Sytuacja jest coraz gorsza. Ceny rosną już z godziny na godzinę

Szaleństwo na AI coraz mocniej odbija się na producentach PC i smartfonów. Dotyczy to głównie małych i średnich firm, które mają duży problem.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Sytuacja jest coraz gorsza. Ceny rosną już z godziny na godzinę

Ceny DRAM i NAND zaczęły zmieniać się dosłownie z godziny na godzinę, gdyż rynek półprzewodników wchodzi w fazę chaosu napędzanego przez gwałtowny wzrost popytu na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją. Sytuacja jest tak napięta, że mniejsze firmy, które nie są w stanie złożyć zamówienia z natychmiastową przedpłatą, mogą w ciągu kilku minut otrzymać zupełnie nową, znacznie wyższą wycenę.

Dalsza część tekstu pod wideo

Rynek wyraźnie podzielił się na dwie grupy

Z jednej strony znajduje się około 100 największych graczy, którzy dzięki swojej sile finansowej i skali działalności mają zagwarantowane dostawy. Z drugiej strony jest ponad 190 000 małych i średnich przedsiębiorstw, walczących o resztki dostępnych mocy produkcyjnych. W praktyce oznacza to brutalną selekcję, w której decyduje gotówka i pozycja negocjacyjna.

Najwięksi klienci - dostawcy usług chmurowych, producenci samochodów oraz giganci jak Apple - są w stanie skutecznie opierać się podwyżkom. Samsung, SK hynix oraz Micron, nie mogą sobie bowiem pozwolić na utratę tak kluczowych partnerów. W efekcie to oni otrzymują priorytetowe dostawy. Coraz częściej obowiązuje też twarda zasada - najpierw płatność, potem potwierdzenie zamówienia. Dla firm, które nie dysponują dużą rezerwą gotówki, takie warunki są często nie do udźwignięcia.

Sytuacja jest coraz gorsza. Ceny rosną już z godziny na godzinę

TrendForce podniósł niedawno prognozę kontraktowych cen DRAM na Q1 2026, wskazując na wzrost rzędu 90-95% kwartał do kwartału. W przypadku NAND mowa o podwyżkach na poziomie 55-60%. Co więcej, według najnowszych doniesień DigiTimes ceny DRAM mogą w drugim kwartale 2026 roku wzrosnąć o kolejne 70%. Analitycy ostrzegają, że niedobory mogą utrzymać się nawet do 2027 roku.

Jeśli kryzys się nasili, a małe firmy padną to... ceny wrócą do normy

Skala problemu jest już widoczna w raportach finansowych producentów sprzętu. Amerykańskie HP ujawniło, że koszt pamięci stanowi obecnie aż 35% ceny budowy PC, podczas gdy kwartał wcześniej było to zaledwie 15-18%. Z kolei Gartner prognozuje, że w 2026 roku dostawy komputerów osobistych spadną o ponad 10%, a smartfonów o około 8%.

A co dalej? Jeśli znacząca część małych i średnich firm ograniczy działalność lub wycofa się z rynku, obecny niedobór może szybko przekształcić się w nadpodaż. W takim scenariuszu kryzys mógłby się okazać w dużej mierze iluzoryczny, a rynek, po okresie skrajnej niestabilności, wróciłby do równowagi szybciej, niż wielu się dziś wydaje.