Czas wkroczyć w XXI wiek. Ten sprzęt Ci pomoże
Sponsorowane 16:02

Czas wkroczyć w XXI wiek. Ten sprzęt Ci pomoże

Dreame X60 Ultra to jeden z najbardziej zaawansowanych robotów sprzątających na rynku. To przykład innowacji, która służy każdemu użytkownikowi. Nie uważacie, że to fascynujące, jak ultrazaawansowana technologia stała się elementem naszej codzienności? Jeszcze jakieś 20 lat temu mieliśmy zwykle jeden komputer w domu, z Internetem łączyliśmy się po kablu, a sam dostęp do sieci bynajmniej nie był normą. Dziś? Praktycznie każdy element wyposażenia naszych mieszkań to miniaturowy komputer, a wszystko łączy się ze sobą bezprzewodowo, oferując nam wygodę, o jakiej jeszcze niedawno mogliśmy co najwyżej pomarzyć. Chyba w żadnym innym obszarze nie widać tego tak dobrze jak w przypadku robotów sprzątających. Dreame liderem innowacji Wspomniane 20 lat temu tego typu sprzęt, owszem, istniał, ale poza jazdą prosto i wciąganiem kurzu potrafiły niewiele. Od tamtej pory dokonał się jednak gigantyczny postęp i olbrzymia w tym zasługa firmy Dreame. Chiński producent mocno stawia na R&D, dzięki czemu w kolejnych generacjach mogliśmy oglądać usprawnione systemy nawigacji, jedne z pierwszych faktycznie działających systemy mopowania, a także sporo praktycznych rozwiązań pokroju technologii ProLeap („przeskakiwanie” nad przeszkodami), chowanego modułu LiDAR czy systemów gąsienicowych i rolkowych znanych z serii Aqua10. Cały ten postęp najłatwiej jednak docenić, jeśli spojrzymy na nowy model w ofercie producenta: Dreame X60 Pro Ultra Complete. To szczytowe osiągnięcie wielu lat rozwoju i badań, a przy tym, co ważniejsze, to doskonały pokaz, jak wszystkie te nowoczesne technologie potrafią ułatwić nasze codzienne życie. Fundamenty dopracowane do perfekcji Celowo wspomniałem o tym, że nowe technologie stały się dla nas czymś prozaicznym, bo tak na pierwszy rzut oka Dreame X60 Pro Ultra nie wydaje się niczym spektakularnym. Ot, kolejny robot, jakich na rynku wiele. Wystarczy jednak przyjrzeć się podstawowym parametrom, by zobaczyć, że różnica w porównaniu z poprzednikami jest i to duża. Ot, choćby w przypadku maksymalnej siły ssania, która wynosi aż 42 000 Pa. To oznacza, że Dreame X60 Pro Ultra jeszcze lepiej radzi sobie z czyszczeniem dywanów oraz zbieraniem kurzu ze szczelin między płytkami i panelami. Dla porównania, w modelu Dreame X50 Ultra mieliśmy do dyspozycji „tylko” 20 000 Pa, a w Dreame X40 Ultra ssanie wynosiło 12 000 Pa. To oznacza, że w przeciągu dwóch lat moc flagowego robota producenta wzrosła blisko czterokrotnie, a wraz z nią skuteczność w czyszczeniu najtrudniejszych powierzchni. Podobny postęp widać też w systemie ProLeap, który zadebiutował wraz z Dreame X50 Ultra. O ile poprzednik potrafił pokonywać progi o wysokości maksymalnie 6 cm, tak Dreame X60 Pro Ultra radzi sobie z przeszkodami o wysokości nawet 10 cm. O, albo spójrzmy na nawigację. Teoretycznie system AI OmniSight 