Gnał hulajnogą po autostradzie A1. Bezmyślnie zaufał nawigacji
Policjanci z KPP w Radomsku zatrzymali 20-letniego obcokrajowca, który pomykał na hulajnodze elektrycznej przez autostradę A1. Tłumaczył, że tak kazała mu nawigacja.
Bezrefleksyjna słuchanie się nawigacji satelitarnej nie raz prowadziło do niebezpiecznych sytuacji. Tu jednak przekroczono wszelkie granice. 20-latek nie widział nic dziwnego w tym, że ta kieruje go przez autostradę, kiedy sam jechał na hulajnodze elektrycznej. Mimo to nie należy wieszać tutaj psów na samej aplikacji. W końcu nie zdziwiłbym się, gdyby wyznaczył on trasę nie dla roweru, a samochodu osobowego.
Jechał hulajnogą po autostradzie. Tłumaczył się, że nie jest stąd
Do tej kuriozalnej i niebezpiecznej sytuacji doszło 5 września koło godziny 13 w okolicy miejscowości Stobiecko Szlacheckie. Jak podkreśliła podinspektor Aneta Wlazłowska, pełniąca funkcję rzecznika prasowego radomszczańskiej policji:
Powiedział, że od niedawna przebywa w Radomsku. Nawigacja skierowała go na autostradę, wskazując najkrótszą i najszybszą drogę pomiędzy Radomskiem a Kamieńskiem. (...) Autostrady i drogi ekspresowe nie są przeznaczone dla wszystkich uczestników ruchu. Obowiązują na nich szczególne zasady, a poruszanie się po nich pieszych, rowerów, motorowerów, pojazdów wolnobieżnych, zaprzęgów oraz hulajnóg elektrycznych jest zabronione.
Nie chodzi tu już nawet o łamanie prawa. Najzwyczajniej zabrakło tu zdrowego rozsądku. A tak powolny pojazd na autostradzie stanowi zagrożenie w ruchu nie tylko dla siebie samego ale i innych jego uczestników.