Ani Android, ani iOS. Chcą przywrócić proste telefony i mają swój system
Asha 305 Pro to nadchodzący smartfon od HMD, który ma działać na ich autorskiej platformie Pulse OS. Właśnie wyciekła specyfikacja tego urządzenia i zarówno ona, jak i sam smartfon prezentują się staromodnie.
Duży ekran zajmujący niemal cały front urządzenia, przedni aparat wyłaniający się z otworu w ekranie... nic z tych rzeczy nie dostaniemy w nadchodzącym smartfonie HMD Asha 305 Pro. Jest za to gniazdo Jack 3.5 mm oraz wymienna bateria 2500 mAh i specyfikacja adekwatna do wyglądu.
HMD Asha 305 Pro, czyli smartfon z innej epoki
Bo co siedzi w środku? 5-calowy ekran o rozdzielczości 854 × 480 pikseli, czterordzeniowy procesor Unisoc T137 i 2 GB RAM. Do tego 32 GB pamięci wewnętrznej i tylny aparat 5 Mpix z przednim oczkiem 2 Mpix. Krótko mówiąc, mamy coś pomiędzy Samsungiem Galaxy S2, a Galaxy S4, jeśli chodzi o specyfikację. I to w 2026 roku. Wszystko to ma działać na Pulse OS, czyli mocno zmodyfikowanym Androidzie od HMD.
Dlaczego taki smartfon w ogóle powstał? Wbrew pozorom w dzisiejszych czasach ma on duży sens. Otóż wysokie ceny układów DRAM, NAND i innych komponentów sprawiają, że niska półka cenowa smartfonów przestaje być niską półką. Jeśli są jakieś naprawdę tanie smartfony, to zwykle to leżaki magazynowe, a nie nowe produkty.
HMD w ten sposób może zagarnąć dla siebie półkę do 300 zł. Co więcej, smartfon ten wcale nie musi działać aż tak źle, ponieważ system jest naprawdę lekki i przynajmniej w części urządzeń pozbawiony dostępu do usług Google.