Polacy czekają na tego Samsunga. Doskonała cena
Wielkimi krokami zbliża się premiera nowego Samsunga, który dość szybko zagości w kieszeniach Polaków. Powód? Przede wszystkim będzie niedrogi, a to dobry początek w tych trudnych czasach.
Coraz mniej telefonów dla zwykłych ludzi
Łapię się za głowę, gdy patrze na ceny nowych telefonów. Składana Motorola? 10 tysięcy złotych. Vivo z fotograficzną rurką? 11,2 tys. zł, ale w promocji "tylko" 9,5 tys. zł. Rozumiem, że są osoby, dla których telefon to podstawowe narzędzie pracy, ale taplamy się w coraz większych absurdach.
Dlatego z zaciekawieniem czytam pierwsze przecieki na temat Samsunga Galaxy A27. To młodszy i sporo tańszy brat gwiazd średniej półki cenowej Koreańczyków, czyli A37 i A57. Tym razem jednak sprawia wrażenie mniej lichego, czy jak czytam na Gizmochina, wręcz staje się wyrafinowany.
W końcu normalny procesor
Chyba największym atutem nowego modelu jest przejście na układ Qualcomm Snapdragon 6 Gen 3, zamiast dotychczasowych dolnopólkowych Exynosów. Oznacza to mniej problemów z kompatybilnością aplikacji czy nie zawsze odpowiednią kulturą pracy Exynosów.
Druga sprawa to usunięcie "notcha", czyli wcięcia na aparat w ekranie. Ten ostatni będzie miał prawdopodobnie nadal 6,7 cala i będzie Super AMOLED-em, ale pojawi się w nim bardziej współczesne kółeczko z aparatem, znane z droższych modeli. Bateria pozostaje bez zmian — to nadal 5000 mAh, ale u Samsunga taka pojemność pozwala na dłuższą pracę niż u chińskich konkurentów. Z czasem pracy powinno być dobrze.
Nie wiemy jeszcze, czy coś zmieni się w kwestii aparatów, z pewnością byłby to łakomy kąsek dla użytkowników tej serii. Jednak już sama zmiana chipu z Exynosa na Snapdragona przyniesie nowy procesor obrazu (ISP), gdzie te ze Snapdragonów cechuje mniejszy poziom szumu i lepsza dynamika tonalna. Nawet więc bez nowych aparatów możliwy jest progres.
Zanim ktoś zacznie marudzić, że to lata świetlne od górnej półki telefonów (przypomnijmy, tych za 8 - 10 tys. zł), warto przypomnieć, że mówimy o urządzeniu, które będzie kosztowało, w zależności od wariantu pamięci, około 800 -1200 zł. To bardzo trudny i zarazem niezwykle potrzebny segment cenowy smartfonów i cieszy mnie, że Koreańczycy nie zapominają o nim.