Średniak, który drenuje portfele. Test Samsung Galaxy A57
Samsung Galaxy A57 to najnowsza generacja bestsellera firmy Samsung. Sprawdzamy, jak sprawdza się w akcji.
Volkswagen Passat to dla wielu osób synonim samochodu idealnego. Może i trochę nudny, ale za to solidny, niezawodny, a i ma w sobie trochę luksusu, który kojarzymy z niemieckimi limuzynami. Dodajmy do tego, że finansowo co do zasady pozostaje w zasięgu typowego Kowalskiego i nie powinno dziwić, że w swoim czasie był to jeden z częstszych widoków na naszych ulicach.
W świecie smartfonów takimi Passatami jest seria Samsung Galaxy A5x. Czy budzą emocje? Ani trochę. Mają natomiast wszystko to, czego można wymagać od telefonu ze średniej półki cenowej. Stoi za nimi rozpoznawalna marka, a od czasu do czasu na pokładzie znajdzie się nawet jakaś funkcja zapożyczona z flagowych modeli producenta. Żadne zaskoczenie, że cieszą się dużą popularnością. W tym kontekście nowy Samsung Galaxy A57 wydaje się wręcz murowanym hitem. Pytanie jednak, czy powtórzy sukces poprzedników?
Nie ma co ukrywać, przy oficjalnej cenie rzędu 2299 zł stoi przed nim dość niewdzięczne zadanie – jeszcze niedawno za takie pieniądze można było upolować modele z linii Galaxy S.
Wygląd i wykonanie
Widzieliście kiedyś smartfon Samsunga? No to wiecie, jak wygląda Samsung Galaxy A57. W ogólnym zarysie telefon praktycznie nie różni się od swojego poprzednika i, idąc za ciosem, innych urządzeń w ofercie producenta. To ten sam nudny minimalizm, który widzieliśmy wielokrotnie.
Ale jeśli przyjrzeć się detalom, jest tu kilka różnic. Boczny „garb” z przyciskami nie jest tak mocno uwydatniony jak w Galaxy A56, a boczna ramka straciła swoją nieprzyjemną fakturę. W wersji granatowej (czarnej?) pojawił się dodatkowo delikatny gradient wokół wyspy aparatów na pleckach. No i te pół milimetra różnicy w grubości wbrew pozorom potrafi sprawić, że nowy model wydaje się smuklejszy.
Tak, to drobiazgi, ale serio – oryginalność nie jest mocną stroną Koreańczyków, a o czymś napisać trzeba.
Na całe szczęście jest też pozytywny aspekt tej samsungowej konsekwencji – jakość wykonania stoi na równie wysokim poziomie, co u poprzedników, a poniekąd także we flagowcach producenta. Znajdziemy tu szkło Gorilla Glass Victus+ z obydwu stron obudowy, solidną aluminiową ramę oraz fenomenalne spasowanie wszystkich elementów. Całość wydaje się jednocześnie solidna i ekskluzywna, a do tego może pochwalić się wodoodpornością na poziomie IP68.
W kontekście wygody trudno napisać coś odkrywczego. Przy wyświetlaczu o przekątnej 6,7” telefon da się obsługiwać jedną ręką, ale trudno to nazwać komfortowym używanie. Poza tym jednak ciężko się do czegoś przyczepić. Bohater testu pewnie leży w dłoni, jest poprawnie wyważony, a niewielka grubość obudowy sprawia, że nawet po włożeniu etui pozostaje smukły i bez trudu mieści się w kieszeni.
Wyświetlacz
Samsung Galaxy A57 wyposażony został w wyświetlacz Super AMOLED+ o przekątnej 6,7”, rozdzielczości 1080 x 2340 oraz odświeżaniu 120 Hz. Zagęszczenie pikseli to ok. 385 PPI, co gwarantuje ostry, szczegółowy obraz. Dla formalności warto zauważyć, że coraz więcej urządzeń w tym segmencie cenowym korzysta z paneli o wyższej rozdzielczości, jednak różnica z perspektywy użytkownika jest praktycznie niedostrzegalna.
Ta ostrość to jednak dopiero początek jego zalet. Ekran na żywo prezentuje się atrakcyjnie: kolory są ostre, kontrast nieskończony, a czerń perfekcyjna – jak na AMOLEDa przystało. W pomiarach również wygląda to nieźle. Jasność maksymalna w trybie automatycznym bez trudu potrafi przekroczyć 1100 nitów, pokrycie gamutów to 100 i 86,4 procent odpowiednio dla sRGB i DCI-P3, a do tego mamy obsługę HDR10+. Dla urządzenia tej klasy to w zasadzie standard, ale nie zmienia to faktu, że w akcji prezentuje się fantastycznie.
