Roomba jest tylko jedna. Przekonaj się, czemu warto postawić na oryginał od iRobot
Sponsorowane 15:50

Roomba jest tylko jedna. Przekonaj się, czemu warto postawić na oryginał od iRobot

Jak powinien wyglądać idealny robot sprzątający? Sprawdź trzy powody, dla których warto wybrać nowy model iRobot Roomba Plus 415 Combo. iRobot to marka-instytucja. Roomba – sprzęt tak popularny, tak przełomowy, że jego nazwy potocznie używa się wobec wszystkich robotów sprzątających, które znajdziemy w polskich sklepach i mieszkaniach Polaków. No ale właśnie – w dzisiejszych czasach odkurzaczy automatycznych mamy bez liku. Dlaczego w takim razie warto postawić na oryginał i wybrać model iRobot Roomba Plus 415 Combo? Krótka odpowiedź: bo to kawał dobrego sprzętu. Jeśli jednak chcecie nieco bardziej szczegółowo, to znalazłyby się co najmniej cztery dobre powody. Skuteczność sprzątania na najwyższym poziomie Strzelam, że jeśli planujecie zakup robota sprzątającego, to nie robicie tego dla technologicznych fajerwerków, tylko po to, żeby mieć w domu czyste podłogi. To taki fundament. No i ten fundament jest czymś, co firma iRobot ma dopracowane niemal do perfekcji, a Roomba Plus 415 Combo jest na to doskonałym dowodem. Robot może się pochwalić wysoką siłą ssania sięgającą 20 000 Pa. To bardzo istotne, szczególnie kiedy macie w domu wykładziny i grube dywany. Normalnie tego typu podłoża stanowią dla robotów sprzątających duże wyzwanie, ale w tym konkretnym przypadku możemy być spokojni, że zostaną one dobrze wysprzątane. Pomaga w tym funkcja Carpet Boost, która automatycznie podnosi moc ssania w razie wjechania na dywan. Ale odkurzanie to tylko jedna strona medalu. Równie istotne jest to, że Roomba Plus 415 Combo świetnie radzi sobie z myciem podłóg na mokro. Dzięki systemowi DualClean wykorzystującemu obrotowe pady mopujące robot skutecznie usuwa wszystkie plamy. W przypadku tych najbardziej uporczywych pomaga funkcja aktywnego szorowania SmartScrub. Żaden brud się nie uchowa, tym bardziej że dzięki wysuwanemu mopowi robot potrafi wymyć podłogę dosłownie przy samej krawędzi. Wjedzie w każdy kąt Nawigacja to jeden z kluczowych elementów dla każdego robota sprzątającego. Firma iRobot zamiast ślepo podążać za trendami, zawsze szukała w tym obszarze własnych rozwiązań. W efekcie Roomba Plus 415 Combo może się pochwalić na tym polu pewnym olbrzymim atutem. Urządzenie wykorzystuje technologię LiDAR, by stworzyć inteligentną mapę każdego pomieszczenia. To znane i sprawdzone rozwiązanie, które pozwala na sprawne poruszanie się po mieszkaniu oraz wykrywanie przeszkód w czasie rzeczywistym. W efekcie robot praktycznie nie wymaga naszego nadzoru