różnicach między modelem Pro a Lite nie bez przyczyny. Honor Magic8 Lite nie jest „lżejszą wersja flagowca”, tylko średniakiem i to z tych, które nie powoduje przyspieszonego bicia serca. Ceny? Wersja 8 + 256 GB kosztuje 1699 zł, a wariant 8 + 512 GB – 1899 zł. Czyli jest to już całkiem poważna kategoria telefonów do 2000 zł. Zobaczmy, jak sobie w niej radzi Magic8 Lite. [PHONE:4453] Wygląd i wykonanie Honor Magic8 Lite dostępny jest w trzech wersjach kolorystycznych: zielonej (Forest Green), czarnej (Midnight Black) oraz brązowej (Reddish Brown). Telefon z daleka wygląda dość ciekawie i w pierwszej chwili może się podobać bardziej, niż na to zasługuje, choć efekt psuje charakterystyczny dla Lite’ów (od modelu Magic5 Lite) pierścień aparatów, który od razu zdradza, że nie jest to smartfon fotograficzny. Mały plusik daje za misterne wykończenie krawędzi pierścienia.  Testowana przeze mnie wersja Forest Green wygląda bardzo interesująco, a lekko opalizujący tył sugeruje, że mamy do czynienia ze szkłem, jednak czar szybki pryska. To plastik, równo ścięta, boczna ramka to też plastik, pierścień aparatów – nie inaczej. Nie robi to niestety zbyt dobrego wrażenia. I nie o to chodzi, że otaczając się flagowcami, wybrzydzam – w ostatnim czasie miałem w reku smartfony nawet o połowę tańsze, a dające większą przyjemność w dotyku i bliższym przyjrzeniu się. Plusem modelu Magic8 Lite jest płaska, ale nie za płaska obudowa o grubości 7,76 mm. Pozory mogą jednak mylić, bo ten plastikowy średniak okazuje się prawdziwym twardzielem. Telefon wyróżnia się zwiększoną odpornością na pył i wodę, co potwierdzają normy IP68 oraz IP69K. Dodatkowo producent chwali się certyfikatem SGS Triple Resistant Premium Performance, który dodatkowo potwierdzać ma wytrzymałość na upadki, nawet z wysokości do 2,5 metra na twarde powierzchnie. Korpus smartfonu wzmocniono na różne sposoby, co ma zapewniać ochronę nawet przed strzałami z broni pneumatycznej. To wszystko zaliczam na plus. Nie miałem co prawda okazji strzelać do telefonu, ale porzucałem nim trochę i nie wątpię, że w codziennych sytuacjach, jak wypadnięcie z kieszeni, poradzi sobie bez zarzutu. Ekran O ile obudowa Honora Magic8 Lite robi średnie wrażenie, to ekranem telefon mocno nadrabia. Jest to płaska matryca OLED o przekątnej 6,79 cala i rozdzielczości 1200 x 2640 pikseli, z odświeżaniem obrazu na poziomie 120 Hz. Deklarowana przez producenta jasność szczytowa sięga aż 6000 nitów, tak samo, jak we flagowym Magic8 Pro. Standardowo jednak jest to 800 nitów. Widać od razu, że to całkiem dobry wyświetlacz – zwraca uwagę ostrością obrazu, jasnością i ładnymi kolorami z czystą bielą oraz głęboką czernią. W ustawieniach znajdziemy znany już z innych modeli Honora tryb e-książki (ekran robi się czarno-biały), a także rozbudowane ustawienia zapobiegające zmęczeniu oczu – nie tylko podstawowy tryb ochrony wzroku, minimalizujący światło niebieskie, ale także ograniczający rozogniskowanie, co obniża napięcie akomodacyjne oczu. Z drugiej strony są też funkcje wzmacniające intensywność wyświetlania – np. ulepszenia