NVIDIA szykuje coś, czego jeszcze nie było. To ma zatrząść rynkiem

Najwyżej wyceniania firma na świecie jest gotowa do pokazania przełomowych chipów. Konkrety nie zostały zdradzone, ale chodzi o sztuczną inteligencję.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
NVIDIA szykuje coś, czego jeszcze nie było. To ma zatrząść rynkiem

NVIDIA nie zwalnia tempa w wyścigu o dominację na rynku sztucznej inteligencji. Firma, która w ostatnich latach stała się symbolem rewolucji AI, szykuje kolejne mocne uderzenie. Jensen Huang zapowiada, że podczas marcowej konferencji GTC 2026 w San Jose (USA) zobaczymy produkty, jakich świat jeszcze nie widział.

Dalsza część tekstu pod wideo

Rubin, Feynman czy coś zupełnie nowego?

Nie wiadomo, o jakim dokładnie układzie mówi CEO Zielonych. Możliwości jest kilka. Jednym z kandydatów może być kolejna pochodna architektury Rubin, na przykład rozwinięcie koncepcji CPX. Z drugiej strony NVIDIA może zdecydować się na większą niespodziankę i odsłonić pierwsze szczegóły generacji Feynman, o której od miesięcy mówi się jako o przełomowej.

W przypadku Feynman spekuluje się o znacznie większej integracji pamięci SRAM oraz wykorzystaniu technologii 3D stacking do łączenia kolejnych warstw układów, w tym potencjalnych LPU. Na razie to jednak niepotwierdzone informacje, a NVIDIA trzyma szczegóły w tajemnicy.

NVIDIA szykuje coś, czego jeszcze nie było. To ma zatrząść rynkiem

Rynek zmienia się z kwartału na kwartał

Sytuacja w segmencie AI jest dziś wyjątkowo dynamiczna. Jeszcze przy generacjach Hopper i Blackwell kluczowy był pre-training, czyli trenowanie dużych modeli. Wraz z Blackwell Ultra i Vera Rubin ciężar przesunął się w stronę interferencji, gdzie największymi wyzwaniami stały się opóźnienia oraz przepustowość pamięci.

NVIDIA musi więc projektować swoje układy z myślą o zupełnie innych wąskich gardłach niż jeszcze rok czy dwa lata temu. Elastyczność i szybkie reagowanie na potrzeby centrów danych stają się dziś kluczowe. A co będzie przyszłością w najbliższych latach? Tego dowiemy się już 15 marca, bo właśnie wtedy odbędzie się GTC 2026 w Kalifornii.