Publicystyka
21:14
Na Androida za darmo. Znajdź butelkomat od ręki
Gdzie szukać butelkomatu, który przyjmie opakowania objęte kaucją? Odpowiedzi na to pytanie ma udzielać aplikacja. Rozwija ją „po godzinach” dwójka Polaków. Poznajcie Butelkomat: Kaucja i Zwroty.
System kaucyjny stał się jednym z wiodących tematów w Polsce. Nie ma dnia, by nie poruszały go media stare i nowe. W tych społecznościowych również sporo się dzieje, gdy temat wypływa. Póki co komentujący najczęściej narzekają na to rozwiązanie. Z różnych względów, program wciąż cierpi na choroby wieku dziecięcego.
[SALE-3614]
[SALE-3615]
[SALE-3616]
[SALE-3617]
[SALE-3618]
[SALE-3619]
[SALE-3620]
Jednym nie podoba się sam fakt zbierania odpadów w domu, drugim przeszkadzają kolejki do butelkomatów, jeszcze inni narzekają, gdy maszyny okazują się przepełnione. Albo zepsute. Problemy próbuje rozwiązać, przynajmniej częściowo, wspomniana apka.
Darmowa mapa wspierająca system kaucyjny
W mieszkaniu, garażu albo na balkonie zebrał się worek butelek i puszek, na których widnieje symbol systemu kaucyjnego, a Wy nie wiecie, gdzie się z nim udać, by odzyskać pieniądze? W takim razie możecie pomyśleć o zainstalowaniu darmowej aplikacji Butelkomat: Kaucja i Zwroty. To mapa, na której umieszczono lokalizacje punktów zwrotu opakowań w Polsce. Tysięcy punktów.
Skąd pochodzą dane? Z oficjalnych stron sieci sklepów, które ustawowo są zobowiązane przyjmować opakowania objęte kaucją. Ale też od podmiotów, które w systemie uczestniczą dobrowolnie, dobrym przykładem placówki Żabki. W teorii użytkownikowi nie powinna się zatem wyświetlić lokalizacja, która w programie nie bierze udziału.
https://x.com/Szakalitto/status/2034254617702216130?proportion=1.03
Na wskazaniu lokalizacji sprawa się nie kończy, aplikacja może nawigować użytkownika do tego miejsca. Przedstawi też informacje na temat wskazanego punktu. Do tego dochodzi system ocen, który po jakimś czasie (i przy dużej liczbie użytkowników) może się okazać przydatnym źródłem informacji: ten butelkomat jest ok, ten lepiej omijać, bo np. często jest w naprawie. A ten jest niemal zawsze przepełniony.
Przepełniony butelkomat zmorą Polaków
Pojawi się pytanie: jaki problem rozwiązuje to narzędzie? Twórcy wyjaśniają to w kilku słowach: odbijanie się od zepsutych albo przepełnionych butelkomatów.
Ktoś stwierdzi, że zepsuta lub zapchana maszyna w sklepie nie jest problemem, bo ten ostatni i tak musi przyjąć opakowania. Czy faktycznie tak to działa? Po odpowiedź udaję się na stronę internetową Ministerstwa Klimatu i Środowiska. A tam czytam, że:
W każdym sklepie o powierzchni powyżej 200 m², sprzedającym opakowania objęte powszechnym systemem kaucyjnym, możesz zwrócić dowolne opakowanie ze znakiem kaucji. Niezależnie od tego, czy sklep ma je w swoim asortymencie i czy butelkomat akurat działa.
Co zrobić, gdy maszyna akurat nie działa? Należy o tym poinformować obsługę sklepu i poprosić o przyjęcie opakowań oraz ręczne rozliczenie kaucji. A skoro tak, to pojawia się wątpliwość: czy naprawdę jest mi potrzebna aplikacja z mapą butelkomatów?
UOKiK potwierdza: są skargi na sklepy
Zwróciłem się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z pytaniem, czy sklepy utrudniają klientom życie i odmawiają przyjmowania butelek. Dowiedziałem się m.in., że… ta instytucja ma z systemem niewiele wspólnego. Za prawidłowe stosowanie dotyczących go przepisów odpowiada Inspekcja Ochrony Środowiska. I to do niej warto kierować pytania, czy skargi.
Nie oznacza to jednak, że do UOKiK-u nie spływają sygnały dot. funkcjonowania opisywanego mechanizmu. Okazuje się, że Urząd zarejestrował ich ponad 200.
