Policja zatrzymała fałszywych bankowców. Okradli wielu Polaków
Policja rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą. Oszuści podawali się za pracowników banków i okradali nieświadome ofiary. Trwa szeroko zakrojone śledztwo w tej sprawie.
Sposób działania sprawców
Przestępcy dzwonili do losowych osób w całej Polsce. W trakcie rozmowy telefonicznej podawali się za pracowników znanych instytucji finansowych. Stosowali silną presję czasu i proste techniki manipulacji. Informowali ofiarę, że jej oszczędności są w wielkim niebezpieczeństwie z powodu ataku hakerów. Jedynym ratunkiem miał być szybki przelew na rzekomo w pełni bezpieczne konto. Przerażeni wizją utraty środków ludzie wykonywali polecenia oszustów.
W ten sposób kilkadziesiąt osób z całego kraju straciło łącznie ponad 1,5 miliona złotych. Pokrzywdzeni wpłacali pieniądze bezpośrednio na podane numery kont lub korzystali z wpłatomatów. Przestępstwa te miały miejsce w okresie od stycznia do czerwca 2024 roku. Policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości szybko wpadli na trop szajki. Zrozumieli, że mają do czynienia z bardzo dobrze zorganizowanym procederem.
Mechanizm prania brudnych pieniędzy
Oszukane osoby wpłacały środki na konta należące do tak zwanych słupów. Byli to ludzie zwerbowani wcześniej przez Internet. Przestępcy zamieszczali w mediach społecznościowych fałszywe ogłoszenia o pracę. Oferowali szybki zysk za udostępnienie własnego rachunku bankowego do rozliczeń. Takie osoby w żargonie policyjnym nazywa się mułami finansowymi.
Zaraz po zaksięgowaniu przelewu od ofiary do akcji wkraczali inni członkowie grupy. Byli to tak zwani wybieracy. Ich zadaniem była natychmiastowa wypłata gotówki z bankomatów. Następnie te same pieniądze służyły do zakupu kryptowalut. Taki proces miał za zadanie ukryć pochodzenie kradzionych środków. Muły finansowe oraz wybieracy zatrzymywali dla siebie tylko niewielki procent całej kwoty jako wynagrodzenie.
Szeroko zakrojone aresztowania
Śledztwo w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Okręgowa w Katowicach. Do tej pory policja zatrzymała łącznie 40 osób zamieszanych w ten proceder. Zebrany materiał dowodowy był na tyle silny, że zarzuty karne usłyszało do dziś już 60 osób. Podejrzani odpowiedzą za pranie brudnych pieniędzy, oszustwa oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.
W ubiegłym tygodniu funkcjonariusze CBZC z zarządu w Katowicach ujęli dwóch kolejnych mężczyzn. Usłyszeli oni zarzuty związane z praniem pieniędzy. Służby podkreślają, że sprawcami są głównie obcokrajowcy pochodzenia ukraińskiego. Grupa działała na terenie wielu województw. Aktywność przestępców odnotowano na Śląsku, Mazowszu, Dolnym Śląsku, a także w województwach łódzkim, wielkopolskim i kujawsko-pomorskim.
Ostrzeżenie dla klientów banków
Policja apeluje do wszystkich obywateli o ostrożność. Rozmowy telefoniczne z rzekomymi pracownikami banków należy traktować z ogromnym dystansem. Prawdziwy pracownik banku nigdy nie prosi o przelanie środków na inne konto w celu ich ochrony. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy natychmiast rozłączyć się i samodzielnie zadzwonić na oficjalną infolinię swojego banku.
Mundurowi ostrzegają również przed podejrzanymi ofertami pracy w Internecie. Udostępnianie własnego konta bankowego nieznajomym osobom to przestępstwo. Za pomoc w praniu brudnych pieniędzy grożą bardzo surowe kary więzienia. Należy dokładnie weryfikować pracodawcę przed podjęciem z nim jakiejkolwiek współpracy zarobkowej w sieci.