OpenAI kolejny raz pozwane. Tym razem przez Koreańczyków
Coraz częściej słyszy się o naruszeniu praw autorskich w kontekście gigantów z rynku AI. Tym razem do ataku przeszły koreańskie podmioty jak KBS, SBS i MBC.
Najwięksi nadawcy telewizyjni w Korei Południowej rozpoczynają otwartą konfrontację z twórcami ChatGPT. Publiczni i prywatni giganci rynku medialnego zarzucają OpenAI bezprawne wykorzystywanie ich materiałów do trenowania modeli generatywnej sztucznej inteligencji i domagają się zarówno wstrzymania naruszeń, jak i odszkodowania.
Wynik tej sprawy może wpłynąć na globalny rynek AI
Pozew trafił do Sądu Okręgowego w Seulu. Złożyły go trzy największe stacje telewizyjne w kraju - KBS, SBS oraz MBC - działające wspólnie za pośrednictwem Korea Broadcasters Association. To pierwsza sytuacja, w której południowokoreańscy nadawcy decydują się na formalne kroki prawne przeciwko globalnej firmie z branży AI.
Sprawa ma więc wymiar nie tylko biznesowy, ale i symboliczny. Według przedstawicieli stowarzyszenia OpenAI miało wykorzystywać materiały informacyjne na szeroką skalę, traktując je jako surowiec do trenowania swoich modeli, a następnie udostępniać efekty tej pracy w ramach komercyjnych usług, za które popierany jest abonament.
Koreańczycy oskarżają Amerykanów o stosowanie podwójnych standardów. Ich zdaniem OpenAI ma świadomość, że legalne wykorzystanie treści wymaga licencji, jednak nie podjęło realnych negocjacji z koreańskimi nadawcami. Jednocześnie podpisano płatne porozumienia z zagranicznymi wydawcami, w tym z News Corporation. W rezultacie polityka firmy w zakresie praw autorskich została określona jako dyskryminacyjna.
Nadawcy zwracają również uwagę na praktyczny problem. Dochodzenie roszczeń wobec globalnych gigantów technologicznych wiąże się z wysokimi kosztami postępowań oraz trudnościami dowodowymi. W ich ocenie to właśnie te bariery sprawiają, że wiele podmiotów rezygnuje z walki o swoje prawa. Złożony pozew ma być więc nie tylko obroną interesów trzech stacji, ale także sygnałem dla całego rynku.
Sprawa może stać się jednym z ważniejszych precedensów w globalnej debacie o tym, w jaki sposób firmy AI powinny pozyskiwać dane treningowe. Jeśli sąd przyzna rację koreańskim nadawcom, konsekwencje mogą wykraczać daleko poza lokalny rynek i wpłynąć na relacje między mediami a branżą sztucznej inteligencji na całym świecie.