3.0 to z grubsza to samo rozwiązanie łączące sensor LiDAR z dodatkową kamerą, które pojawia się w robotach producenta od dobrych kilku lat. Tutaj jednak zostało ono ulepszone w kilku istotnych obszarach. Wbudowane kamery w połączeniu ze sztuczną inteligencją potrafią samodzielnie rozpoznać aż 320 rodzajów obiektów, a nowe algorytmy pozwalają robotowi reagować na przeszkody w czasie raptem 0,1 sekundy. Do tego dochodzi system Proactive Light Dirt Detection, który wykorzystuje światło, by widzieć w trójwymiarze i lepiej rozróżniać plamy od wzorów na podłodze. Takich przykładów można by jeszcze wymieniać wiele, np. w kontekście mycia na mokro czy funkcjonalności stacji bazowej. Generalnie tego typu usprawnienia łatwo przeoczyć i potraktować jako normę, ale w praktyce mamy tu do czynienia z realnym postępem. Dzięki lepszym parametrom i pozornie drobnym usprawnieniom kluczowych funkcji, Dreame X60 Pro Ultra robi to samo, co jego poprzednicy, tylko lepiej. To oznacza czystsze podłogi przy praktycznie zerowym wysiłku z naszej strony. Sięgaj w nowe zakamarki To jednak nie oznacza, że Dreame X60 Pro Ultra ogranicza się do drobnych szlifów tego, co znamy od dawna. Nowy robot ma kilka bardziej spektakularnych asów w rękawie. Najbardziej intrygujące są te, które pozwalają mu sięgać w nowe, niezbadane dotąd zakamarki. I wbrew pozorom to nie jest przenośnia – w każdym razie nie do końca. Urządzenie wyposażono w Dual UltraExtend Arms. Za tą przydługą nazwą skrywa się nowa generacja wysuwanych ramion, dzięki którym możliwe jest dokładne czyszczenie narożników oraz obszarów pod meblami. Sama idea nie jest oczywiście nowa – wysuwane szczotki boczne pojawiły się na rynku kilka lat temu. Tutejsza szczotka SideReach działa jednak nieco inaczej. Wykorzystuje ona dwupoziomowe wahadło, dzięki któremu wysuwa się nawet na 12 cm poza obrys robota i potrafi perfekcyjnie wyczyścić każdy nieregularny narożnik. Kojarzycie tę odrobinę kurzu, którą zostawiają w rogach tradycyjne odkurzacze automatyczne? No to tutaj jej nie znajdziecie. Podobnie działa pad mopujący MopExtend RoboSwing. Różnica jest taka, że ten ma zasięg aż 18 cm. No a jakby tego było mało, to dostajemy jeszcze specjalny moduł czyszczący do listew przypodłogowych. Bo wiecie – je też przyda się przetrzeć z kurzu częściej niż raz w roku 😉 Postęp, który ma sens Otaczająca nas nowoczesna technologia jest czymś absolutnie fascynującym i warto z tego korzystać. Tym bardziej, że rozwiązań, które realnie ułatwiają życie, wcale nie trzeba daleko szukać. Dreame X60 Pro Ultra już dziś można znaleźć w sklepach, gdzie jego cena sugerowana to 6399 zł. Co więcej, do 7 lipca 2026 roku można skorzystać z wyjątkowej oferty na start. Nie dość, że samego robota dostaniecie w tym czasie za 5999 zł, a więc 400 zł taniej, to jeszcze za symboliczną złotówkę otrzymacie dwukomorowy air fryer Dreame DZ30. [SALE-6000] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy Dreame

