Gdyby nie iPhone świat obiegłaby wiadomość o tragicznej śmierci 6 osób

Chociaż gdyby to miało miejsce w Polsce, to iPhone byłby równie bezużyteczny, co każdy inny smartfon. A wszystko dlatego, że funkcja  emergency SOS nie jest u nas dostępna.

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Gdyby nie iPhone świat obiegłaby wiadomość o tragicznej śmierci 6 osób

W okolicach jeziora Tahoe w USA doszło do lawiny, która uwięziła 6 osób. Jeden z nich udało się wydostać na powierzchnię, jednak nie była w stanie wezwać pomocy z powodu braku zasięgu komórkowego. Na całe szczęście w kieszeni osoba ta miała iPhone, a nie smartfon z Androidem. A to dlatego, że dzięki funkcji emergency SOS iPhone mógł połączyć się z satelitą i przesłać wiadomość tekstową dotyczącą wydarzenia do odpowiednich organów.

Dalsza część tekstu pod wideo

Połączenie satelitarne w iPhone uratowało życie

Oczywiście, gdyby właściciel smartfonu również był uwięziony w śniegu, to na niewiele opcja ta by się zdała. Wymaga ona bowiem widoczności optycznej z satelitą, z którym smartfon się komunikuje. Należy więc wycelować iPhone w niebo, a następnie przesuwać nim zgodnie z instrukcjami na ekranie, aż wyceluje się w odpowiedniego satelitę. Dopiero wtedy możliwe jest wysłanie wiadomości tekstowej tą drogą. 

Opcja ta jest dostępna od iPhone 14 w górę i wymaga przynajmniej iOS 16.1. Niestety, nie jest ona dostępna w Polsce. I to mimo faktu, że nasze Ministerstwo Cyfryzacji jeszcze w 2024 roku apelowało do Apple o jej włączenie na terytorium naszego kraju.