Eldorado się skończyło. ChatGPT podrożeje i wejdą limity
Chociaż modele sztucznej inteligencji robią się coraz bardziej zaawansowane, to ich obsługa też jest coraz droższa. I niedługo odczują to wszyscy użytkownicy.
OpenAI wyraźnie sygnalizuje, że obecny model subskrypcji, w tym pakiety reklamowane jako nielimitowane, nie jest idealny. Nick Turley z ChatGPT przyznał, że cennik usług AI będzie musiał zmieniać się razem z technologią. Jego zdaniem rozwój modeli jest tak szybki, że utrzymanie prostego abonamentu przez dłuższy czas może okazać się nieopłacalne.
Każdy będzie płacił za zużycie, jak w przypadku energii elektrycznej
Dla przypomnienia, ChatGPT oferuje obecnie cztery abonamenty - darmowy, Go za 34,99 zł, Plus za 99,99 zł oraz Pro za 999,99 zł miesięcznie. I to właśnie ten ostatni jest kłopotliwy, bo oferuje m.in. nielimitowany dostęp do GPT-5.4 i przesyłania plików; nieograniczone, szybsze tworzenie obrazów; rozszerzony dostęp do generowania wideo i maksymalny kontekst.
Problem w tym, że obsługa AI kosztuje coraz więcej. Im bardziej zaawansowane modele, tym większe zapotrzebowanie na moc obliczeniową. Turley porównał więc ideę nielimitowanego planu AI do nielimitowanego rachunku za prąd. Innymi słowy, brzmi atrakcyjnie, ale w praktyce na ma większego sensu dla dostawcy.
OpenAI nie ukrywa, że obecny system subskrypcji był przypadkiem. ChatGPT początkowo miał być tylko krótkim pokazem możliwości, ale po ogromnym zainteresowaniu firma musiała szybko znaleźć sposób na uporządkowanie dostępu i ograniczenie przeciążenia infrastruktury. Abonament okazał się wtedy najprostszym rozwiązaniem.
Teraz jednak firma patrzy dalej. Coraz częściej mówi się o rozliczeniach zależnych od faktycznego zużycia, podobnie jak w przypadku energii elektrycznej czy usług chmurowych. Taki kierunek sugerował niedawno także Sam Altman, który uważa, że AI może być w przyszłości sprzedawana bardziej jak medium niż klasyczna usługa subskrypcyjna.
Dla użytkowników oznacza to jedno - era prostego, nielimitowanego ChatGPT może z czasem się skończyć. Zamiast wygodnego abonamentu dostaniemy zapewne bardziej złożoną ofertę, w której cena będzie coraz mocniej zależeć od realnego użycia sztucznej inteligencji.