Ten film spowoduje dantejskie sceny w kinach. Premiera 17 lipca

Najnowszy film Christophera Nolana "Odyseja" to fantasy, na które czeka cała rzesza fanów tego gatunku. Do sieci trafił już drugi zwiastun tej superprodukcji, a internauci już czepiają się jednej ważnej kwestii. 

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Ten film spowoduje dantejskie sceny w kinach. Premiera 17 lipca

"Odyseja" premiera 17 lipca 2026

Premiera słynnej "Odysei" zbliża się wielkimi krokami, a w sieci już krąży jedno najważniejsze pytanie - jak wierna będzie "Odyseja" Christophera Nolana? Emocje związane z nadchodzącym filmem wzrosły w tym tygodniu, za sprawą premiery nowego zwiastuna i występu reżysera w amerykańskim programie telewizyjnym Stephena Colberta, w którym udzielił wywiadu. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Internauci już krytykują, ale nie tylko o historię im chodzi

Nolan potwierdził, że akcja filmu rozpocznie się na Itace, bez Odyseusza - tak, jak to było w poemacie. A Zendaya najprawdopodobniej zagra Atenę, pomocnicę bohatera.

To po prostu jedna z najlepszych historii przygodowych i naprawdę chciałem, żeby została sprawiedliwie oddana.

powiedział w wywiadzie Nolan.

Jak to bywa z czekaniem i filmami fantasy, nastąpił już najwyraźniej ten moment, że niektórzy internauci rozpoczęli głośne narzekanie na produkcję. Z jednej strony, chodzi im o realia historyczne, a bardziej o wszystkie odstępstwa od nich, ale nie tylko to zaprząta ich głowy. Tym razem, jest to warstwa językowa językowa filmu Nolana.

Zwiastun nie dla wszystkich jest do końca zrozumiały, a komentatorzy mają najwyraźniej problem z kilkoma słowami wypowiadanymi przez aktorów. Internautom chodzi przede wszystkim o wypowiadane przez Roberta Pattinsona "daddy" (tatuś) a także okrzyk filmowego Odyseusza "Let's go". Niektórzy czepiają się także wybijającego się amerykańskiego akcentu, który ich zdaniem kłuje w uszy, bowiem kojarzy się bardziej z okresem wojny secesyjnej, niż czasami Odyseusza. Robert Pattinson, jako brytyjczyk, za bardzo się ich zdaniem, dopasowuje pod względem akcentu do reszty obsady.

Tego typu zarzuty, da się odeprzeć dość łatwo - Nolan przecież musiał przyjąć jakąś konwencję stylistyczną, bo sięgnięcie po akcent starogrecki przecież byłoby tutaj bardzo, ale to bardzo dziwne. 

Najwyraźniej, internauci nie mogą się doczekać premiery i szukają dziury w całym.