Ciekawa nowość Spotify. Wreszcie pozbędziesz się niechcianych piosenek
Masz dość tego, że Spotify poleca ci muzykę do snu albo bajki, bo twoje dziecko przejęło konto? Nareszcie coś z tym zrobią.
Taste Profile: Spotify pozwala ci naprawić algorytm
Podczas konferencji SXSW Gustav Söderström, współdyrektor generalny Spotify, zapowiedział funkcję Taste Profile. Jest to nowe narzędzie, które po raz pierwszy w historii platformy pozwoli użytkownikom zajrzeć "pod maskę" i zobaczyć, co tak naprawdę algorytm o nich myśli. A myśli, jak się okazuje, różne rzeczy - nie zawsze pochlebne.
Taste Profile to algorytmiczny model twoich muzycznych upodobań, na podstawie którego Spotify generuje spersonalizowane playlisty jak Discover Weekly, rekomendacje "Made For You" czy coroczne podsumowanie Wrapped. Problem w tym, że przez lata użytkownicy nie mieli żadnego sensownego wglądu w to, co do tego profilu trafia - a tym bardziej możliwości jego edycji.
I tu zaczynały się schody. Spotify od dawna pozwalało co prawda wykluczyć konkretny utwór lub playlistę z profilu, ale była to broń o bardzo małym kalibrze. Nikt nie ma czasu, żeby po każdej "przypadkowej" sesji słuchania kołysanek skrupulatnie usuwać pozycje z listy. Efekt? Algorytm stawał się z czasem jednocześnie zlepkiem tego: a) czym naprawdę jesteś, b) czym nie jesteś i c) czym jest twoje siedmioletnie dziecko.
Nowa funkcja ma to zmienić. Po wejściu w profil użytkownik zobaczy pełne zestawienie swoich nawyków słuchania w jednym miejscu - muzykę, podcasty, audiobooki. Co ważniejsze, będzie mógł ten profil edytować przy użyciu naturalnego języka. Nie przez żmudne klikanie w poszczególne utwory, ale przez wpisanie czegoś w stylu "za dużo spokojnych rzeczy, chcę więcej energetycznej muzyki" albo "trenuję do maratonu, potrzebuję czegoś do biegania". Spotify deklaruje, że system rozumie też bardziej złożone polecenia - na przykład "muzyka na dojazd do pracy" czy "coś do skupienia".
Strona główna aplikacji po wprowadzeniu zmian od razu ma odzwierciedlać nowe preferencje - bez czekania tygodniami, aż algorytm "sam się domyśli".
Nie można też nie wspomnieć o Wrapped. Dla ogromnej liczby użytkowników coroczne podsumowanie zamieniało się w dowód winy – lista odtwarzania pełna utworów, których nigdy świadomie nie wybrali, zdominowana przez to, co leciało dzieciom w CarPlay albo przez głośnik JBL w salonie. Spotify latami zbierał cięgi za ten problem. Taste Profile ma być odpowiedzią – choć trochę spóźnioną.
Funkcja wystartuje jako beta dla użytkowników Premium w Nowej Zelandii w ciągu najbliższych tygodni, zanim trafi na inne rynki. To zresztą ulubiony poligon doświadczalny Spotify – tak samo testowano niedawno Prompted Playlist, czyli narzędzie do generowania playlist na podstawie konkretnych zapytań (na przykład "tylko piosenki z serialu X"), które po miesiącu trafiło do użytkowników w USA i Kanadzie.
Spotify podkreśla, że Taste Profile jest opcjonalny. Tak więc kto nie chce, może zostawić wszystko jak jest i dalej korzystać z aplikacji po staremu. Ale jeśli od lat zastanawiasz się, dlaczego Discover Weekly wygląda jakby ktoś wrzucił do blendera twój gust, playlisty twojego dziecka i losowy ambient z YouTube'a — to właśnie dostałeś narzędzie, żeby to naprawić.