To sci-fi na Netflixie bardzo się podoba. Interesująca i przepiękna nowość
Netflix to platforma, która żadnych gatunków się nie boi. Dba też o to, aby latem nie zabrakło nam różnorodnych pozycji do oglądania. Tym razem, na Netflixie wylądowało nietypowe science-fiction. Mowa o anime "Sparks of Tomorrow".
Sparks of Tomorrow. Premiera 5 lipca 2026
Jak piszą media, to anime w stylu steampunk, w którym dwójka nastolatków próbuje stworzyć lepszą przyszłość dzięki energii elektrycznej i wielkim marzeniom. To anime z dużym potencjałem. Wzmocnione piękną grafiką, płynną animacją i niesamowitą różnorodnością stylów. Jeśli chodzi o postacie, to wszystkie wydają się wyjątkowe i intrygujące.
Film animowany "Sparks of Tomorrow" został wyprodukowany przez Kyoto Animation. Został oparty na powieści 20 Seiki Denki Mokuroku, autorstwa Hiro Yukiego i Kazumiego Ikedy z 2018 roku. To nic innego, jak romantyczny dramat science fiction, który koncentruje się na nastolatkach Kihachi i Inako, którzy tworzą nietypową parę. Starają się uszczęśliwić zmarłego członka rodziny, jednocześnie budując lepszą przyszłość. W tym steampunkowym świecie elektryczność może zmienić życie, jakie znali do tej pory. Od bohaterów zależy, czy odważą się podjąć działanie, czy tkwić w zadymionym świecie, w którym postęp utknął w miejscu, pogrążając się w dymie i sadzy.
Elektryczność i tajemniczy katalog
Już na początku, lektor opowiada nam, że w alternatywnej wersji Kioto ojcowie ery elektryczności zmarli, zanim zapisali się w historii, dając początek erze pary. Na pokładzie zadymionego pociągu, chłopiec Kihachi podróżuje ze starszym bratem, który rzuca mu wyzwanie - to on właśnie ma rozpocząć erę elektryczności. Czy chłopiec podoła zadaniu? Kluczem do przyszłości okaże się tajemniczy katalog elektryczny, niezwykła księga pełna wizjonerskich wynalazków i sekretów.
5 lipca miał premierę pierwszy odcinek "Sparks of Tomorrow". Nowe odcinki będą pojawiały się co tydzień w niedzielę.