filmów, które podbijają dynamikę podczas korzystania z serwisów VOD. W połączeniu z obsługą standardów HLG, HDR10 i HDR10+ oraz wysoką jasnością można liczyć na udany seans. Smartfon jest więc przygotowany na różne sytuacje i do różnych zastosowań. W pomiarach kolorymetrem ekran Honora Magic8 Lite osiągał 820 nitów po ręcznym ustawieniu jasności oraz około 1850 nitów w trybie automatycznym, w mocnym świetle sztucznym. To już jest bardzo dobry wynik, a wygląda na to, że w ostrym słońcu jasność koczy jeszcze wyżej. W każdym razie czytelność w każdych warunkach jest gwarantowana.      Co pod maską? Sercem Honora Magic8 Lite jest układ Qualcomm Snapdragon 6 Gen 4, wspierany przez 8 GB pamięci RAM LPDDR4X. Użytkownicy otrzymają do wyboru wariant z 256 GB lub 512 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1. Trochę dziwne połączenie – w tym bogatszym wariancie aż się prosi o 12 GB RAM, telefon na pewno by zyskał.  Sam układ Snapdragon 6 Gen 4 to stosunkowo nowa jeszcze jednostka z lutego 2025, wykonana w procesie 4 nm, z rdzeniami CPU rozpędzającymi się maksymalnie do 2,3 GHz oraz grafiką Adreno 810. Nie jest to tytan pracy, na już wskazuje seria Snapdragon 6, ale w większości zastosowań będzie sprawnie działał. Warto jednak zwrócić uwagę, że ten sam układ napędza znacznie tańsze modele jak Realme 14 5G za 1250 zł – i to jest właściwy poziom cenowy dla tej jednostki. Nasz Honor wydaje się tu trochę zbyt wysoko wyceniony. Na co dzień Magic8 Lite sprawdza się na ogół bez zarzutu. Szczerze mówiąc, obawiałem się, że Snap 6 i 8 GB pamięci RAM jakoś dadzą się we znaki, ale prawie wszystko działa bez zarzutu – interfejs jest płynny, aplikacje uruchamiają się bez większych opóźnień (choć nie tak szybko, jak na flagowcach), nie ma problemów z wielozadaniowością. Jedyne przycięcia zauważyłem w aplikacji aparatu, zwłaszcza podczas robienia zdjęć HDR. Nie polecam też tego telefonu do gier – oczywiście można odpalić na nim praktycznie każdy tytuł, ale na niskich szczegółach graficznych. Plusem jest wysoka kultura pracy, Magic8 Lite nie nagrzewa się, nie zaobserwowałem też zjawiska dławienia termicznego. Smartfon intensywnie używany przez cały czas zachowuje niemal pełną wydajność.   Antutu 10 Geekbench 6 AI Benchmark 3D Mark Maks. temp. obudowy [°C] Jeden rdzeń Wszystkie rdzenie Wild Life Extreme Wild Life Extreme Stress Test CMF Phone 2 Pro 667605 1007 2957 531 852 99,30% 38 Google Pixel 10 1413309 2306 6345 753 3164 81,40% 44 Google Pixel 10 Pro 1498557 2288 6245 783 3386 67,20% 47,9 Honor 400 Lite 435936 959 2287 207 n.d. n.d. 42,5 Honor Magic7 Lite 554738 939 2790 706 612 99,50% 34,7 Honor Magic8 Lite 740766 1085 3100 1961 982 99,70% 37 Motorola Edge 50 Pro 821507 1150 3058 555 1456 87,20% 39,3 Motorola Edge 60 653522 1045 2969 577 852 99,30% 38 Nothing Phone (3a) 796988 1174 3288 1253 1055 99,70% 37 Nothing Phone (3a) Pro 819910 1174 3288 1248 1057 99,60% 37 OnePlus Nord 5 1466848 1963 4981 3875 3280 82,70% 45 Oppo Reno12 Pro 5G 636220 497 2009 381 856 99,30% 40,4 Realme 14 Pro+ 5G 804220 1184 3236 1304 1078 99,40% 38,5 Realme 