HBO zmienia zdanie. Wielki zwrot w drugim sezonie
"To: Witajcie w Derry" w szybkim czasie stało się jednym z większych hitów HBO. Dlatego też stacja szybko zabrała się za robienie drugiego sezonu. Okazuje się, że może być on nieco inny, niż sobie to wyobraża większość osób. Co się zmieni?
"To: Witajcie w Derry" drugi sezon chce nas zaskoczyć
Całkiem niedawno pisaliśmy o tym, że HBO potwierdziło powstanie drugiego sezonu tego kultowego horroru. I podobno ma być jeszcze straszniej niż w pierwszej odsłonie. Już samo hasło krwawa masakra gangu Bradleya przyprawia o ciarki, a to ma być właśnie centralny punkt drugiej części adaptacji powieści Kinga. To także dużo większe źródło strachu, niż sam zmieniający kształt klaun ganiający "dzieci na rowerach".
Warto przypomnieć fakt, że kiedy po raz pierwszy ogłoszono, że powieść Stephena Kinga "To" powróci jako prequel na HBO Max (przypomnijmy, że doczekała się ona już miniserialu i dwóch filmów), wydawało się to wielu osobom niepotrzebnym wyłudzeniem pieniędzy. Wątpliwości budził fakt, czy twórcy zyskają cokolwiek pozwalając klaunowi Pennywise'owi ścigać nową grupę dzieciaków.
A jednak, po raz kolejny okazało się, że lubimy, to, co już znamy i właściwie żadne kalki nam nie przeszkadzają, o ile serial jest dobrze zrealizowany, odpowiednio przerażający i momentami zabawny.
Zmiana w drugim sezonie. O co chodzi?
Przede wszystkim czeka nas ogromna zmiana w czasie. Historia cofnie się do epoki, która nada serialowi charakter bliższy takim serialom jak "Peaky Blinders" i "Zakazane Imperium". Można było tak zrobić, bowiem klaun Pennywise powraca co 27 lat, aby znaleźć kolejne ofiary. Trzy kluczowe cykle przerażającego klauna to lata: 1962, 1935 i 1908. Twórcy zatem mają w czym wybierać.