USA zapowiedziało walkę z europejską cenzurą. Nadchodzi freedom.gov

USA zapowiada start serwisu freedom.gov. Nie  jest on jednak przeznaczony dla amerykanów, a mieszkańców innych państw. Zwłaszcza tych, które mają nałożoną cenzurę internetu.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
USA zapowiedziało walkę z europejską cenzurą. Nadchodzi freedom.gov

Tu warto podkreślić, że freedom.gov nie będzie serwisem mającym przedstawić jedyną słuszną wizję świata przedstawianą przez USA. Zamiast tego będzie narzędziem, które pozwoli omijać blokady nałożone na inne strony. Co prawda serwis wciąż nie został włączony. Jednak na jego stronie głównej możemy przeczytać:

Dalsza część tekstu pod wideo

Informacja to potęga. Odzyskaj swoje prawo do wolności słowa.

Co przyniesie freedom.gov?

Witryny internetowe w Europie nie są cenzurowane jako takie. Jednak obowiązują je regulacje dotyczące mowy nienawiści, zakazy propagowania totalitaryzmów, przepisy antyterrorystyczne oraz mechanizmy moderacyjne wynikające z Digital Services Act. Amerykańska definicja wolności słowa wynikająca z ich pierwszej poprawki do konstytucji pozwala na znacznie szersze szerzenie idei i opinii,  w tym tych skrajnie obraźliwych i nienawistnych, tak długo, jak nie zachęcają one do przemocy. Tym samym dopuszcza treści nielegalne w Europie.

Warto jednak pamiętać, że freedom.gov ma działać także w krajach, gdzie panuje rządowa cenzura, jak np. Chiny, czy Rosja. Nie można więc powiedzieć, że przyniesie jedynie negatywne skutki, chociaż z nimi oczywiście również będziemy musieli się liczyć.