14 Pro 5G 740996 1007 2879 268 861 98,80% 37 Realme GT 6 1539284 1954 5039 187 3095 52,30% 45 Samsung Galaxy A55 740618 1167 3452 107 962 98,20% 33 Samsung Galaxy A56 902046 1359 3879 301 1319 99,40% 41,5 Samsung Galaxy S23 FE 1158642 1613 4030 115 2380 66,00% 45,2 Sony Xperia 5 V 1331244 2043 5414 2021 3702 56,70% 48,5 Vivo V50 829203 1135 3144 1521 1451 99,70% 38 Xiaomi Poco F5 Pro 1295589 - 4007 1732 2150 66,30% 44 Xiaomi Poco X6 Pro 5G 1430773 1395 4202 1917 2948 67,90% 43 Xiaomi Redmi Note 13 Pro+ 5G 795273 1126 2684 427 1179 99,50% 34,5 W teście AnTuTu w najnowszej wersji v11 smartfon wyciąga 990 tys. punktów, a starszej v10 – 740 tys. Bez fajerwerków, ale też Magic8 Lite nie odstaje od innych średniaków, choć nieskocznie nowych – np. podobny wynik osiągnął Google Pixel 8 czy Motorola Edge 40, a więc telefony sprzed 3 lat. Z drugiej strony podobne osiągi zapewnia popularny Samsung Galaxy A56.  Łączność i muzyka Magic8 Lite jest bardzo dobrze przygotowany do działania w sieciach. Można w nim zamontować dwie karty nanoSIM, korzystając przy tym z dobrodziejstw VoLTE i Wi-Fi Calling – smartfon bez problemu wykorzystywał te standardy w Orange i Play. Nie zabrakło obsługi eSIM, który można uaktywić zamiast drugiej fizycznej karty SIM. Jakość połączeń głosowych jest bardzo dobra, smartfon sprawnie działa też w polskich sieciach 5G w paśmie C. Na karcie Orange wykręcałem spokojnie wyniki pobierania danych ponad 1 GB/s, niewiele słabsze w Play. W połączeniach Bluetooth (wersja 5.2 LE) można skorzystać z bogatego zestawu kodeków – SBC, AAC, LDAC, a także aptX, aptX HD i aptX Adaptive. W połączeniach głosowych smartfon korzysta za to z dobrej jakości kodeka mSBC. Jakość muzyki na słuchawkach jest bardzo dobra, a w ustawieniach systemowych można wybrać dwa tryby efektów Honor Sound – stereofoniczny lub przestrzenny – albo całkowicie wyłączyć efekty. A głośniki? O dziwo mimo stosunkowo płaskiej odbudowy też jest nieźle, jest nawet trochę ładnego basu, choć wiele zależy od gatunku muzyki. Najlepiej wybrzmiewają spokojniejsze gatunki, od klasyki, przez jazz po ambientową elektronikę, ale już rock czy metal nie zabrzmią dobrze, po pojawiają się przestery. Mimo wszystko – przyzwoicie. System i aplikacje Honor Magic8 Lite wkracza na rynek z systemem MagicOS 9.0, bazującym na Androidzie 15. To nie pomyłka, Honor dał w 2026 roku starszą wersję systemu, choć było sporo czasu na aktualizację. Na szczęście już w kwietniu powinna przyjść nowa wersja MagicOS 10, a Android będzie wspierany przez 6 lat. MagicOS na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie przeładowanego i pstrokatego, co może nieco odrzucać, jednak warto dać mu szansę, bo ma sporo ciekawych opcji i narzędzi, a wymagający użytkownicy docenią wiele opcji personalizacji.  Personalizację na pewno warto zacząć od usuwania preinstalowanych śmiecioapek – a jest ich multum, łącznie z Temu czy folderem Popularne aplikacje, gdzie jednym dotknięciem można zainstalować np. Snapchata czy AliExpress. Widać Honor mierzy w masowego odbiorcę, który nie ma wielkich wymagań i chce mieć wszystko podane na tacy.   