Vivo z nową generacją serii V. Tanio już było, będzie gorzej

Firma Vivo jest już bliska premiery nowego modelu ze średniej półki – Vivo V80. Smartfon zapowiada się dość ciekawie, ale bliższe szczegóły jego specyfikacji i sugerowana cena to niepokojąca oznaka kryzysu na rynku.

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Vivo z nową generacją serii V. Tanio już było, będzie gorzej

Premiera nowej serii smartfonów Vivo V80 może odbyć się już w połowie sierpnia, czyli zaledwie kilka miesięcy po debiucie poprzedniej generacji, V70.  Choć oficjalne zapowiedzi producenta jeszcze nie padły, do sieci wyciekła właśnie specyfikacja podstawowego modelu. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Vivo V80 – niewiele zmian, ale nowość musi być

Podstawowy Vivo V80 zostanie wyposażony w płaski ekran AMOELD o przekątnej 6,59 cala, rozdzielczości 1,5K oraz wysokiej częstotliwości odświeżania 144 Hz. W szkło wkomponowany jest ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych 3D zintegrowany z ekranem. Konstrukcję Vivo V80 wzmacnia aluminiowa ramka, a cała obudowa spełnia normy wodoszczelności IP68 oraz IP69. 

Za wydajność smartfonu odpowiadać będzie układ Snapdragon 7 Gen 4, czyli ta sama jednostka, która napędzała model V70.

W sekcji foto Vivo kontynuuje współpracę z marką Zeiss. Na tylnym panelu znajdzie się potrójny zestaw aparatów, składający się z głównego sensora 50 Mpix, szerokokątnego z matrycą 8 Mpix oraz aparaty 50 Mpix z teleobiektywem peryskopowym, z 3-krotnym zoomem optycznym. Miłośnicy selfie docenią natomiast przednią kamerę 50 Mpix z systemem automatycznego ustawiania ostrości. 

Atutem zapowiadanego modelu jest akumulator o pojemności aż 7200 mAh, które obsłuży szybkie ładowanie o mocy 90 W. 

Tanio już było, lepiej nie będzie

Całość zapowiada się dość interesująco, ale warto zwrócić uwagę na dwa szczegóły. Zapowiadany Vivo V80 ma specyfikację bardzo zbliżoną do poprzednika, Vivo V70, w tym taki sam układ SoC oraz sekcję aparatów. Postęp jest więc niewielki, a do tego niepokoi zapowiadana cena, która według szacunków ma w Europie wynieść około 899 euro, czyli około 3860 zł. Niewiele więcej kosztują już najtańsze, choć nieco starsze flagowce. Poprzednik V70 kosztował w dniu debiutu 3099 zł, a w promocji na start – 2699 zł. 

Nowa cena mocno wzrosła, choć niewiele się zmieniło. Niestety, to kolejny przykład kryzysu na rynku – rosnące koszta podzespołów, zwłaszcza pamięci RAM, z jednej strony wymuszają na producentach oszczędności i skromniejsze specyfikacje, z drugiej jednak nie pozwalają im utrzymać dotychczasowych cen. W effekcie otrzymujemy smartfonowe odgrzewane kotlety, za które każą płacić jeszcze więcej. Niestety, nic nie zapowiada, by sytuacja na rynku zmieniła się w najbliższym czasie.