OpenAI szykuje rewolucję. Jedna aplikacja ma zastąpić wszystko
Drużyna Sama Altmana kontynuuje czerwony alarm, który jest efektem ruchów konkurencji. Koniec z pobocznymi projektami, pora skupić się na konkretach.
OpenAI pracuje nad desktopową "superaplikacją", która ma połączyć w jednym programie kilka dotychczas rozwijanych usług: ChatGPT, narzędzie programistyczne Codex oraz przeglądarkę Atlas. Celem jest uproszczenie oferty i ograniczenie rozdrobnienia, które zaczęło ciążyć na tempie rozwoju.
Mobilna aplikacja na pozostać taka jak do tej pory
Impulsem dla tej decyzji ma być szersza strategia uporządkowania portfolio. Fidji Simo, pełniąca funkcję CEO of Applications, miała wskazać pracownikom, że rozproszenie projektów spowalnia firmę i utrudnia utrzymanie jakości na poziomie, którego oczekuje kierownictwo. Innymi słowy, OpenAI chce mniej eksperymentować na wielu frontach, a bardziej skupić się na rozwiązaniach, które już zaczynają realnie działać.
To istotny zwrot, bo jeszcze niedawno spółka przyciągała uwagę głośnymi zapowiedziami i ambitnymi projektami pobocznymi. W ostatnim czasie mówiło się m.in. o aplikacji Sora do generowania wideo, a także o przejęciu firmy AI hardware założonej przez Jony’ego Ive’a. Teraz jednak widać, że OpenAI coraz mocniej patrzy na efektywność i priorytety, zwłaszcza w momencie, gdy konkurencja zaczyna mocniej naciskać.
Szczególnie wyraźnie widać to na tle rywalizacji z Anthropic. Popularność Claude Code wzrosła na tyle, iż OpenAI zaczęło uważniej przyglądać się temu, które projekty warto rozwijać, a które lepiej odsunąć na dalszy plan. Wewnętrznie miały paść nawet słowa o konieczności unikania "side quests", czyli pobocznych inicjatyw odciągających uwagę od najważniejszych celów.
Na razie wszystko wskazuje na to, że zmiany w OpenAI obejmą wyłącznie wersję desktopową. Mobilny ChatGPT ma pozostać bez większych modyfikacji. Firma nie skomentowała oficjalnie sprawy.