podczas pracy i spokojnie dojedzie wszędzie tam, gdzie mu każemy. O ile jednak w większości robotów sensor LiDAR przybiera formę niezbyt zgrabnej kopułki „doklejonej” do obudowy, o tyle w modelu iRobot Roomba Plus 415 Combo czujnik został umieszczony na froncie urządzenia. Efekt? Robot ma poniżej 9 cm wysokości i może wjechać w wiele miejsc, które dla konkurencji stanowią przeszkodę nie do pokonania, np. pod kanapę czy meble łazienkowe. Wygodna obsługa Choć roboty sprzątające potrafią mocno ułatwić życie, to od czasu do czasu trzeba im zafundować mały serwis: wymienić wodę, wyrzucić zużyty worek na kurz itd. Inżynierowie z firmy iRobot włożyli sporo wysiłku, żeby wszystkie tego typu czynności były jak najmniej problematyczne. Spora w tym zasługa stacji bazowej AutoWash, która nie tylko ładuje odkurzacz, ale zajmuje się także praniem i suszeniem padów mopujących i automatycznym opróżnianiem pojemnika na kurz robota. O ile jej funkcjonalność nie jest czymś szczególnie unikalnym, o tyle przemyślana konstrukcja pozytywnie wyróżnia się na tle konkurencji. Przykładowo, zamiast chować pojemniki na wodę gdzieś pod grubą warstwą plastiku, tutaj są one na wierzchu. Dzięki temu jako użytkownik doskonale wiemy, ile wody jeszcze zostało w stacji i kiedy trzeba ją uzupełnić. Dzięki temu jako użytkownik nie musimy się bawić w żadne zgadywanki. A to tylko jeden z wielu drobiazgów, które ułatwiają bieżącą obsługę. Równie dobrze można by wspomnieć o dopracowanej aplikacji Roomba Home czy workach AllergenLock, które docenią głównie alergicy, ponieważ potrafią zatrzymać aż 99 procent alergenów i pleśni. W codziennym używaniu takie detale potrafią czasem zrobić znacznie większą różnicę niż suche parametry z karty produktowej. Cena na każdą kieszeń Największym atutem nowych produktów firmy iRobot jest jednak ich opłacalność. Choć marka na przestrzeni lat dorobiła się renomy producenta premium, to najnowsze modele potrafią pod tym względem pozytywnie zaskoczyć. No a to tylko jedna cegiełka bogatego portfolio, w którym znajdziemy roboty z praktycznie wszystkich segmentów cenowych, często o unikalnej funkcjonalności. Za model Roomba Plus 415 Combo zapłacimy 1599 zł w sklepie producenta, co na tle konkurencji stanowi bardzo atrakcyjną ofertę. Za te pieniądze dostajemy produkt, który nie tylko nie ustępuje rywalom pod względem funkcjonalności, ale stoi za nim doświadczenie jednego z pionierów branży, który nie boi się robić rzeczy po swojemu.  W skrócie: Roomba jest tylko jedna, a teraz macie co najmniej kilka dobrych powodów, by stanęła także w Waszych domach. [SALE-6543] Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy iRobot

