Ciekawa nowość Spotify. Wreszcie pozbędziesz się niechcianych piosenek

Masz dość tego, że Spotify poleca ci muzykę do snu albo bajki, bo twoje dziecko przejęło konto? Nareszcie coś z tym zrobią.

Jakub Krawczyński (KubaKraw)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ciekawa nowość Spotify. Wreszcie pozbędziesz się niechcianych piosenek

Taste Profile: Spotify pozwala ci naprawić algorytm

Podczas konferencji SXSW Gustav Söderström, współdyrektor generalny Spotify, zapowiedział funkcję Taste Profile. Jest to nowe narzędzie, które po raz pierwszy w historii platformy pozwoli użytkownikom zajrzeć "pod maskę" i zobaczyć, co tak naprawdę algorytm o nich myśli. A myśli, jak się okazuje, różne rzeczy - nie zawsze pochlebne.

Dalsza część tekstu pod wideo

Taste Profile to algorytmiczny model twoich muzycznych upodobań, na podstawie którego Spotify generuje spersonalizowane playlisty jak Discover Weekly, rekomendacje "Made For You" czy coroczne podsumowanie Wrapped. Problem w tym, że przez lata użytkownicy nie mieli żadnego sensownego wglądu w to, co do tego profilu trafia - a tym bardziej możliwości jego edycji.

I tu zaczynały się schody. Spotify od dawna pozwalało co prawda wykluczyć konkretny utwór lub playlistę z profilu, ale była to broń o bardzo małym kalibrze. Nikt nie ma czasu, żeby po każdej "przypadkowej" sesji słuchania kołysanek skrupulatnie usuwać pozycje z listy. Efekt? Algorytm stawał się z czasem jednocześnie zlepkiem tego: a) czym naprawdę jesteś, b) czym nie jesteś i c) czym jest twoje siedmioletnie dziecko.

Nowa funkcja ma to zmienić. Po wejściu w profil użytkownik zobaczy pełne zestawienie swoich nawyków słuchania w jednym miejscu - muzykę, podcasty, audiobooki. Co ważniejsze, będzie mógł ten profil edytować przy użyciu naturalnego języka. Nie przez żmudne klikanie w poszczególne utwory, ale przez wpisanie czegoś w stylu "za dużo spokojnych rzeczy, chcę więcej energetycznej muzyki" albo "trenuję do maratonu, potrzebuję czegoś do biegania". Spotify deklaruje, że system rozumie też bardziej złożone polecenia - na przykład "muzyka na dojazd do pracy" czy "coś do skupienia".

Strona główna aplikacji po wprowadzeniu zmian od razu ma odzwierciedlać nowe preferencje - bez czekania tygodniami, aż algorytm "sam się domyśli".

Nie można też nie wspomnieć o Wrapped. Dla ogromnej liczby użytkowników coroczne podsumowanie zamieniało się w dowód winy – lista odtwarzania pełna utworów, których nigdy świadomie nie wybrali, zdominowana przez to, co leciało dzieciom w CarPlay albo przez głośnik JBL w salonie. Spotify latami zbierał cięgi za ten problem. Taste Profile ma być odpowiedzią – choć trochę spóźnioną.

Funkcja wystartuje jako beta dla użytkowników Premium w Nowej Zelandii w ciągu najbliższych tygodni, zanim trafi na inne rynki. To zresztą ulubiony poligon doświadczalny Spotify – tak samo testowano niedawno Prompted Playlist, czyli narzędzie do generowania playlist na podstawie konkretnych zapytań (na przykład "tylko piosenki z serialu X"), które po miesiącu trafiło do użytkowników w USA i Kanadzie.

Spotify podkreśla, że Taste Profile jest opcjonalny. Tak więc kto nie chce, może zostawić wszystko jak jest i dalej korzystać z aplikacji po staremu. Ale jeśli od lat zastanawiasz się, dlaczego Discover Weekly wygląda jakby ktoś wrzucił do blendera twój gust, playlisty twojego dziecka i losowy ambient z YouTube'a — to właśnie dostałeś narzędzie, żeby to naprawić.