Interfejs i funkcjonalność
Bohater testu pracuje pod kontrolą Androida 16 z interfejsem One UI 8.5. Dodatkowo producent zapowiedział nawet sześć dużych aktualizacji systemu, co w dalszym ciągu stanowi mocny atut na korzyść telefonów Koreańczyków względem konkurencji.
Nakładka Samsunga mocno odbiega od „czystego” Androida, co nie każdemu przypadnie do gustu. Mimo to pozostaje jednym z bardziej dopracowanych i kompletnych interfejsów na rynku. Autorskie aplikacje producenta bardzo skutecznie łączą czytelny, estetyczny interfejs z rozbudowaną funkcjonalnością. Do tego na pokładzie znajdziemy sporo opcji personalizacji, np. pod postacią kreatora tapet mocno inspirowanego iPhonem.
Moim jedynym zastrzeżeniem po stronie programowej jest fakt, że Samsung bardzo mocno forsuje swój ekosystem i autorskie rozwiązania. Nie musimy z nich korzystać, ale są na tyle mocno zakorzenione w interfejsie, że ciężko je w pełni zignorować. Dotyczy to w szczególności rozwiązań na bazie AI, które od pewnego czasu są oczkiem w głowie Koreańczyków.
Jeśli chodzi o funkcje łączności, telefon radzi sobie z 5G, a do tego ma miejsce na dwie karty SIM oraz obsługę eSIM. Oprócz tego dostajemy Wi-Fi 6e, Bluetooth 6.0 i NFC. Niestety po kablu prędkości transferu ograniczają się do standardu USB 2.0.
Nie zabrakło także funkcji lokalizacji. Wykorzystuje ona technologie GPS, GALILEO, GLONASS, BDS i QZSS.
Podzespoły i wydajność
Wewnątrz Samsunga Galaxy A57 drzemie nowy Samsung Exynos 1680. To procesor wykonany w litografii 4 nm. Składa się na niego osiem rdzeni: 1x Cortex-720 2,9 GHz, 4x Cortex-720 2,6 GHz i 3x Cortex-520 1,95 GHz. Całość uzupełnia układ graficzny Xclipse 550, 8 GB RAM i 128 lub 256 GB pamięci wewnętrznej UFS 3.1.
Pod względem wydajności skok wydajności względem poprzednika jest raczej symboliczny, ale to akurat nic złego – bohater testu nadal doskonale radzi sobie z praktycznie wszystkimi codziennymi zadaniami.
|
Wydajność ogólna
|
Antutu 10
|
Geekbench 6 | 3D Mark |
Maksymalna temperatura obudowy [°C]
|
||
| Jeden rdzeń | Wszystkie rdzenie | Wild Life Extreme | Wild Life Extreme Stress Test | |||
| Apple iPhone 15 | 1456386 | 2547 | 6396 | 2932 | 78,50% | 43,7 |
| Apple iPhone 16e | 1401162 | 3385 | 8192 | 3389 | 71,90% | 40,5 |
| CMF Phone 2 Pro | 667605 | 1007 | 2957 | 852 | 99,30% | 38 |
| Google Pixel 8a | 934740 | 1627 | 3349 | 2455 | 74,10% | 45 |
| Google Pixel 9a | 1257023 | 1757 | 4551 | 2651 | 68,50% | 46,5 |
| Google Pixel 10a | 1158109 | 1604 | 4054 | 2675 | 84,10% | 45 |
| Motorola Edge 40 | 745703 | 1113 | 3608 | 1267 | 99,10% | 47,5 |
| Motorola Edge 40 Neo | 526405 | 1049 | 2544 | 699 | 99,20% | 49,8 |
| Motorola Edge 50 Neo | 694308 | 1061 | 3002 | 863 | 99,60% | 40,5 |
| Motorola Edge 60 | 653522 | 1045 | 2969 | 852 | 99,30% | 38 |
| Nothing Phone (2a) | 693102 | 1142 | 2614 | 1160 | 99,60% | 42,6 |
| Nothing Phone (3a) | 796988 | 1174 | 3288 | 1055 | 99,70% | 37 |
| Nothing Phone (3a) Pro | 819910 | 1174 | 3288 | 1057 | 99,60% | 37 |
| Nothing Phone (4a) | 882786 | 1266 | 3379 | 1120 | 99,10% | 28,6 |
| Nothing Phone (4a) Pro | 1142812 | 1336 | 4217 | 2098 | 89,90% | 45,7 |
| OnePlus Nord 3 | 1041870 | 1570 | 4301 | 2393 | 56,20% | 45,6 |
| OnePlus Nord 5 | 1466848 | 1963 | 4981 | 3280 | 82,70% | 45 |
| Oppo Reno12 Pro 5G | 636220 | 497 | 2009 | 856 | 99,30% | 40,4 |
| Realme 16 Pro 5G | 668970 | 997 | 2874 | 863 | 99,50% | 34,5 |
| Realme 16 Pro+ 5G | 1033383 | 1330 | 4289 | 2112 | 99,40% | 45,9 |
