Apple czekał lata, ale ma to zrobić lepiej
Apple latami zwlekał z wprowadzeniem składanego smartfona. Prawdopodobnie po to, aby zrobić to lepiej niż konkurencja. To, przynajmniej pod jednym względem, podobno się udało.
Opieszałość Apple z wprowadzeniem składanego smartfona może dziwić. Podobne modele od lat ma między innymi Samsung, a i chińskie marki coraz śmielej poczynają sobie w tym segmencie. Jednak firma z Cupertino czekała. To czekanie prawdopodobnie skończy się w tym roku. Jednak z czego wynikało?
Składany smartfon Apple iPhone
Z najnowszych doniesień wynika, że Apple zwlekał z wprowadzeniem składanego iPhone'a, ponieważ Tim Cook i spółka całkowicie chcieli wyeliminować zgięcie ekranu. Tego niestety nie udało się uzyskać. Nie zmienia to faktu, że firma z Cupertino miała dokonać niemałego przełomu w tym aspekcie.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że ekran w iPhonie Fold będzie jednym z najbardziej zaawansowanych na rynku. Zgięcie ma mieć głębokość zaledwie 0,15 mm. Z kolei jego kąt ma wynosić zaledwie 2,5 stopnia. To sprawi, że będzie ono niemal niewidoczne.
Dla porównania Samsung Galaxy Z Fold 7 ma zgięcie o głębokości około 0,7 mm oraz kącie mniej więcej 3-4 stopni. Jeśli doniesienia są prawdziwe, to Apple rzeczywiście może mówić o sporej przewadze w tej kwestii. Według plotek składany iPhone zostanie zaprezentowany we wrześniu, razem z modelami z serii 18.