Action szokuje kierowców. Bezcen, a mieć trzeba
Czasami w samochodzie przydałoby się gniazdko. I nie mówię tu o gniazdku zapalniczki, a o zwykłym gniazdku sieciowym 230 V.
Po co? To proste: podczas wyjazdu pod namiot, czy na ryby czasami potrzebujemy sprzętów zasilanych sieciowo. Jednak zakup w tym celu osobnej stacji zasilania za kilka tysięcy mija się z celem. O wiele prościej jest zaczerpnąć energię prosto z samochodu. Dodatkowo auto w sytuacji kryzysowej może działać jako generator prądu. Wymaga jednak do tego przetwornicy samochodowej.
Przetwornica samochodowa z Action
Czy jest to najlepszy sprzęt tego typu, jaki możecie kupić? Oczywiście, że nie. Oferuje ona 150 W mocy, co jest rzecz jasna ograniczone mocą zapalniczki samochodowej i w tym przypadku tego nie przeskoczymy. Natomiast za kształt jej przebiegu prądu przemiennego nie dałbym nie tyle ręki uciąć, ile nawet włosa z tejże ręki wyrwać.
Ma jednak pewną zaletę: jest mała i jej kształt pozwala umieścić ją w uchwycie na kubek. Nie zajmuje więc zbyt wiele miejsca i nadaje się do nawet bardzo małych samochodów. Do tego ma wyjście USB-C, więc nie tracimy możliwości ładowania smartfonu po jej podpięciu.
Mimo wszystko, jeśli potrzebujecie przetwornicy i macie w aucie znacznie więcej miejsca, to lepszym pomysłem będzie postawienie na Green Cell INV01DE, a jeszcze lepszym podłączenie jej do akumulatora, a nie gniazdka zapalniczki. Dzięki temu zyskamy 300 W mocy.