Dał sobie założyć rachunek bankowy. To była część oszustwa

74-letni mieszkaniec powiatu ostrowieckiego nie miał szczęścia do inwestycji. Mężczyzna chciał pomnożyć swoje pieniądze i zaufał nie tej osobie, co trzeba. Rzekomy pracownik koncernu naftowego zrobił go na szaro.

Anna Kopeć (AnnaKo)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Dał sobie założyć rachunek bankowy. To była część oszustwa

Miała być pewna inwestycja, skończyło się inaczej

Mieszkaniec regionu ostrowieckiego padł ofiarą oszustów. Mężczyzna był święcie przekonany, że inwestuje w akcje znanego koncernu naftowego. Skontaktował się z nim rzekomy pracownik firmy, który zaproponował, że pomoże mu szybko pomnożyć jego pieniądze. Skuszony ofertą, 74-latek podał fałszywemu pracownikowi swoje dane, umożliwiając mu założenie nowego rachunku bankowego. Na nowy rachunek wpłacał, niezbędną do inwestycji, gotówkę w różnych kwotach. Co więcej, dał także oszustowi dostęp do zdalnego pulpitu. 

Dalsza część tekstu pod wideo

O tym, że został oszukany, zorientował się dopiero po fakcie, kiedy okazało się, że na założonym koncie nie ma ani grosza, a na jego dane został zaciągnięty kredyt w wysokości 8 tysięcy złotych. 

Łącznie 74-latek stracił 160 tysięcy złotych.

podała kom. Ewelina Wrzesień, oficer prasowy Komendy Powiatowej w Policji w Ostrowcu Świętokrzyskim. 

Jak nie wpaść w tego typu pułapkę?

Zasada jest prosta - należy zachować ostrożność w kontaktach z nieznajomymi, szczególnie jeśli w grę wchodzą pieniądze. Powinniśmy mocno ograniczyć zaufanie do osób poznanych w Internecie oraz podczas rozmowy telefonicznej. Nie instalujmy też żadnych programów, które nieznajomy prześle nam za pomocą komunikatora lub w wiadomości. 

Raz na zawsze należy też zapamiętać, że nie ma czegoś takiego jak "szybki zysk". Każda reklama, która zawiera obietnicę pomnożenia pieniędzy szybko i bez wysiłku, powinna od razu wydać nam się podejrzana.