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

mObywatel z batem na cwaniaków. Uchroni cię przed surową karą
Aplikacje 19:08

mObywatel z batem na cwaniaków. Uchroni cię przed surową karą

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Microsoft znowu kombinuje. Game Pass stanie się dużo gorszy?
Gry 18:36

Microsoft znowu kombinuje. Game Pass stanie się dużo gorszy?

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
JBL z nowym dźwiękowym terrorystą. Na wakacje jak znalazł
Sprzęt 18:05

JBL z nowym dźwiękowym terrorystą. Na wakacje jak znalazł

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Pierwszy na świecie taki tablet. Ma chłodzenie cieczą i potężne wnętrze
Sprzęt 17:34

Pierwszy na świecie taki tablet. Ma chłodzenie cieczą i potężne wnętrze

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
To może być drugie życie DDR4. Meta znalazła sposób na tańszy RAM
Sprzęt 17:09

To może być drugie życie DDR4. Meta znalazła sposób na tańszy RAM

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Masz aplikację? To możesz wygrać. T-Mobile odpala letnią grę
Wiadomości 16:33

Masz aplikację? To możesz wygrać. T-Mobile odpala letnią grę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Tłumy ruszają nad Bałtyk. Play przygotował się na najgorsze
Wiadomości 15:31

Tłumy ruszają nad Bałtyk. Play przygotował się na najgorsze

2
MARIAN SZUTIAK
1.
Ważny bank radzi zapiąć pasy. Szykujcie się na wstrząsy w gospodarce
Tech 14:59

Ważny bank radzi zapiąć pasy. Szykujcie się na wstrząsy w gospodarce

0
MACIEJ SIKORSKI
1.
Galaxy Z Fold8 bez tajemnic. Kluczowy detal wciąż niepewny
Sprzęt 14:27

Galaxy Z Fold8 bez tajemnic. Kluczowy detal wciąż niepewny

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Orange wyciąga wtyczkę. Zniknie przydatna usługa
Wiadomości 13:56

Orange wyciąga wtyczkę. Zniknie przydatna usługa

12
MARIAN SZUTIAK
1.
Zdjęcia do wyczekiwanego serialu przerwane. Powód? Kontuzja i szpital
Telewizja i VoD 13:28

Zdjęcia do wyczekiwanego serialu przerwane. Powód? Kontuzja i szpital

0
ANNA KOPEć
1.
Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna
Wiadomości 12:51

Polski Internet pod lupą UKE. Coś się kończy, coś zaczyna

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Radykalna zmiana w motoryzacji. Firmy masowo rezygnują z tego metalu
Moto 12:22

Radykalna zmiana w motoryzacji. Firmy masowo rezygnują z tego metalu

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Huawei tnie ceny bez litości. Smartwatche i słuchawki nawet 500 zł taniej
Sprzęt 11:11

Huawei tnie ceny bez litości. Smartwatche i słuchawki nawet 500 zł taniej

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Zapłacili i stracili. PlayStation usuwa aż 551 pozycji
Telewizja i VoD 10:39

Zapłacili i stracili. PlayStation usuwa aż 551 pozycji

3
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Miliony osób zażywa codziennie. Naukowcy: nie widzimy korzyści
Nauka 10:07

Miliony osób zażywa codziennie. Naukowcy: nie widzimy korzyści

3
ANNA KOPEć
1.
Gorący hit Apple TV, idealny na lato. Zdetronizuje Teda Lasso?
Telewizja i VoD 09:26

Gorący hit Apple TV, idealny na lato. Zdetronizuje Teda Lasso?

0
ANNA KOPEć
1.
Android z dużą zmianą. Teraz sam możesz wybrać
Aplikacje 08:58

Android z dużą zmianą. Teraz sam możesz wybrać

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Więcej nowości

Więcej nowości

Wimbledon wystartował. Polacy ruszają po triumf w Londynie
Telewizja i VoD 29 CZE 2026