| Samsung Galaxy A15 | 383821 | 723 | 1871 | 342 | 98,60% | 37,9 |
| Samsung Galaxy A34 5G | 566496 | - | 2165 | 641 | 99,50% | 42 |
| Samsung Galaxy A36 | 653033 | 1011 | 2959 | 897 | 99,20% | 37,6 |
| Samsung Galaxy A55 | 740618 | 1167 | 3452 | 962 | 98,20% | 33 |
| Samsung Galaxy A56 | 902046 | 1359 | 3879 | 1319 | 99,40% | 41,5 |
| Samsung Galaxy A57 | 1005653 | 1380 | 4393 | 1690 | 99,40% | 42,3 |
| Samsung Galaxy S23 FE | 1158642 | 1613 | 4030 | 2380 | 66,00% | 45,2 |
| Samsung Galaxy S24 FE | 1658371 | 2119 | 6644 | 4150 | 58,40% | 47,9 |
| Samsung Galaxy S25 FE | 1792352 | 2149 | 7014 | 4452 | 51,00% | 47 |
| Vivo X200 FE | 1929468 | 1975 | 6924 | 4661 | 46,30% | 51,1 |
Jeden obszar, gdzie różnica jest nieco bardziej klarowna, to wydajność układu graficznego. Co prawda Samsungowi Galaxy A57 daleko pod tym względem do flagowców (i to nawet tych kilkuletnich), ale w pomiarach radzi sobie wyraźnie lepiej od Galaxy A56 i nie powinien mieć problemów z większością produkcji ze Sklepu Play.
Pod względem kultury pracy telefon wypada w porządku. Nie odnotowałem w toku testów oznak throttlingu termicznego, ale maksymalna temperatura obudowy dobijająca do 42,3 °C to nieco więcej niż oczekiwałbym od sprzętu tej klasy.
Aparat
Z tyłu telefonu znajdziemy trzy „oczka”: aparat główny o rozdzielczości 50 Mpix, ultraszeroki 12 Mpix i makro 5 Mpix. Najlepsze rezultaty można oczywiście uzyskać z pomocą tego pierwszego. Zdjęcia wykonane główną jednostką Samsunga Galaxy A57 charakteryzują się wysoką szczegółowością, świetną kontrolą wad optycznych i bardzo ładnym naturalnym rozmyciem.
Mają też bardzo żywe kolory i jest to coś, co albo się pokocha, albo znienawidzi. Wszystkie telefony Koreańczyków idą w stronę nienaturalnych, nieco przejaskrawionych barw i Samsung Galaxy A57 nie jest tutaj wyjątkiem. Muszę przyznać, w większości sytuacji wychodzi to całkiem zgrabnie, ale jednak daleko fotografiom od pełnego realizmu, a i w przypadku późniejszej obróbki może to być nieco uciążliwe.
Zdjęcia przykładowe - aparat główny
Muszę natomiast przyznać, telefon z nawiązką rekompensuje to po zmroku. Duża matryca, jasny obiektyw i optyczna stabilizacja (OIS) sprawiają, że spadek jakości w słabym oświetleniu jest niewielki i nadal możemy cieszyć się bardzo dobrą ostrością oraz kontrastem. Bohater testu radzi sobie w tych warunkach na tyle dobrze, że paradoksalnie najlepiej unikać dedykowanego trybu nocnego, który nadmiernie rozjaśnia obraz i zabija naturalną dynamikę.
Zdjęcia przykładowe - aparat ultraszerokokątny
Jeśli chodzi o pozostałe aparaty, to jestem bardzo zadowolony z rezultatów oferowanych przez tryb ultraszerokokątny, jednak sporym ograniczeniem jest tutaj brak autofokusu. Z kolei makro… cóż, jest w porządku, ale lepsze rezultaty daje cyfrowy zoom z głównego modułu.
Zdjęcia przykładowe - aparat makro
Kamerka do selfie ma rozdzielczość 12 Mpix. Jakość obrazu nie jest zła, ale mocno rozczarowuje brak autofokusu. Szkoda, bo cierpią przez to zarówno tryb portretowy, ale także nagrywanie wideo.
Zdjęcia przykładowe - aparat przedni
A skoro o tym mowa, to Samsung Galaxy A57 rejestruje obraz w rozdzielczości maksymalnie 4K przy 30 kl./s. Nie jest to może czołówka smartfonów filmowych – choćby przez brak nagrywania w 4K przy 60 kl./s. i HDR – ale sam zarejestrowany materiał spokojnie nadaje się do wykorzystania np. w mediach społecznościowych, a nawet w nieco bardziej ambitnych projektach wideo.
