To koniec taniej fotowoltaiki ze wschodu. Chiny mówią stop

Pewnie wiele osób zastanawiało się, jak to jest, że chińskim firmom opłacało się produkować panele fotowoltaiczne, transportować je do Europy i sprzedawać znacznie taniej, niż robili to lokalni producenci. Odpowiedź jest prosta: nie opłacało się.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
To koniec taniej fotowoltaiki ze wschodu. Chiny mówią stop

Tu warto wyjaśnić, że w pewnym stopniu wszystkie chińskie firmy podlegają pod tamtejsze władze. Dlatego też może na nich wymusić pewne działania rynkowe. Nie inaczej sprawa wygląda w przypadku największych producentów paneli PV, które są niezwykle istotne zarówno pod względem tamtejszego eksportu, jak i branży energetycznej. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Chiny kończą z tania fotowoltaiką

Otóż po odnotowaniu rekordowych strat przez lokalnych producentów paneli fotowoltaicznych chiński rząd zadecydował o zmianie strategii. Pierwszym krokiem ma być ogólnokrajowa konsolidacja przedsiębiorstw w celu zmniejszenia wewnętrznej konkurencji. To oznacza, że wielu chińskich producentów połączy siły, a ich produkty będą znacznie droższe, za to generujące zyski. 

Nie oznacza to jednak, że jedynie chińskie panele podrożeją. Otóż presja cenowa spadnie z europejskich producentów, którzy również będą mogli podnieść marże. To jednak wciąż nie jest koniec złych wieści dla osób planujących budowę instalacji PV.

Nie tylko chiny

Wzrost zaliczyły także surowce i komponenty niezbędne do budowy instalacji takie jak aluminium, srebro, oraz folia EVA. Stanowi ona warstwę, która okala same ogniwa fotowoltaiczne, tworząc z nimi laminat. Jej zadaniem jest ochrona ich przed warunkami atmosferycznymi oraz wpływem tlenu i promieniowania UV. Dodatkowo folia ta łączy panel z jego podstawą i szybą ochronną. Jest to więc jeden z kluczowych elementów.

Same ogniwa fotowoltaiczne również mają być droższe z powodu zmniejszenia ulg w podatku eksportowym, które z początkiem 2027 roku mają zostać całkowicie zniesione.

Realne podwyżki

I tak w przypadku paneli fotowoltaicznych o wysokiej sprawności, czyli wynoszącej minimum 23% już teraz odnotowano średni wzrost o 4,3% względem stycznia ubiegłego roku. 

W przypadku modułów full-black, które są popularne dzięki temu, że wyglądają najbardziej estetycznie, mówimy o średnim wzroście na poziomie 4%. Natomiast moduły o przeciętnej sprawności, czyli poniżej 23% spotkały się z podwyżką o 5%. 

Co ciekawe najtańsze moduły o ograniczonej gwarancji, czyli takie, które budziły wątpliwości, jeśli chodzi o żywotność podczas kontroli jakości, ale zostały dopuszczone do sprzedaży, nie zanotowały wzrostu cen. Mimo to nie są one polecane do budowy instalacji.