Świnia lecąca dronem przyczyną blackoutu. Takie rzeczy tylko w Chinach
Chiński rolnik postanowił przetransportować świnię za pomocą nowatorskiej metody. Jednak na skutek błędu w nawigacji powietrznej wywołał poważne problemy.
Tytuł może i wygląda, jakbym wklepywał losowe słowa w nadziei, że ktoś w to kliknie. Jednak rzeczywistość bywa czasami o wiele bardziej absurdalna niż nawet najbardziej prostacki clickbait. I tak chiński rolnik z południowo-zachodniej prowincji Syczuan postanowił przetransportować przy pomocy drona świnię do rzeźni. Decyzja ta nie była podjęta z chęci popisania się, a ułatwienia sobie życia. Transport zwierzęcia przez niskiej jakości górskie drogi nie jest czymś łatwym ani komfortowym.
Świnia na dronie wywołała blackout
Problemem okazała się realizacja zadania. Otóż świnia do drona była podczepiona długą liną. I to właśnie ta lina zahaczyła o kable wysokiego napięcia. Tym samym dron się w nie zaplątał, powodując zwarcie i przerwę w dostawie prądu trwającą 10 godzin. Tu konieczna była interwencja zakładu energetycznego, a koszty naprawy są szacowane na 10 tysięcy juanów, czyli około 5144 zł.
Sama świnia zwiała przez wiele godzin z sieci. I chociaż nie jest wiadome czy przeżyła, to jej właściciel ma o wiele większy problem. Otóż zdaniem lokalnej policji ta nietypowa forma transportu miała miejsce w strefie zakazu lotów.