Seniorka straciła ponad 100 000 zł. Odpowie za to 16-latka

Policja zatrzymała młodą osobę w związku z wyłudzeniem dużej sumy pieniędzy. Przestępcy użyli metody na prokuratora. Poszkodowana straciła oszczędności.

Marian Szutiak (msnet)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Seniorka straciła ponad 100 000 zł. Odpowie za to 16-latka

Fałszywy prokurator dzwoni do ofiary

Oszuści skontaktowali się z 74-letnią mieszkanką Warszawy. Dzwoniący mężczyzna przedstawił się jako prokurator. Poinformował kobietę o rzekomym zagrożeniu jej środków finansowych. Przestępca przekonywał, że pracownicy banku planują kradzież.

Dalsza część tekstu pod wideo

Rozmówca poprosił seniorkę o pomoc w ujęciu sprawców. Kobieta uwierzyła w tę "policyjną" prowokację. Udała się do placówki bankowej, wypłaciła stamtąd zgromadzone oszczędności i dodatkowo zaciągnęła kredyt gotówkowy.

Przekazanie gotówki na ulicy

Proceder trwał przez kilka dni. Seniorka zostawiała pieniądze we wskazanych miejscach, a gotówkę odbierała młoda dziewczyna. Łączna suma strat przekroczyła 100 tysięcy złotych. Kobieta przekazała też obcą walutę.

Kolejna wizyta w banku zakończyła się przerwaniem oszustwa. Na miejscu pojawili się prawdziwi policjanci. Pracownicy banku również zorientowali się w sytuacji. Dalsza kradzież została zablokowana.

Zatrzymanie na warszawskim Targówku

Kryminalni z Bemowa i Komendy Stołecznej Policji rozpoczęli poszukiwania. Szybko ustalili tożsamość osoby odbierającej gotówkę. Okazała się nią 16-letnia dziewczyna. Policjanci namierzyli ją w mieszkaniu na Targówku i dokonali zatrzymania.

Funkcjonariusze sprawdzili kartotekę nastolatki. Dziewczyna miała już wcześniej problemy z prawem. Sąd wydał wobec niej nakaz doprowadzenia do placówki wychowawczej na trzy miesiące. Teraz odpowie za oszustwo przed sądem rodzinnym.

Nie daj się okraść!

Policja przypomina o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Funkcjonariusze państwowi nigdy nie dzwonią z informacjami o prowadzonych akcjach. Nie żądają też przekazywania gotówki osobom trzecim ani nie proszą o przelewy na wskazane konta bankowe.

W przypadku otrzymania takiego telefonu należy natychmiast się rozłączyć. Następnie trzeba zadzwonić pod numer alarmowy 112. Warto też skontaktować się z bliskimi, aby zweryfikować usłyszaną historię. Prawdziwi pracownicy instytucji finansowych i służb nigdy nie angażują obywateli w łapanie przestępców z wykorzystaniem ich prywatnych pieniędzy.