Nowe przepisy już są. Raz się zagapisz i tracisz prawo jazdy

Właśnie weszła w życie zmiana przepisów o ruchu drogowym. Opiera się ona na trzech głównych założeniach, z czego jedno może budzić pewne wątpliwości. 

Paweł Maretycz (Maniiiek)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Nowe przepisy już są. Raz się zagapisz i tracisz prawo jazdy

Chodzi tu o następujący zapis:

Dalsza część tekstu pod wideo

Prawo jazdy będzie automatycznie zatrzymywane za przekroczenie prędkości o 50 km/h na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym.

To oznacza, że nowe przepisy nie dotyczą dróg wielojezdniowych, jak ekspresówki, czy autostrady. Mowa jest także o terenie niezabudowanym. Teoretycznie więc mowa o obszarach, na których normalnie można jechać 90 km/h, a nowy przepis sprawia, że osoby pędzące na nich 140 km/h od razu tracą prawo jazdy, co brzmi rozsądnie. 

Problem z odbieraniem prawda jazdy

Jak zauważył użytkownik Twittera podpisujący się jako Jan:

I niestety, nie jest to wcale rzadka sytuacja. Zdarzają się zapomniane znaki, a często firma odpowiedzialna za ich montaż dementuje je z dużym opóźnieniem, już po zakończeniu prac. Co więcej, tego typu oznakowanie tymczasowe pojawia się nagle, często nawet na kilka dni przed faktycznym rozpoczęciem robót, o czym wiem z własnego doświadczenia, ponieważ pracowałem w przeszłości przy oznakowaniu drogowym. 

Nowe przepisy tworzą więc pole do odebrania prawa jazdy komuś, kto zwyczajnie się zagapi i na drodze, na której nie odbywają się żadne prace, lub prace zostały zakończone, pojedzie 90 km/h, bo nie zauważył stojącego między krzakami znaku ograniczenia do 30 km/h. Gdyby z nowych przepisów wyłączone były nie tylko drogi dwujezdniowe, ale także oznakowanie tymczasowe, to problem nie byłby aż tak istotny. 

Pozostałe dwie zmiany na duży plus

Ograniczenie hulajnóg elektrycznych dla dzieci, które ukończyły 13 rok życia to natomiast zmiana na lepsze. Młodsze dzieci mogą mieć fizyczne problemy z zapanowaniem nad pojazdem oraz o wiele gorzej radzą sobie z przewidywaniem konsekwencji.  To powinno znacznie ograniczyć ilość wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych wśród najmłodszych. Oczywiście pod warunkiem, że przepisy te będą egzekwowane. 

Prawo jazdy od 17 roku życia również jest zmianą pozytywną. Owszem, do 18 roku życia osoby te będą musiały jeździć pod opieką osoby dorosłej z uprawieniami. Jednak tym samym ich nauka nie ograniczy się jedynie do kursu, a będą mogły szlifować swoje umiejętności pod okiem doświadczonego kierowcy przez rok. I to całkowicie legalnie.