Honor także i w tym modelu mocno postawił na funkcje AI, a niektóre naprawdę mogą się przydać. Najłatwiej znaleźć je w sekcji Honor AI w ustawieniach. Są to odpowiednio: Sugestie AI (rekomendacje aplikacji w zależności od sytuacji), Magiczny tekst (wyodrębnianie tekstu z obrazu), Magiczny portal (łatwe udostępnianie zakreślonych na ekranie treści), Napisy AI (przetwarzanie mowy na tekst w czasie rzeczywistym), Tłumaczenie AI i Tłumaczenie połączenia (tłumaczenie np. w rozmowach telefonicznych), a także Pisanie AI (ułatwia np. dodawanie komentarzy w mediach społecznościowych). Wszystkie te funkcje obsługują język polski. Aparat i jakość zdjęć Jak wspomniałem, niezbyt imponująca wyspa aparatów od razu zdradza, że nie jest to smartfon nastawiony mocno na fotografię. Za przeciętnej wielkości dwoma obiektywami kryją się matryce 108 Mpix w głównym aparacie (f/1,75, OIS) oraz ultraszerokokątne 5 Mpix (f/1,22). Z przodu znalazł się aparat 16 Mpix (f/2,45) do selfie. Sensor w głównej jednostce to dobrze znana matryca ISOCELL HM6, stosowana już przez Honora w kilku modelach, w tym także…  Magic6 Lite i Magic7 Lite. Aż nie wiem, jak to skomentować… Różnica między aparatami ze starszych generacji a Honorem Magic8 Lite wynika więc głównie z wydajniejszego układu SoC i nowszej wersji aplikacji aparatu. W niej otrzymujemy spory wybór opcji, w tym tryb Pro, porterowy, tryb przysłony (rozmywa tło), przełącznik HDR, ruchome zdjęcia, a także Fotografia AI – wspomagany sztuczną inteligencją pomocnik fotografa. Interfejs jest intuicyjny i łatwy w obsłudze. Aparat pozwala też robić zdjęcia z matrycowym zoomem 3x i cyfrowym 10x. Główny aparat radzi sobie dobrze w dobrych warunkach oświetleniowych, oferując ostre zdjęcia z dużą ilością detali i naturalną reprodukcją kolorów. Zakres dynamiczny jest przyzwoity, choć kontrast mógłby być lepszy. Zaskakująco dobrze sprawdza się zoom – i matrycowy i cyfrowy. W wielu sytuacjach obrazy nawet 10x będą cieszyć oko, a słabości fotek nie będą się mocno rzucać w oczy. Zdjęcia w pełnej rozdzielczości 108 Mpix są nieznacznie ostrzejsze, ale różnica nie uzasadnia większego rozmiaru plików.  Zdjęcia z głównego aparatu [gallery][img]247525[/img][img]247506[/img][img]247520[/img][img]247501[/img][img]247503[/img][img]247499[/img][img]247509[/img][img]247518[/img][img]247510[/img][img]247500[/img][img]247502[/img][img]247497[/img][img]247507[/img][img]247517[/img][img]247513[/img][img]247505[/img][img]247504[/img][img]247522[/img][img]247516[/img][img]247498[/img][img]247508[/img][img]247521[/img][img]247511[/img][img]247527[/img][img]247515[/img][img]247524[/img][img]247526[/img][img]247523[/img][img]247512[/img][img]247514[/img][img]247519[/img][/gallery] Do ideału jednak trochę brakuje. Po pierwsze ba części zdjęć w oczy rzuca się nieco zbyt duże przesycenie kolorów w HDR, co sprawia, że zdjęcia wyglądają trochę sztucznie, choć nie jest to zawsze bardzo widoczne. Jak już wspomniałem, widać też, że czasami aparat nie wyrabia pod względem wydajności, zwłaszcza w trybie HDR – w gorszych