Tajny raport na temat Pegasusa. Pozna go tylko 15 osób

Komisja ds. badania Pegasusa po 2 latach kończy swoją działalność. Jednak nie wszyscy posłowie poznają tego efekt. Część raportu będzie tajna.

Damian Jaroszewski (NeR1o)
2
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Tajny raport na temat Pegasusa. Pozna go tylko 15 osób

Ponad 2 lata temu w Sejmioe powołano komisję śledczą „do zbadania legalności, prawidłowości oraz celowości czynności operacyjno-rozpoznawczych podejmowanych m.in. z wykorzystaniem oprogramowania Pegasus przez członków Rady Ministrów, służby specjalne, policję, organy kontroli skarbowej oraz celno-skarbowej”.

Dalsza część tekstu pod wideo

Ta niedługo kończy działalność, co oznacza, że powstanie raport podsumowujący jej prace. Rzecz w tym, że jego część będzie tajna i pozna ją tylko 15 osób - donosi Rzeczpospolita.

Tajny raport nt. Pegasusa

Raport ma w sumie być podzielony na trzy części:

  • Jawną, którą pozna cała opinia publiczna, więc dziennikarze i my wszyscy.
  • Tajną, z którą będą mogli zapoznać się wszyscy posłowie.
  • Ściśle tajną, którą poznają tylko uprawnione do tego osoby. W Polsce jest ich zaledwie 15.

Kto zalicza się do tej ostatniej grupy? Przede wszystkim wymagane jest poświadczenie bezpieczeństwa ABW. Mają je między innymi premier, koordynator służb specjalnych oraz posłowie sejmowej komisji służb specjalnych.

Nawet część posłów należących do komisji ds. Pegasusa nie ma takich uprawnień. To między innymi jej wiceprzewodniczący Przemysław Wipler. Dlatego zamierza on złożyć zdanie odrębne i zapowiedział, że nie podpisze się pod raportem.

Problem w tym, że aby zakończyć działanie komisji, konieczne jest przyjęcie jej sprawozdania przez Sejm. W momencie, w którym większość posłów nie będzie znała najważniejszych ustaleń, może to być utrudnione.

Warto przypomnieć, że poprzedni prokurator generalny Adam Bodnar złożył sprawozdanie, z którego wynika, że w latach 2017-2022 stosowano kontrolę za pomocą Pegasusa wobec 578 osób. Wszystkie operacje miały być prowadzone za zgodą sądu.