Wimbledon wystartował. Polacy ruszają po triumf w Londynie

Punktualnie w południe ruszyło najważniejsze tenisowe święto na trawie. Londyński turniej potrwa do 12 lipca i z pewnością dostarczy ogromnych emocji. Rusza Wimbledon 2026 Tegoroczna rywalizacja w All England Club zapowiada się dla nas wyjątkowo ciekawie. Na kortach wystąpi co najmniej sześcioro biało-czerwonych. Oczy kibiców będą oczywiście zwrócone na Igę Świątek. Nasza tenisistka jest obecnie trzecią rakietą świata i wraca na londyńską trawę, aby powtórzyć zeszłoroczny sukces. Wielkie nadzieje budzi także Maja Chwalińska. Młoda zawodniczka otrzymała od organizatorów dziką kartę. To nagroda za jej fantastyczną dyspozycję we French Open, gdzie zdobyła wicemistrzostwo. Polską stawkę w singlu kobiet uzupełniają Magda Linette i Magdalena Fręch. Obie tenisistki dysponują sporym doświadczeniem i spróbują przedrzeć się do ścisłej czołówki turnieju. Szanse w turnieju panów W rywalizacji mężczyzn liczymy przede wszystkim na Huberta Hurkacza. Wrocławianin świetnie czuje się na trawie i doskonale wie, jak wygrywać trudne mecze na Wimbledonie. Towarzyszyć mu będzie Kamil Majchrzak, który przyleciał do Wielkiej Brytanii w znakomitym nastroju. Tenisista triumfował niedawno w zawodach ATP w holenderskim ‘s-Hertogenbosch, co zwiastuje bardzo dobrą formę. Należy pamiętać, że to jeszcze nie koniec polskich akcentów. W rundach kwalifikacyjnych o awans do turnieju głównego wciąż walczą Katarzyna Kawa oraz Linda Klimovicová. Nasi tenisiści zagrają nie tylko w singlu, ale również w wybranych meczach deblowych. Organizatorzy zaplanowali ponadto spotkania pokazowe z udziałem dawnych gwiazd. Na kortach pojawią się legendy tenisa, w tym wielokrotnie oklaskiwana w Londynie Agnieszka Radwańska. Gdzie oglądać transmisje? Prawa do pokazywania Wimbledonu w Polsce posiada Telewizja Polsat. Mecze z udziałem Polaków oraz pozostałe spotkania ze wszystkich kortów można śledzić na kanałach Polsat Sport. Stacja przygotowała również dedykowane studia z ekspertami, które będą emitowane przed meczami i tuż po nich. Dla osób preferujących oglądanie w Internecie przygotowano opcję w serwisie Polsat Box Go. Turniej wchodzi w skład pakietu Premium Sport, który kosztuje 55 złotych za 30 dni dostępu. Usługa działa na telewizorach, komputerach i smartfonach. W ramach tej samej opłaty użytkownicy otrzymują dostęp do blisko 200 kanałów telewizyjnych, w tym 24 o tematyce sportowej, a także do bogatej biblioteki filmów i seriali.

0
MARIAN SZUTIAK
1.

Więcej nowości

Dangbei Atom: Kompaktowy laser z kinowym zacięciem (test)
Telepolis.pl
Testy sprzętu 27 CZE 2026

Dangbei Atom: Kompaktowy laser z kinowym zacięciem (test)