warunkach oświetleniowych, ale nie w trybie nocnym, Magic8 Lite potrafi nieźle przyciąć, a zdjęcia są wtedy rozmazane. Tryb nocny włącza się automatycznie, a różnice między trybem auto a nocnym są minimalne. Aparat stosunkowo nieźle sobie radzi po zmroku, przechwytując dużo detali, jednak efekty zależą od sceny i ilości sztucznego światła. Gdy jest go zbyt dużo, aparat zbyt mocno rozjaśnia kadr i traci wtedy na tym ostrość i naturalność, co trudno skorygować ręcznie. Z balansem bieli też bywa różnie, zdjęcia łatwo wpadają w żółcie i czerwienie.   Zdjęcia nocne [gallery][img]247571[/img][img]247567[/img][img]247565[/img][img]247572[/img][img]247570[/img][img]247568[/img][img]247574[/img][img]247573[/img][img]247566[/img][img]247575[/img][img]247569[/img][/gallery] Aparat ultraszerokokątny 5 Mpix wypada raczej słabo. Choć czasem udaje się nim zrobić w miarę przyzwoite fotki, to jednak ograniczenia matrycy i optyki szybko dają się we znaki. Zdjęcia w większości są zbyt miękkie, brakuje w nich detali, a zakres dynamiczny pozostawia sporo do życzenia. W nocy też niewielki z tego pożytek. Zdjęcia z aparatu ultraszerokokątnego [gallery][img]247493[/img][img]247491[/img][img]247489[/img][img]247485[/img][img]247486[/img][img]247490[/img][img]247487[/img][img]247496[/img][img]247495[/img][img]247494[/img][img]247488[/img][img]247492[/img][/gallery] Kamera Po przełączeniu się na kamerę Magic8 Lite pozwoli na nagrywanie wideo w maksymalnej rozdzielczości 4K przy 30 kl./s w głównym aparacie oraz 1080p w 30 kl./s w jednostce ultraszerokokątnej i przedniej. Jakość wideo jest przyzwoita, ale nie imponująca. Szczegółowość jest niezła, ale tu znów – kolory są trochę za bardzo przesycone, szczególnie błękit nieba. Stabilizacja jest słaba, OIS radzi sobie tylko do pewnego stopnia, nie ma za to dodatkowego trybu stabilizacji EIS. W efekcie film nagrywany podczas spaceru czy jazdy trochę za bardzo się trzęsie, choć nie ma tragedii. Kamera sprawdzi się do okazyjnego nagrywania ciekawych zdarzeń, ale nie od realizowania bardziej ambitnych projektów. Honor Magic8 Lite – wideo testowe 1080p 60 kl./s https://youtu.be/Neip3JMVHWc Honor Magic8 Lite – wideo testowe 4K 30 kl./s https://youtu.be/BXHUzsCvIHo Bateria i czas pracy Honor Magic8 Lite ma niewątpliwie jeden wielki atut w porównaniu do konkurencji, niezależnie od wszystkich innych zalet i wad – przeogromny akumulator o pojemności 7500 mAh w technologii krzemowo‑węglowej. Tak duża bateria w płaskim smartfonie – na to czekaliśmy latami. Nowy Honor jest w tej chwili smartfonem o największym ogniwie na polskim rynku – mowa oczywiście o tradycyjnych konstrukcjach, a nie grubych pancerniakach. Baterię naładujemy przewodowo z mocą 66 W, zabrakło jednak ładowania bezprzewodowego. Producent deklaruje do 1200 pełnych cykli ładowania przy zachowaniu dobrej kondycji baterii, czyli spadku do 80% żywotności.  Ładować nie trzeba będzie często. Połączenie niezbyt obciążającego system układu 4 nm i pojemnego ogniwa przełożyło się na bardzo dobry czas pracy, sięgający nawet 3-4 dni w mieszanym cyklu zastosowań.  