0
ARKADIUSZ BAłA
1.

Wybrane dla Ciebie

Najnowsze

Najnowsze

NVIDIA celuje w 1000 TB/s. Miedź już tego nie udźwignie
Sprzęt 18:29

NVIDIA celuje w 1000 TB/s. Miedź już tego nie udźwignie

0
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Nowy Snapdragon z rekordowym wynikiem AnTuTu. Gigantyczny skok mocy
Sprzęt 17:58

Nowy Snapdragon z rekordowym wynikiem AnTuTu. Gigantyczny skok mocy

1
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Steam Frame trafi zaraz na rynek? Valve zostawia coraz więcej śladów
Sprzęt 17:27

Steam Frame trafi zaraz na rynek? Valve zostawia coraz więcej śladów

3
PRZEMYSłAW BANASIAK
1.
Samsung szykuje pogromcę AirPods Max. Nadchodzą Galaxy H1
Sprzęt 16:56

Samsung szykuje pogromcę AirPods Max. Nadchodzą Galaxy H1

0
MIESZKO ZAGAńCZYK
1.
Polacy pożądają chińskich samochodów. Chińczycy ich nie chcą
Moto 16:25

Polacy pożądają chińskich samochodów. Chińczycy ich nie chcą

2
MACIEJ SIKORSKI
1.
Galaxy Z Fold8 ma problem. Naprawa to koszmar
Sprzęt 15:25

Galaxy Z Fold8 ma problem. Naprawa to koszmar

1
MARIAN SZUTIAK
1.
OpenAI przyspiesza GPT do 750 tokenów na sekundę
Aplikacje 14:59

OpenAI przyspiesza GPT do 750 tokenów na sekundę

0
MARIAN SZUTIAK
1.
W Biedronkach pojawiły się nowe urządzenia. To doskonała informacja
Wiadomości 14:32

W Biedronkach pojawiły się nowe urządzenia. To doskonała informacja

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Wygląda jak rekwizyt z filmu. Ma 744 diody i cenę niższą o 500 zł
Sprzęt 14:05

Wygląda jak rekwizyt z filmu. Ma 744 diody i cenę niższą o 500 zł

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Gemini 3.7 Flash wchodzi do gry. Google mocno podkręca AI
Aplikacje 13:33

Gemini 3.7 Flash wchodzi do gry. Google mocno podkręca AI

1
MARIAN SZUTIAK
1.
Znany polski youtuber trafił do aresztu. Grozi mu do 12 lat więzienia
Bezpieczeństwo 13:05

Znany polski youtuber trafił do aresztu. Grozi mu do 12 lat więzienia

1
MACIEJ SIKORSKI
1.
Polacy donoszą do fiskusa. Na sąsiada i rodzinę
Bezpieczeństwo 12:33

Polacy donoszą do fiskusa. Na sąsiada i rodzinę

1
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.
Nie zabrała pieniędzy z bankomatu. Interweniowali policjanci
Bezpieczeństwo 12:04

Nie zabrała pieniędzy z bankomatu. Interweniowali policjanci

0
ANNA KOPEć
1.
Ghost of Yōtei dostaje wielki dodatek. Nadchodzi Edycja Kompletna
Gry 11:34

Ghost of Yōtei dostaje wielki dodatek. Nadchodzi Edycja Kompletna

0
MARIAN SZUTIAK
1.
Znów będziemy się bać. Kultowy horror powraca i to w wielkim stylu
Telewizja i VoD 11:02

Znów będziemy się bać. Kultowy horror powraca i to w wielkim stylu

1
ANNA KOPEć
1.
Biedronka dopieszcza klientów. Ceny zaczynają się od 12,99 zł
Sprzęt 10:31

Biedronka dopieszcza klientów. Ceny zaczynają się od 12,99 zł

0
DOMINIK KRAWCZYK
1.
Naukowcy: wystarczy parę tygodni. Trzeba tylko unikać 2 produktów
Nauka 09:54

Naukowcy: wystarczy parę tygodni. Trzeba tylko unikać 2 produktów

5
ANNA KOPEć
1.
SpaceX zmienia zdanie w sprawie Polski. Klienci mogą spać spokojnie
Tech 09:21

SpaceX zmienia zdanie w sprawie Polski. Klienci mogą spać spokojnie

3
MACIEJ SIKORSKI
1.
Więcej nowości
Apple wydał pilne ostrzeżenie. Dotyczy użytkowników w 110 krajach
Bezpieczeństwo 08:50