Dangbei Atom to laserowy projektor FullHD z pełnym Android TV, jasnością 1200 ANSI Lumenów, doskonałym nagłośnieniem i zaskakująco cichą, wręcz bezgłośną pracą. Czyżby w końcu ideał? Mały, ale nie żeby w pełni mobilny Należy na wstępie zaznaczyć, że nie jest to sprzęt z wbudowanym akumulatorem. Do działania wymaga stałego podłączenia do dołączonego zasilacza (19V / 6,32A), co przekłada się na pobór mocy rzędu 120 W. To jednak uczciwa cena za jasność i jakość, jaką oferuje. Sama obudowa urządzenia jest wyjątkowo smukła, elegancka i bardzo dobrze wykonana. Projektor prezentuje się nowocześnie i bez problemu wpisze się w wystrój każdego salonu. Znajdziemy tu jednak jeden mankament konstrukcyjny. Szkło czołowe obiektywu jest zlicowane z frontem projektora i nie posiada żadnej fizycznej ochrony. Podczas transportu (np. w plecaku czy torbie) istnieje realne ryzyko zadrapania optyki. Warto na czas podróży zabezpieczyć urządzenie dodatkową warstwą materiału (np. miękkim ręcznikiem), nawet jeśli korzystamy z dedykowanego pokrowca. Od spodu projektor wyposażono w gumowe nóżki stabilizujące go na płaskich powierzchniach oraz w standardowy gwint statywowy. Dedykowany, dwuczęściowy statyw jest bardzo ciężki i stabilny. Po przykręceniu projektora do pokrytego gumą metalowego krążka, sprzęt może swobodnie obracać się wokół własnej osi. Brakuje w nim jednak regulacji w poziomie (głowicy kulowej). Jeśli stół lub teren jest krzywy, fabryczny statyw nie pozwoli na idealnie prostopadłe ustawienie obrazu względem ekranu. Na wyjazdy terenowe zdecydowanie lepiej sprawdzi się tradycyjny statyw fotograficzny z pełną regulacją. Pilot zdalnego sterowania Dołączony pilot zasilany jest dwoma bateriami AAA. Jest niewielki, smukły i bardzo dobrze przemyślany. Posiada dedykowane przyciski (skróty) do aplikacji YouTube, Netflix oraz Prime Video. Na froncie umieszczono gumowy, łatwy do wyczucia w ciemności przycisk mikrofonu (pod komendy głosowe). Na prawej krawędzi znajdziemy bardzo praktyczne przyciski szybkiego dostępu: jeden błyskawicznie wywołuje autofocus, a drugi otwiera menu ustawień wyświetlania. Konstrukcja pilota jest bardzo solidna – przedni panel jest lity, a klapka baterii dochodzi do niego od tyłu, co minimalizuje ryzyko rozpadnięcia się pilota przy ewentualnym upadku. Jedynym minusem jest brak podświetlenia klawiszy. Jakość obrazu i technologia lasera Dangbei Atom generuje obraz w natywnej rozdzielczości 1080p (Full HD), wykorzystując projekcję laserową. Oferuje maksymalną jasność na poziomie 1200 ANSI Lumenów, co jest wartością robiącą ogromne wrażenie w tej klasie gabarytowej. Tryby Standard i ECO są zaskakująco jasne i w zupełności wystarczają do codziennego użytku w pomieszczeniach, a w nocy tryb ECO jest wręcz wskazany, aby uniknąć „przepalania” bieli na mniejszych ekranach. Co najważniejsze – w tych trybach projektor jest praktycznie bezgłośny. Tryb High Performance osiąga pełne 1200 ANSI Lumenów. Zauważalnie podbija jasność, umożliwiając komfortową projekcję poza domem, jeszcze przed całkowitym zachodem słońca. Kosztem tej wydajności jest jednak praca wentylatora, który staje się wyraźnie słyszalny i uciążliwy podczas cichych seansów. Sprawdzi się to raczej podczas głośnych imprez. Tryb Custom pozwala z kolei na płynną regulację jasności suwakiem (wentylatory zaczynają być słyszalne od pewnego poziomu). Mimo technologii laserowej, obraz nie przypomina nasyceniem ekranów OLED (jak to miało miejsce w starszych projektorach laserowych innych marek). Fabryczny tryb "Standard" wpada w chłodne, niebieskie tony (co sztucznie podbija jasność, ale jest nieprzyjemne w filmach). Zdecydowanie warto przełączyć się na tryb "Movie" lub "Custom" z temperaturą barwową "Ciepła". Projektor ma tendencję do „przeostrzania” sygnału na ustawieniach domyślnych, co może potęgować artefakty kompresji. Warto postawić na ręczne obniżenie ostrości w ustawieniach obrazu. Na krawędziach pikseli, szczególnie na białych czcionkach menu, można dostrzec delikatne aberracje chromatyczne (zaróżowienie). Cienie natomiast bywają delikatnie prześwietlone, przez co głębia czerni nie jest idealna. Mimo tych technicznych niuansów, ogólny odbiór obrazu jest świetny. Projektor z powodzeniem zastępuje telewizor (np. ekran 40 cali) umożliwiając komfortowe oglądanie przez całą dobę. Sprawdza się również bez zarzutu podczas