Zaskoczył mnie jednak przeciętny wynik w naszym teście odtwarzania wideo 4K (przy jasności 300 nitów). Smartfon przepracował 16,5 godziny. To niewiele lepszy (25 min) wynik od rezultatu Magic 6 Lite z akumulatorem 6600 mAh i gorszy od niektórych smartfonów z akumulatorami ok. 5000 mAh. Coś tu nie do końca zagrało.   Akumulator(mAh) Wyświetlacz Czas pracy(minuty) Przekątna (cale) Rozdzielczość(piksele) Odświeżanie(Hz) CMF Phone 2 Pro 5000 6,77" 1080 x 2392 120 940 Google Pixel 10 4970 6,3" 1080 x 2424 120 857 Google Pixel 10 Pro 4870 6,3" 1280 x 2856 120 748 Honor Magic7 Lite 6600 6,78" 1224 x 2700 120 950 Honor Magic8 Lite 7500 6,79" 1200 x 2640 120 985 Honor Magic8 Pro 6270 6,71" 1256 x 2808 120 1162 Motorola Edge 50 Pro 4500 6,7" 1220 x 2712 144 796 Motorola Edge 60 5200 6,67" 1220 x 2712 120 906 Nothing Phone (3a) 5000 6,77" 1080 x 2392 120 851 Nothing Phone (3a) Pro 5000 6,77" 1080 x 2392 120 808 OnePlus Nord 5 5200 6,83" 2800 x 1272 144 1149 Oppo Reno12 Pro 5G 5000 6,7" 1080 x 2412 120 831 Realme 14 Pro+ 5G 6000 6,83 1272 x 2800 120 886 Realme 14 Pro 5G 6000 6,77 1080 x 2392 120 918 Realme GT 6 5500 6,78" 1264 x 2780 120 1004 Samsung Galaxy A55 5000 6,6" 1080 x 2340 120 914 Samsung Galaxy A56 5000 6,7" 1080 x 2340 120 953 Samsung Galaxy S24 FE 4700 6,7" 1080 x 2340 120 851 Vivo V50 6000 6,77" 1080 x 2392 120 1205 Xiaomi Poco X6 Pro 5G 5000 6,67" 1220 x 2712 120 876 Smartfon można w teorii szybko naładować dzięki mocy 66 W, ale żadna z posiadanych przeze mnie ładowarek nie była w stanie wycisnąć pełni osiągów i Magic8 Lite ładował się dość długu – nawet ponad 2 godziny. Honor Magic8 Lite – czy warto? Honor Magic8 Lite budzi mieszane odczucia. Z jednej strony cieszy oko bardzo ładnym ekranem, dużym akumulatorem i świetnym czasem pracy (choć nie w każdym scenariuszu). Duży plus należy się za wysoką wytrzymałość jak z pancerniaków, choć to w sumie klasyczny, dość płaski smartfon. Sprawnie też działa jako narzędzie komunikacji, nie zawodzi jako odtwarzacz muzyki, nawet na głośnikach (zależy od jej gatunku). System może jest trochę zbyt kolorowy, ale ma sporo fajnych funkcji, w tym AI. Co się może mniej podobać? W pierwszym kontakcie – nudny design i trochę tandetnie wykończona obudowa jak z telefonów za 900 zł, a nie za 1800 zł. Honor potrafi przecież robić ładne i solidnie wykonane urządzenia, ale na serii Lite znów wyraźnie oszczędza, co przy tych cenach nie jest do końca fair wobec nabywców. Oczywiście te materiały trzymają jakiś tam poziom, nie ma tragedii, ale w tej cenie można i trzeba oczekiwać więcej. Nie zachęca też przecięty układ SoC, który na co dzień dzielnie sobie radzi ze zwykłymi zadaniami, ale wymagający użytkownicy, na przykład gracze, mogą nie być do końca usatysfakcjonowani. Smartfon przycina też w aparacie.  Wszystko więc rozbija się o cenę. W segmencie do 1500 zł Honor Magic8 Lite byłby bardzo mocnym graczem, ale próbuje już grać w wyższej lidze, więc pozostaje solidnym, ale niczym się niewyróżniającym średniakiem ze środka tabeli.

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.

Popularne porównania