Apple wydał pilne ostrzeżenie. Dotyczy użytkowników w 110 krajach

Apple wysłał ostrzeżenie dla użytkowników ze 110 krajów świata. Lepiej wciąć je na poważnie. Apple od czasu do czasu wysyła ostrzeżenia do użytkowników iPhone'ów, iPadów oraz Maców w związku z możliwością ataku na ich urządzenia za pomocą oprogramowania szpiegującego. Taki komunikat trafił do osób ze 110 krajów w czwartek (13 sierpnia). Apple ostrzega użytkowników Apple potwierdził, że w czwartek wysłał ostrzeżenie do użytkowników w 110 krajach. W sumie daje to już 150 państw, do których dotarł komunikat. To tylko pokazuje, jak daleko sięga oprogramowanie szpiegujące. Tym razem mowa o takim, które używane jest przez wrogie rządy. Takie ostrzeżenie wysyłane jest w formie powiadomienia push, które wyświetla się również na zablokowanym ekranie. W nim firma z Cupertino zachęca użytkowników do podjęcia konkretnych akcji. Firma Apple wykryła atak szpiegowskiego oprogramowania typu „mercenary”, skierowany przeciwko Twojemu iPhone’owi. Możesz już teraz podjąć pewne działania, aby chronić swoje dane i urządzenie. pisze Apple w ostrzeżeniu. Warto podkreślić, że taki komunikat nie oznacza, że ktoś włamał się na telefon. Natomiast Apple ostrzega, że jest taka możliwość. W związku z tym firma zaleca, aby między innymi: zaktualizować oprogramowanie do najnowszej wersji, które zawiera poprawki bezpieczeństwa, chronić urządzenie za pomocą Touch ID, Face ID lub kodu, używać 2-stopniowej weryfikacji i silnego hasła do konta, używać "Stolen Device Protection" instalować aplikacje tylko z App Store, używać silnych i unikalnych haseł online i passkey wszędzie tam, gdzie jest to możliwe, nie otwierać linków i załączników od nieznanych nadawców.

0
DAMIAN JAROSZEWSKI
1.

Więcej nowości

HBO w formie. Wielki finał zgromadził 21 milionów widzów w ciągu 3 dni
Telewizja i VoD 08:19

HBO w formie. Wielki finał zgromadził 21 milionów widzów w ciągu 3 dni

Finał trzeciego sezonu "Rodu Smoka" zgromadził 21 milionów widzów w ciągu zaledwie trzech dni. To wynik, który zasługuje na pochwałę. "Ród Smoka" ma moc. Widzowie tak bardzo czekali na finał "Ród Smoka"zakończył swój 3. sezon na HBO w niedzielę wieczorem (w Polsce w poniedziałek), a ostatni odcinek osiągnął 21 milionów widzów. Ponad 11 milionów z oglądających było ze Stanów Zjednoczonych.  Ta liczba wynika z połączenia pomiarów Nielsena, dotyczących widowni liniowej kanału kablowego HBO oraz danych pochodzących z Warner Bros. Discovery, dotyczących transmisji strumieniowych w HBO Max. Jednym słowem - serial trzyma poziom i to dość wysoki. Przypomnijmy, że odcinek premierowy, miał bardzo podobną oglądalność - zgromadził on aż 21,5 milionów widzów. Oglądalności pozostałych odcinków, stacja nie podała. https://www.youtube.com/watch?v=T1T84iYNkYU Ale, jak donoszą media, z oglądalnością jest bardziej niż dobrze. Ogółem, ten sezon kontynuacji "Gry o tron" oglądało z zapartym tchem naprawdę dużo widzów. Variety donosi, że gromadzi on średnio 34 miliony widzów na odcinek, dorównując oglądalności drugiego sezonu (35 mln). Według HBO, powoduje to, że "Ród Smoka 3" znalazł się w pierwszej trójce najchętniej oglądanych powracających sezonów w historii HBO Max. HBO to nie tylko świetne fantasy Jeśli chodzi o seriale komediowe, to jedną z najchętniej oglądanych premier komediowych HBO w historii HBO Max był serial "Rooster" ze Stevenem Carellem w roli głównej. 