dynamicznych transmisji sportowych (np. piłki nożnej) z natywnych aplikacji. Automatyka i korekcja geometrii Dangbei Atom ma bardzo kompletną listę automatycznych korekt geometrii i ostrości obrazu. Już sam autocofus działa w kilku trybach – przy uruchamianiu, po wykryciu ruchu, oraz jako "Deep Focus Always On" (ciągłe, okresowe korygowanie ostrości). Jest też Auto Keystone, czyli automatyczna poprawa geometrii obrazu, dostosowująca rzut do kąta nachylenia urządzenia. Funkcja Avoid Obstacles pozwala natomiast na inteligentne omijanie przeszkód na ścianie (np. włączników światła) i automatyczne skalowanie obrazu do czystej przestrzeni. Fit to Screen z kolei automatycznie dopasowuje obraz do ram posiadanego ekranu projekcyjnego. No i mamy też Zoom i Image Reposition, a wiec funkcje dające możliwość cyfrowego pomniejszenia obrazu i przesuwania go swobodnie (lewo/prawo) bez ruszania samym projektorem. Ostatnie, a przy tym ważne to Smart Eye Protection. Urządzenie automatycznie wygasza wiązkę, gdy ktoś (lub coś) znajdzie się bezpośrednio przed obiektywem. Ważna funkcja bezpieczeństwa ze względu na laserowe źródło światła. Co warto przy tym zauważyć systemy automatyczne bywają w Atomie nadgorliwe. Wystarczy przypadkowe szturchnięcie statywu, aby wbudowany żyroskop wymusił ponowną kalibrację, co czasem skutkuje nieoptymalnym wykorzystaniem przestrzeni roboczej. Dodatkowo, podczas oglądania występuje zjawisko tzw. oddychania obiektywu. W miarę jak projektor się nagrzewa, fizyczna zmiana temperatury wpływa na układ optyczny, co powoduje lekką utratę ostrości w stosunku do „zimnego” startu. Wymaga to jednorazowej, ręcznej korekty ostrości (kółkiem na ekranie), gdy sprzęt osiągnie stabilną temperaturę pracy. Dźwięk, interfejs i łączność System audio to jeden z najmocniejszych punktów tego sprzętu. Dźwięk jest na tyle głęboki, czysty i dobrze zestrojony, że daje wrażenie korzystania z dobrej klasy telewizora. Można na nim z przyjemnością słuchać muzyki i koncertów bez konieczności natychmiastowego podłączania zewnętrznych soundbarów. Projektor posiada również Bluetooth Speaker Mode – możemy wygasić laser i używać urządzenia wyłącznie jako wysokiej klasy głośnika bezprzewodowego. Ważna uwaga dotycząca dźwięku przestrzennego: Jeśli korzystasz z zewnętrznych głośników Bluetooth, należy wyłączyć w ustawieniach opcję dźwięku przestrzennego. Wiele platform (np. Amazon Prime) blokuje odtwarzanie wideo, jeśli ta funkcja jest aktywna przy połączeniu bezprzewodowym audio. System operacyjny i pamięć Dangbei Atom działa na certyfikowanym, oficjalnym systemie Google TV, co oznacza natywny, bezproblemowy dostęp do Netflixa, YouTube, Prime Video i tysięcy innych aplikacji wprost ze sklepu Google Play. 24 GB pamięci współdzielonej to potężna wartość jak na urządzenie dedykowane głównie streamingowi, zapewniająca mnóstwo miejsca na aplikacje VOD i odtwarzacze takie jak Kodi, VLC czy Plex. System działa bez żadnych opóźnień, oferując doświadczenie identyczne z przystawkami klasy Google Chromecast czy Google Streamer. Do dyspozycji pełnowymiarowe HDMI, złącze USB-A (idealne na pendrive z filmami) oraz wyjście słuchawkowe minijack 3,5 mm — słowem komplet. Urządzenie posiada też kilka preinstalowanych narzędzi od producenta, jak Live TV oraz Multimedia Player (do prostego odtwarzania wideo, zdjęć, muzyki i plików tekstowych z USB) oraz funkcję One Click Dust Removal, która na chwilę uruchamia wentylatory na maksymalnych obrotach, wydmuchując kurz z układu chłodzenia (sam układ optyczny jest w pełni szczelny). Podsumowanie Dangbei Atom to świetnie wyceniony projektor, uderzający w półkę urządzeń laserowych Full HD (gdzie konkurencją są m.in. modele firmy Epson). Łączy w sobie bezgłośną pracę, zaskakująco wysoką jasność, rewelacyjne wbudowane audio i stabilny system Google TV w niezwykle kompaktowej formie. Nie jest pozbawiony drobnych wad, takich jak brak osłony obiektywu czy ułomności fabrycznych profili barwowych, ale to drobnostki na tle jego ogólnej użyteczności. Projektor Dangbei Atom polecam przede wszystkim osobom zmęczonym charakterystyką dźwiękową projektorów. Producent oczarował mnie niezwykłą kombinacją jasnego ekranu, bezgłośnej pracy i potężnego nagłośnienia. To godna odnotowania wielka rzadkość w świecie kompaktowych projektorów. [SALE-5953]

8
LECH OKOń
1.

Popularne porównania