Konsumenci wskazują głównie na problemy z prawidłowym działaniem automatów butelkowych i odmowy przyjęcia opakowań po produktach kupionych u innych przedsiębiorców. Są też sygnały dotyczące otrzymywania voucherów na zakupy za zwrot butelek. Urząd przekazuje wszystkie sygnały zgodnie z właściwością do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska
– poinformował nas Departament Komunikacji tej instytucji.
Z pytaniem o zasadność rozwijania aplikacji w sytuacji, gdy sklepy (wskazane w ustawie) muszą przyjmować opakowania, zwróciłem się do jej twórcy. A ten wskazał na różnicę między teorią i praktyką. Bo w sklepie czasem brakuje obsługi, przez co cały proces się wydłuża. Bywa i tak, że pracownicy są nieprzeszkoleni i nie wiedzą, jak zrealizować zwrot. To, w ocenie mojego rozmówcy, kolejne stracone minuty. I gdy jeden klient załatwia z kasjerem zwrot, pozostali uczestnicy kolejki zaczynają się niecierpliwić. W skrajnym przypadku kasjer nie chce przyjąć opakowań. Konsument może się potem skarżyć, ale w danej chwili nie zmusi obsługi sklepu do odbioru butelek czy puszek.
Opisy takich sytuacji można znaleźć w komentarzach w naszej aplikacji, na naszym fanpage'u czy ogólnie w internecie. Często dostajemy też takie skargi na maila. Dowodem są też oceny konkretnych butelkomatów wystawiane przez użytkowników. Nasza aplikacja pozwala oszczędzić nerwy i czas, a czas to pieniądz
– przekonuje Michał Figiel.
Najpierw aplikacja na Androida, potem strona internetowa
Autor oprogramowania wskazuje na jeszcze jedną kwestię: gdyby aplikacja nie była potrzebna, to ludzie by jej nie instalowali. Tymczasem apka cieszy się coraz większą popularnością, na co wskazywać mają dane z serwisu Google Play. Skoro już o markecie mowa, warto zaznaczyć, że póki co aplikacja Butelkomat: Kaucja i Zwroty dostępna jest wyłącznie na platformę Android. Co z iOS?
Twórca stawia sprawę jasno: popyt na apkę dla iPhone'a jest, ale trudno stwierdzić, kiedy może się ona pojawić. Priorytetem jest obecnie stworzenie strony internetowej, bo to o nią pyta wiele osób. Dostępna już aplikacja powinna się z kolei doczekać nowych funkcji. Michał Figiel wskazał m.in. na możliwość zapisywania "ulubionych sklepów", ustawianie domyślnego miasta, przycisk do szybkiego zgłaszania przepełnionego butelkomatu czy podpowiedź, jak daleko znajduje się najbliższy działający automat, gdy nie ma takowego w bezpośredniej okolicy. Istotny będzie też rozwój bazy danych. Obecnie w systemie znajduje się 20 tys. sklepów, z czego ponad połowa to potwierdzone i zweryfikowane lokalizacje butelkomatów.
To nie jest pomysł na biznes. Na razie
Na koniec istotne pytanie: kto za tym wszystkim stoi? Przywołany już Michał Figiel to programista, który aplikacji Butelkomat: Kaucja I Zwroty od kilku miesięcy poświęca swój czas wolny. Towarzyszy mu w tym żona, z zawodu testerka oprogramowania. Zapytałem twórcę, jakie korzyści chcą odnieść z tego projektu i czy docelowo w planach jest jego monetyzacja. W odpowiedzi usłyszałem, że chodzi przede wszystkim o chęć własnego rozwoju:
W branży IT ciągłe doskonalenie swoich umiejętności i zdobywanie praktycznego doświadczenia w pracy z najnowszymi technologiami to absolutna podstawa. Ten projekt powstał właśnie z taką myślą – jako idealna przestrzeń do sprawdzenia się w praktyce, przetestowania wymagających rozwiązań technologicznych i zbudowania czegoś wartościowego, co wzbogaci nasze portfolio. Oczywiście nie wykluczamy, że z czasem pojawią się wokół tego jakieś możliwości biznesowe, jednak na ten moment naszym głównym motorem napędowym jest po prostu zdobywanie cennego doświadczenia i pasja do tworzenia.
- wyjaśnia Michał Figiel.
Jeżeli ktoś chce się przekonać, jak wygląda efekt tego doskonalenia umiejętności, a boryka się z problemem niedostępnych butelkomatów, powinien zajrzeć pod ten adres.
MACIEJ SIKORSKI