0
ANNA KOPEć
1.

Więcej nowości

Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system (aktualizacja)
Felietony 13 SIE 2026

Katowaliśmy 5G na Pol'and'Rock 2026. Ten operator rozwalił system (aktualizacja)

Wielkie imprezy masowe, do których niewątpliwie należy Pol'and'Rock Festival, stanowią ogromne wyzwanie dla operatorów sieci komórkowej. W tym roku ponownie byłem na lądowisku Czaplinek-Broczyno i sprawdziłem, jak telekomy sobie poradziły tym razem. Rok temu było nieźle, ale wciąż zostało pole do poprawy 31. Pol'and'Rock, który odbył się w 2025 roku, przyniósł ogromną poprawę działania sieci komórkowych. W porównaniu z sytuacją sprzed roku, ogramną pracę wykonały sieci T-Mobile i Orange, które używały sześciu specjalnie w tym celu uruchomionych mobilnych stacji bazowych, podłączonych do Internetu światłowodem. Problemy zaczęły się dopiero w pofestiwalową niedzielę, gdy na polu wciąż były masy ludzi, a zasięgu sieci już nie było. Niestety, podobnie jak w latach wcześniejszych, fatalnie działała sieć Plus. Zielony operator zapewnił na festiwalu dodatkową stację bazową do obsługi zwiększonego ruchu w trakcie imprezy, ale ta okazała się niewystarczająca. Świadczyły o tym dziesiątki komentarzy niezadowolonych klientów Plusa w mediach społecznościowych. Więcej na temat zasięgu sieci komórkowych na Pol'and'Rock 2025 dowiesz się z tego felietonu: Bez zasięgu na Pol'and'Rock? Wystarczyło dobrze wybrać sieć. Tak było rok temu. A jak było na Pol'and'Rock 2026? Tego się dowiesz z dalszej części tego artykułu. Orange i T-Mobile znowu razem Podobnie jak rok wcześniej, na Pol'and'Rock 2026 operatorzy sieci Orange i T-Mobile postawili na współpracę, co nieźle im wychodzi również na co dzień w ramach Networks. Operatorzy postawili 6 tymczasowych stacji bazowych, w tym jedną znajdującą się na specjalnie w tym celu postawionym maszcie o wysokości 38 metrów. Transmisja do wszystkich stacji doprowadzona była światłowodem z Broczyna. Jak poinformował Jakub Chajdak z T-Mobile Polska, mimo że liczba stacji jest podobna do tej z zeszłego roku, znacząco zwiększono liczbę sektorów, a więc pojemność sieci. Aby sprostać zwiększonemu zapotrzebowaniu na transmisję danych, każda ze stacji oferowała sygnał we wszystkich dostępnych warstwach LTE i 5G, od LTE 800 MHz po 5G w paśmie C: LTE800 - 15 sektorów, LTE1800/LTE2100 - po 30 sektorów, 5G CBAND (5G Bardziej) - 16 sektorów. Jeśli chodzi łączność na Pol & Rock Festival, to ustawiliśmy wspólnie z T-Mobile 6 dodatkowych stacji mobilnych, żeby wszyscy użytkownicy mieli możliwie dobrą jakość połączeń i dostępu do Internetu. Nasz zespół techników na miejscu i na bieżąco tak parametryzowali sieć, aby obsłużyć jak największą liczbę użytkowników. przekazał Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange Polska Nawet 1 Gb/s na liczniku A jak to wyglądało w praktyce? Będąc klientem sieci Orange testowałem działanie pomarańczowej sieci na terenie festiwalu od 25 lipca 2 sierpnia 2026 roku. Pierwszego dnia, czyli w przedfestiwalową sobotę, na lądowisku Czaplinek-Broczyno były jeszcze tylko ekipy organizatorów festiwalu, a sieć Orange jeszcze nie działała z pełną, docelową wydajnością. Co więcej, w niedzielę i poniedziałek na festiwalowym zapleczu zasięg był, ale z Internetu mobilnego nie dało się korzystać. Wystarczyło