To nie Urząd Skarbowy pyta o takie rzeczy. Do skrzynek lecą dziwne maile

Wiadomo, że prędzej czy później, oszuści będą chcieli wykorzystać KSeF i pod tym pretekstem oszukiwać uczciwych obywateli. Po raz kolejny (niedawno pisaliśmy o propozycjach szkoleń z KSeF) ma to związek z wprowadzeniem nowego systemu e-Faktur 2.0. Najwyraźniej, mamy do czynienia z kolejną falą maili. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To nie Urząd Skarbowy pyta o takie rzeczy. Do skrzynek lecą dziwne maile

Oszuści chcą kontrolować przedsiębiorców

Jeśli się chce, to zawsze znajdzie się nowy sposób na oszustwo. Tym razem, przestępcy mają prawdziwe używanie i postanowili wykorzystać nowy system e-Faktur 2.0, KSeF. Nic dziwnego, zawsze podczas wprowadzania nowości tego typu, mamy do czynienia z zamieszaniem, które oszuści zawsze będą starali się wykorzystać. Właśnie wtedy łatwo się pomylić i fałszywego maila uznać za prawdziwego. Oszuści wiedzą to doskonale i bez żadnego wahania, podają się za Urząd Skarbowy i rozsyłają do losowych odbiorców "Powiadomienia od Naczelnika Urzędu Skarbowego". To taki rodzaj kontroli wprowadzonego systemu, co zwiększa wiarygodność wiadomości. W treści maila, oszuści, najczęściej pytają o stopień przygotowania do KseF. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Oszuści podszywający się pod urzędy skarbowe, wysyłają fałszywe wiadomości e-mail z załącznikami. Próbują wyłudzić poufne informacje, takie jak: dane osobowe, numery kont bankowych, a także adresy i hasła do poczty elektronicznej.

apeluje Ministerstwo Finansów w komunikacie ostrzegającym.

Ministerstwo Finansów uczula na to, aby jednak za każdym razem sprawdzać adresy mailowe, z których rozsyłane są maile odnośnie KSeF. Wcale nie jest to łatwe do wychwycenia na pierwszy rzut oka. Najczęściej, adresy te różnią się jedną literą od tych rzeczywistych. Wiadomości te najczęściej informują o konieczności weryfikacji gotowości do KSeF lub mówią o rzekomych błędach. Niezależnie od treści łączy je jedno - nakłaniają do kliknięcia linka lub otworzenia załącznika. Tego typu maile lepiej omijać szerokim łukiem.