Samurajski western, inny niż wszystkie. Mocna końcówka miesiąca na HBO Max
"Przepiękny, surowy i poruszający film" takie recenzje dominują w sieci, odnośnie filmu "Tornado". O tym, czy faktycznie taki jest, przekonamy się już 20 lutego, kiedy pojawi się na HBO Max.
"Tornado" od 20 lutego na HBO Max
"Tornado" to nowy film Johna Macleana, szkockiego reżysera, który zadebiutował jakiś czas temu westernem "Slow West". Na nowy film, twórca kazał sobie czekać całą dekadę. Czy warto było tyle czekać? Wszystkie recenzje wskazują na to, że owszem, było warto. Kameralne "Tornado znów zaprasza widzów do świata tak pełnego przemocy, że bohaterowie nie mają w nim właściwie nic do stracenia. Patrząc na bohaterów odnosimy wrażenie, że śmierć sama w sobie może być dla nich wręcz wybawieniem, podczas gdy rzeczywistość jest posępna i okrutna do granic możliwości. Mimo tak pesymistycznego opisu, film jest prawdziwą wizualną ucztą i naprawdę trudno o nim zapomnieć.
"Mój ojciec jest samurajem" Ja jestem "Tornado"
"Tornado" zabiera nas na szkockie wrzosowiska. Tam przyjdzie nam oglądać kukiełkowe spektakle, ale i nie tylko. "Tornado" to imię głównej bohaterki, szesnastoletniej Japonki (w tej roli modelka i kompozytorka Koki), która u boku ojca ronina Fujin (Takehiro Hira) przemierza XVIII-wieczne szkockie bezdroża, wystawiając teatry kukiełkowe dla wiejskiej społeczności. Splot nieoczekiwanych wydarzeń powoduje, że zostają oni wplątani w kradzież złota zagrabionego przez bandę rzezimieszków, pod wodzą Sugarmana (Tim Roth) i jego syna (Jack Lowden, znany z serialu "Kulawe konie"). Owe "przeklęte" złoto wywołuje na ekranie prawdziwe tornado przemocy.
Film to z pewnością pozycja warta obejrzenia dla osób o mocnych nerwach, którzy są w stanie przyjąć sporą dawkę przemocy na ekranie. A naprawdę warto zobaczyć taką oryginalną krzyżówkę kina samurajskiego i westernu, którego akcja toczy się na spowitych mgłą wrzosowiskach. Film ma jedyny w swoim rodzaju klimat. Sam reżyser powołuje się na inspirację samych wielkich nazwisk: Akirą Kurosawą, Johnem Fordem oraz Sergio Leone. Operator filmu, Robbie Ryan, był dwukrotnie już nominowany do Oscara, a jego dzieła to filmy, jak "Faworyta", "Biedne istoty" oraz "Bugonia".
"Tornado" od 20 lutego na HBO Max. Film miał premierę kinową 21 listopada 2025 roku.
Oprócz "Tornada" zobaczymy także premierę serialu "Władca Much", która pojawi się na platformie 24 lutego.