jednak wyjść na pusty jeszcze teren festiwalu, by wszystko działało prawidłowo. Od wtorku, 28 lipca, sieć Orange działa już wszędzie tak, jak powinna i czekała w gotowości na festiwalowiczów. Podczas trwania Pol'and'Rock 2026 mierzyłem szybkość Internetu w różnych częściach festiwalowego terenu, a osiągane wyniki zawsze były co najmniej dobre. Na zapleczu dużej sceny udało mi się odnotować szybkość pobierania danych na poziomie 1 Gb/s. Najsłabiej było przed dużą sceną podczas oficjalnego otwarcia Pol'and'Rock 2026 czy koncertów na których były największe tłumy. Jednak nawet w skrajnych przypadkach udawało się osiągnąć używalne około 10 Mb/s dla downloadu. Na polu namiotowych spokojnie dało się wykręcić kilkaset Mb/s. [gallery][img]259854[/img][img]259864[/img][img]259858[/img][img]259855[/img][img]259856[/img][img]259866[/img][img]259863[/img][img]259859[/img][img]259857[/img][img]259867[/img][img]259865[/img][img]259862[/img][img]259868[/img][img]259860[/img][img]259861[/img][/gallery] Festiwal skończył się w nocy z soboty na niedzielę (1/2 sierpnia), jedna na polu wciąż pozostały tłumy ludzi, które opuściły teren do wczesnych godzin popołudniowych. Co istotne, w tym roku był zapewniony dobry zasięg sieci komórkowej co najmniej do godziny 12:50 w pofestiwalową niedzielę. O tej godzinie rozpoczęło się wygaszanie dodatkowych nadajników, a jakość działania sieci drastycznie spadła. Na screenach poniżej widać różnice między godziną 11:46 oraz 14:00 i 14:58, w tym samym miejscu (tuż za dużą sceną). [gallery][img]259874[/img][img]259872[/img][img]259873[/img][/gallery] Jeśli chodzi o sieć T-Mobile, otrzymaliśmy zestaw wyników pomiarów szybkości wykonanych w różnych miejscach w trakcie trwania festiwalu. Osiągane prędkości w wielu przypadkach przekraczały 1 Gb/s, osiągając nawet 1,34 Gb/s dla pobierania danych. W drugą stronę było oczywiście znacznie wolniej, ale również przyzwoicie - nawet do 169 Mb/s. [gallery][img]259877[/img][img]259878[/img][img]259879[/img][/gallery] Otrzymaliśmy też garść pofestiwalowych statystyk od T-Mobile Polska: Użytkownicy: ponad 45,5 tys. unikalnych użytkowników (w tym 41,7 tys. z TMPL). Gościliśmy fanów muzyki z aż 69 krajów – najliczniej z Niemiec, Austrii i Holandii. Dane: użytkownicy przesłali rekordowe 138,5 TB danych, Rozmowy: użytkownicy wydzwonili ponad 1,4 mln minut (prawie 24 tysiące godzin), SMS: w świat poleciało ponad 1,06 mln wiadomości. Plus z największym skokiem jakościowym Na tegorocznym Pol'and'Rock Festival największą zmianę odczuli klienci Plusa. W 2025 roku operator tej sieci miał jedną dodatkową stację bazową, korzystającą z masztu T-Mobile. W tym roku zieloni zdecydowali się na uruchomienie pełnowymiarowej dedykowanej infrastruktury, dodając swoje anteny do każdej z sześciu konstrukcji należących do Networks, ale na niższej "kondygnacji". Podczas tegorocznej edycji festiwalu Pol’and’Rock przygotowaliśmy dodatkową infrastrukturę sieciową, aby zapewnić uczestnikom możliwie najwyższą jakość usług mobilnych. Na terenie lotniska w Broczynie działało sześć dedykowanych stacji bazowych obsługujących ruch generowany podczas wydarzenia z wykorzystaniem technologii 4G i 5G. Skala i konfiguracja infrastruktury zostały dostosowane do przewidywanej liczby uczestników oraz zapotrzebowania na