Koniec gotówki? Władze wprowadziły nakaz jej przyjmowania
Przez lata szwedzkie społeczeństwo odchodziło od gotówki i wydawało się, że kraj ten całkowicie z niej zrezygnuje w niedalekiej przyszłości. Sytuacja geopolityczna zmieniła to podejście: banknoty i monety są obecnie promowane. W skandynawskim kraju w życie wchodzą nowe przepisy.
Kilka lat temu w Szwecji bardzo poważnie podchodzono do pomysłu całkowitego porzucenia gotówki. Miała ją zastąpić cyfrowa korona, Szwecja chciała się przenieść w XXI wiek bez reliktów przeszłości. Aż nadszedł dzień pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę i głośniej wybrzmiały pytania o kwestie bezpieczeństwa kraju.
Bank Szwecji zmienia podejście i promuje gotówkę
Apteki i sklepy w Szwecji od dzisiaj muszą przyjmować od klientów gotówkę. Można ją także deponować w bankach. Nam może się to wydawać abstrakcyjne, ale szwedzkie władze musiały zainterweniować, by te rzeczy stały się faktem. Wdrożenie nowych przepisów nie oznacza oczywiście, że zaraz wszyscy Szwedzi porzucą cyfrowe płatności i ponownie będą wypychać portfele koronami. Ale gdy już pojawią się z nimi przy kasie, mogą być pewni, że sprzedawca nie odmówi im transakcji.
Ta zmiana jest częścią większej układanki. Kilka miesięcy temu Bank Szwecji zalecił obywatelom posiadanie gotówki w domu. Kwota jest nieduża: 1 tys. koron, co w przeliczeniu daje kilkaset złotych. Para powinna mieć mniej niż równowartość 1 tys. zł. Trudno uznać to za poważne zasoby, szczególnie w Szwecji. Ważniejsze jest jednak samo przypominanie Szwedom, że gotówka ma swoje atuty. I wciąż jest dostępna.
Wojna otworzyła Szwedom oczy. I portfele
Szwedzi przypomnieli sobie o gotówce w 2022 roku. Gdy Rosja zaatakowała Ukrainę, ludzie masowo ruszyli do bankomatów. Sytuacja znana też z innych rynków, podobnie wyglądało to w Polsce. W skandynawskim kraju okazało się jednak, że dostęp do gotówki nie jest taki prosty. Fizycznie jej brakowało. Jednocześnie zrozumiano, że takie sytuacje mogą się powtarzać i powodem niekoniecznie musi być wojna – wystarczy cyberatak.