Donald Tusk: OZE-sroze to gwarancja suwerenności

Donald Tusk odniósł się do pomysłów PiS dotyczących rezygnacji z ETS oraz przestawienia produkcji na atom i węgiel. Rzecz jasna nie popiera tu pomysłów opozycji.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
4
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Donald Tusk: OZE-sroze to gwarancja suwerenności

Nie jest to jednak typowa przepychanka, a naprawdę sensowne i merytoryczne argumenty. Oczywiście można się z nimi zgadzać lub nie oraz wysuwać kontrargumenty odnoszące się do innych, powiązanych kwestii. Warto się jednak zapoznać z tym, co premier naszego Państwa ma do powiedzenia. 

Dalsza część tekstu pod wideo

ETS to trudna sprawa

Zacznijmy od tych nieszczęsnych ETS-ów. Otóż przed posiedzeniem rządu Donald Tusk powiedział:

Tym wszystkim, którzy uważają, że ETS to taki sre-ts, że użyję języka obowiązującego dzisiaj w opozycji - nie, to nie jest proste, to wymaga skomplikowanych działań. Na szczęście mamy ekipę, która potrafi to zrobić. Przeprowadziliśmy wiele działań, aby rozbroić pierwszy ETS i przekształcić myślenie europejskich partnerów o cenach energii w kwestii dyskusji o ETS 2. Nasze działania już przyniosły efekt.

Można z tego wywnioskować, że rozpoznaje ETS-y jako problem, jednak uważa, że należy go rozwiązać systemowo w obrębie całej Unii Europejskiej. Twierdzi także, że zarówno on, jak i jego ekipa już działa w tej sprawie. Warto jednak pamiętać, że handel ETS-ami to potężny biznes i w interesie wielu firm i organizacji jest pozostawienie ich w niezmienionej formie. Tym samym walka o zmiany na lepsze to znacznie cięższa batalia niż kopanie się po kostkach z europejskimi biurokratami.

OZE to suwerenność Polski

Donald Tusk twierdzi także, że to OZE jest najbardziej suwerennym źródłem energii w naszym kraju. Jak powiedział:

Jeśli chodzi o OZE-srozehcę uzmysłowić wszystkim sceptykom, że OZE jest najbardziej suwerennym źródłem energii, jakim dysponuje Polska. Ropa zawsze będzie musiała być importowana, co nas uzależnia. Dlatego będziemy mądrze rozwijać polskie, bezpieczne i tanie OZE.

I poniekąd ma rację. W końcu słońce świeci nad Polską. Tak samo i wiatr wieje w naszym kraju. Pod tym względem jesteśmy niezależni od źródeł energii, chociaż oczywiście panele fotowoltaiczne i turbiny wiatrowe ściągamy już z innych państw. Co więcej, są to źródła bardzo kapryśne, o czym boleśnie przekonały się Niemcy po wyłączeniu atomu. 

Wartym odnotowania jest także fakt, że Premier pominął kwestię związaną z węglem. Tego w Polsce wciąż mamy pod dostatkiem. Pamiętajmy jednak, że węgiel w końcu się skończy. Warto także nie zużywać wszystkich złóż i zostawić go na przyszłość, tak na czarną godzinę.