usługi telekomunikacyjne w trakcie festiwalu. skomentowała Kamila Pipczyńska z biura prasowego Plusa [gallery][img]259903[/img][img]259905[/img][img]259904[/img][/gallery] Co bardzo ważne, Polkomtel połączył swoje stacje bazowe z Internetem za pomocą łącza światłowodowego dzierżawionego od Orange Polska. Przepustowość tego łącza została w tym roku zwiększona, by zapewnić dobre działanie sieci klientom trzech operatorów - oprócz Plusa to Orange i T-Mobile. Jak się dowiedzieliśmy, domyślna synchronizacja miała wynosić 20/9 Gb/s z opcją zwiększenia do 30/15 Gb/s. Tym samym po raz pierwszy w historii zielony operator zapewni stabilną usługę klientom ofert na zasięgu Plusa podczas Pol'and'Rock Festival. Wszystkie stacje zielonych również będą posiadały sprzęt obsługujący pasmo C. dowiedziałem się tuż przed startem festiwalu Play zwiększył liczbę stacji Operator sieci Play pozostał partnerem festiwalu, dlatego ta sieć była najbardziej widoczna. Mobilne maszty Fioletowych jako jedyne były oznaczone banerami z nazwą sieci. W tym roku było ich osiem, czyli o jeden więcej niż przed rokiem. Jak co roku Play przygotowywał się przez kilka miesięcy na potrzeby tegorocznego Pol’and’Rock Festival. W tym roku jeszcze bardziej wzmocniliśmy naszą sieć. Na terenie festiwalu uruchomiliśmy 8 mobilnych masztów, czyli o jeden więcej niż w roku ubiegłym. Podobnie, jak podczas poprzednich edycji zadbaliśmy o to, żeby zapewnić jak najlepszy zasięg sieci komórkowej i sprostać wzmożonemu festiwalowemu zapotrzebowaniu na łączność i dane komórkowe. przekazała Ewa Sankowska-Sieniek z biura prasowego Play [gallery][img]259887[/img][img]259885[/img][img]259886[/img][/gallery] Zobacz: Play na Pol'and'Rock 2026. Padł rekord transferu Wciąż jest pole do poprawy Jak już napisałem wcześniej, sieci komórkowe działały najsłabiej pod dużą sceną, podczas koncertów. W newralgicznych momentach brakowało tam pojemności, co dla wielu osób mogło się zakończyć brakiem możliwości skorzystania z telefonu. Jak się nieoficjalnie dowiedziałem od osoby zaznajomionej z tematem, zapychały się zasoby wykorzystywane jako kotwica dla 5G NSA. Dotyczyło to przede wszystkim Orange, z uwagi na zdecydowanie większą liczbę terminali logujących się do tej sieci pod sceną niż do T-Mobile. Z przekazanych statystyk z wieczoru 31 sierpnia wynika, że podczas koncertu Dżemu wysycenie backhaulu (łącza dosyłowego) do stacji Networks wyniosło maksymalnie 71,12%, szczytowy download osiągnął 14,75 Gb/s, a szczytowy upload 3,17 Gb/s.  Pojawił się również głos o potrzebie postawienia dodatkowej stacji po prawej stronie sceny. Myślę, że warto ponownie pochylić się pod kątem pojemności kotwicy do NSA stricte pod sceną, gdzie w rekordowych pod kątem ilości ludzi momentach kotwica z LTE potrafiła tracić ciągłość utrzymania sygnalizacji, a w konsekwencji wyrzucać terminale z n78. Kwestia brakującej dodatkowej stacji N [Networks, przyp.red.] przy scenie mogłaby być tematem dodatkowym.Mam świadomość, że 5G SA rozwiązałoby te chwilowe czkawki, które miał też Play (miałem kartę w drugim telefonie), aczkolwiek patrzymy zakładając, że SA na kolejną edycję [festiwalu - przyp.red.] nie będzie jeszcze można zaimplementować, choć osobiście bardzo bym chciał. powiedział nasz informator A co poza terenem festiwalu, gdzie również