Bateria
Bateria na pokładzie Samsunga Galaxy A57 ma pojemność 5000 mAh. Na dzisiejsze standardy to nie powala, ale trzeba przyznać, że telefon robi z niej dobry użytek – w naszym teście wytrzymał ponad 17 godzin odtwarzania wideo, co jest bardzo dobrym rezultatem. Dwa czy nawet trzy dni pracy wydają się zupełnie w zasięgu.
|
Wytrzymałość akumulatora
|
Akumulator (mAh)
|
Wyświetlacz |
Czas pracy (minuty)
|
||
| Przekątna (cale) | Rozdzielczość (piksele) | Odświeżanie (Hz) | |||
| CMF Phone 2 Pro | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 940 |
| Google Pixel 8a | 4492 | 6,1" | 1080 x 2400 | 120 | 747 |
| Google Pixel 9a | 5100 | 6,3" | 1080 x 2424 | 120 | 1129 |
| Google Pixel 10a | 5100 | 6,3" | 1080 x 2424 | 120 | 1211 |
| Motorola Edge 50 Neo | 4310 | 6,36" | 1200 x 2670 | 120 | 709 |
| Nothing Phone (2a) | 5000 | 6,7" | 1080 x 2412 | 120 | 706 |
| Nothing Phone (3) | 5150 | 6,67" | 1260 x 2800 | 120 | 1014 |
| Nothing Phone (3a) | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 851 |
| Nothing Phone (3a) Pro | 5000 | 6,77" | 1080 x 2392 | 120 | 808 |
| Nothing Phone (4a) | 5080 | 6,78" | 1224 x 2720 | 120 | 904 |
| Nothing Phone (4a) Pro | 5080 | 6,83" | 1260 x 2800 | 144 | 1043 |
| OnePlus Nord 5 | 5200 | 6,83" | 2800 x 1272 | 144 | 1149 |
| Oppo Reno12 Pro 5G | 5000 | 6,7" | 1080 x 2412 | 120 | 831 |
| Realme 16 Pro 5G | 6500 | 6,78" | 1272 x 2772 | 144 | 991 |
| Realme 16 Pro+ 5G | 7000 | 6,8" | 1280 x 2800 | 144 | 1251 |
| Samsung Galaxy A15 | 5000 | 6,5" | 1080 x 2340 | 120 | 775 |
| Samsung Galaxy A36 | 5000 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 780 |
| Samsung Galaxy A35 | 5000 | 6,6" | 1080 x 2340 | 120 | 811 |
| Samsung Galaxy A55 | 5000 | 6,6" | 1080 x 2340 | 120 | 914 |
| Samsung Galaxy A56 | 5000 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 953 |
| Samsung Galaxy A57 | 5000 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 1022 |
| Samsung Galaxy S24 FE | 4700 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 851 |
| Samsung Galaxy S25 FE | 4900 | 6,7" | 1080 x 2340 | 120 | 1024 |
| Vivo X200 FE | 6500 | 6,31" | 1216 x 2640 | 120 | 1127 |
Niestety, jeśli chodzi o ładowanie, uczucia są nieco bardziej mieszane. Z jednej strony mamy obsługę USB Power Delivery i mocy 45 W, czego Koreańczycy skąpią nawet w części swoich „flagowych” modeli (pozdrowienia dla użytkowników bazowego Galaxy S26). Z drugiej – o ładowaniu bezprzewodowym możemy zapomnieć.
Podsumowanie
Czy Samsung Galaxy A57 jest dobrym telefonem? Ba, jest bardzo dobrym telefonem! Niewiele jest na rynku urządzeń równie dopracowanych i zbalansowanych, szczególnie na poziomie wykonania czy oprogramowania. Tu się wiele nie zmieniło na przestrzeni generacji, co akurat stanowi doskonałą wiadomość.
Tym bardziej frustruje fakt, że tak samo nie zmieniło się wiele w kwestii ograniczeń, którymi producent wydaje się celowo obarczać swoje telefony – np. w zakresie funkcji foto/wideo czy ładowania. Nie żeby przekreślało to świetne wrażenie zostawione po sobie przez bohatera testu, ale jednak z roku na rok tego typu kompromisy doskwierają coraz bardziej – szczególnie kiedy trzeba wysupłać z kieszeni kwotę jak za używanego Passata.
-
Świetna jakość wykonania
-
Wodoodporność
-
Dopracowane oprogramowanie
-
Obietnica sześciu dużych aktualizacji
-
Dobry czas pracy na jednym ładowaniu
-
Bardzo dobry wyświetlacz
-
Dobra jakość zdjęć, szczególnie z głównego aparatu
-
Wygórowana cena
-
Niewiele zmian względem poprzednika
-
Brak ładowania bezprzewodowego
-
Okrojone funkcje foto i wideo
-
Wysoka temperatura obudowy pod obciążeniem