przebywają tłumy ludzi? Względy ekonomiczne oraz brak potwierdzenia ze strony organizatora festiwalu czy będzie się on odbywać dalej w tej lokalizacji zadecydowały o braku rozszerzania infrastruktury w sposób dedykowany poza terenem festiwalu. W samym Broczynie stanęła z początkiem lipca nowa stację Networks na wieży P4, która otrzymała komplet pasm poza NR3600. Na wymianę sprzętu oczekuje jeszcze stacja na pozwoleniu OPL BYSZKOWO, stąd póki co z niej osiągi są niezbyt okazałe i brakuje warstwy 5G. Wracając jednak do dedykowanej infrastruktury na terenie lotniska, stacje te w tym roku otrzymały nową jeszcze lepszą konfigurację zasięgową i pojemnościową. Dodano między innymi dedykowany sektor w kierunku parkingów oraz traktu pieszego do Czaplinka oraz wzmocniono znacząco pojemność przy samym MainStage. przekazał informator Festiwalowy test zdany, ale technologia prosi się o krok naprzód Tegoroczna edycja Pol'and'Rock Festival udowodniła, że operatorzy odrobili lekcje i traktują to wydarzenie jako priorytetowy poligon doświadczalny. Współpraca Orange i T-Mobile w ramach Networks ponownie przyniosła świetne rezultaty, pozwalając wyciągnąć w spokojniejszych strefach nawet ponad 1 Gb/s. Największe brawa należą się jednak sieci Plus, która po ubiegłorocznych potknięciach zainwestowała w dedykowaną, podpiętą światłowodem infrastrukturę, oferując swoim klientom gigantyczny wręcz skok jakościowy. Z kolei Play, stawiając aż 8 masztów, skutecznie podtrzymał swoją pozycję kluczowego partnera technologicznego imprezy. Nie da się jednak ukryć, że przy tak gigantycznych skupiskach ludzkich, z jakimi mamy do czynienia pod dużą sceną, obecna technologia wciąż ma swoje limity. Zapychanie się zasobów kotwicy LTE dla 5G NSA pokazuje, że w ekstremalnych warunkach sieć zaczyna się dławić samą sygnalizacją. Prawdziwym lekarstwem na te chwilowe czkawki w kolejnych latach powinno stać się pełnoprawne 5G Standalone (SA). Pozwoliłoby to na znacznie lepsze zarządzanie ruchem tysięcy smartfonów logujących się do jednego sektora w tym samym ułamku sekundy, gwarantując festiwalowiczom nieprzerwaną łączność ze światem – nawet w trakcie najważniejszych koncertów. Na koniec kilka screenów z komentarzami samych festiwalowiczów. [gallery][img]259893[/img][img]259894[/img][img]259895[/img][img]259896[/img][img]259897[/img][/gallery] Aktualizacja: kilka informacji od Networks Otrzymałem kilka dodatkowych informacji o działaniu sieci Orange i T-Mobile na festiwalu, w ramach Networks. Okazuje się, że największe obciążenie infrastruktury pod kątem uploadu przypadło na 31 lipca 2023 roku, po godzinie 23:00. Na dużej scenie grał wtedy Nocny Kochanek. Klienci Pomarańczowych i Magentowych wykręcili pik na poziomie 12,854 Gb/s. Najwyższy download przypadł na sobotę, 1 sierpnia, około godziny 10:00 - 17,854 Gb/s. Networks odnotował również dwa niestandardowe zdarzenia. Jednym było chwilowe zakłócenie zdalnej kontroli nad pracą agregatu zasilającego jedną ze stacji, co jednak nie spowodowało zakłóceń w pracy sieci. Druga sytuacja dotyczyła awarii optycznego splittera przed routerem brzegowym na zapasowym łączu radioliniowym. To również zostało szybko opanowane i, ze względu na rezerwowy charakter łącza radiowego, nie spowodowało zakłóceń.

33
MARIAN SZUTIAK
1.

Popularne porównania