Ten telefon to olbrzymia dawka czarów i nostalgii. Sprawdziłem realme 16 Pro Harry Potter Edition
Firma realme przygotowała wyjątkową limitowaną edycję swoich urządzeń specjalnie dla fanów serii przygód o Harrym Potterze. Przyjrzałem się im z bliska.
Wyobraźcie sobie furtkę do magicznego świata, który istnieje tuż obok, ale o jego istnieniu wiedzą tylko nieliczni. Świata, w którym rzeczy niemożliwe dzieją się od ręki, tajemnice pobudzają wyobraźnię, a każda chwila przepełniona jest magią, którą znaleźć można wyłącznie w baśniach. Dla mnie i wielu moich rówieśników taką furtką były książki o Harrym Potterze.
Dlaczego o tym piszę? Ano dlatego, że w moje ręce trafiły dwa wyjątkowe urządzenia. Smartfon realme 16 Pro Harry Potter Edition i słuchawki realme Buds T500 Pro Harry Potter Edition to sprzęt dla każdego, kto chciałby każdego dnia mieć pod ręką odrobinę tej magii znanej z książek czy filmów.
Limitowane edycje obydwu urządzeń przygotowane zostały z myślą o fanach czarodziejskiego świata i dlatego wyjątkowo nie chciałbym tutaj zanudzać nikogo szczegółami technicznymi – to temat dla mugoli. Zamiast tego chciałbym skupić się na detalach, dzięki którym te sprzęty są takie wyjątkowe.
Słuchawki, które czarują nie tylko dźwiękiem
Jeśli nadal myślicie, że słuchawki bezprzewodowe z definicji muszą być nudne, to realme Buds T500 Pro Harry Potter Edition błyskawicznie potrafią wyprowadzić z błędu. Tutaj już samo pudełko z pozłacanym logo Hogwartu sugeruje, że mamy do czynienia z czymś wyjątkowym. Po jego otwarciu to wrażenie tylko się potęguje.
Cała kolekcja utrzymana jest w eleganckiej brązowo-złotej kolorystyce, która doskonale pasowałaby do świata magii i czarodziejstwa. Przede wszystkim jednak sprawia, że same akcesoria wyglądają spektakularnie. Dzięki temu już nawet samo etui ładujące robi tutaj tak dobre wrażenie. Nie dość, że jest obite materiałem imitującym skórę, to jeszcze znajdziemy tu sporo akcentów nawiązujących do marki.
Same słuchawki siłą rzeczy prezentują się o wiele „normalniej”, ale i tutaj niecodzienna wersja kolorystyczna i dyskretne logo dają bardzo atrakcyjny efekt.
Generalnie to ten typ kolekcjonerskiego gadżetu, który lubię najbardziej: nie trzeba być wcale fanem marki, by docenić jego niecodzienną stylistykę oraz bardziej ekskluzywne wykonanie na tle standardowej wersji. Tylko taki pragmatyzm to nie do końca to, co kojarzy się nam z zaklęciami, tajemniczymi eliksirami i światem czarodziejów, prawda?
Dlatego w pudełku razem ze słuchawkami znalazło się coś jeszcze: magnetyczne etui, które wygląda jak skórzany kuferek – wiecie, taki, w którym uczniowie Hogwartu noszą swoje księgi, składniki na eliksiry i inne najważniejsze przybory. Dodatkowo możemy do niego przymocować smycz z garścią dopasowanych tematycznie ozdób. Czy jest to praktyczne? Można się kłócić, ale jedno trzeba przyznać: takie akcesorium dodaje całemu zestawowi masę uroku.
Kuferek pełen czarów
Jeśli podoba się Wam kuferek dołączony do zestawu ze słuchawkami, to absolutnie zakochacie się w pudełku, do którego zapakowany został realme 16 Pro Harry Potter Edition. W zasadzie „pudełko” nie jest nawet dobrym określeniem – to prawdziwa walizka z uchwytem i metalowymi klamrami. Pierwsze wrażenie jest tutaj naprawdę niesamowite.
Prawdziwa magia dzieje się jednak dopiero po jej otwarciu. Oczywiście gwiazdą jest tutaj telefon, ale zanim do niego przejdziemy, to warto wspomnieć o kilku innych drobiazgach, które producent przemycił w ramach zestawu, bo ich widok powinien poprawić humor niejednemu fanowi serii. Przykładowo, znajdziemy tu pocztówki z fotosami z filmów czy zakładki z motywami czterech domów.
Najfajniejszym gadżetem jest jednak replika listu otrzymanego przez Harry’ego Pottera w dniu swoich 11 urodzin. Wiecie, nie jest to może to samo, co samemu dostać zaproszenie do Hogwartu, ale skłamałbym, że nie uśmiechnąłem się na widok takiego drobiazgu.
Oczywiście mamy tu też „nudne” dodatki, takie jak dopasowane kolorystycznie etui czy ładowarka. Fajnie, że są, ale wiecie – nie one są tutaj najważniejsze 😉
Magia zaklęta w telefonie
No dobra, to co z samym telefonem? No na początek wypadałoby wspomnieć o jednym: wygląda naprawdę spektakularnie. Jak już wspomniałem, brązowo-złota kolorystyka nadaje całości bardzo eleganckiego sznytu, co już samo w sobie stanowi moim zdaniem dobry argument za wyborem tej konkretnej wersji. To jednak tylko jedna z wielu różnic względem „mugolskich” wariantów realme 16 Pro. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, że nawet nie najważniejsza.
Producent naszpikował ten telefon od góry do dołu masą detali, które docenią prawdziwi fani Chłopca, który przeżył. Przykładowo, wielkie logo Hogwartu z tyłu obudowy samo w sobie rzuca się w oczy, ale dopiero z bliska urzeka bardzo przekonującym efektem trójwymiarowości. Co więcej, wykorzystano w nim technologię określaną przez producenta jako “Quadra Light-Sensing Color-changing” – herby domów nabierają kolorów pod wpływem światła słonecznego.
A skoro o pleckach jesteśmy, to wpatrując się w złote akcenty łatwo przeoczyć, że tył telefonu pokryto wegańską skórą z kraciastą fakturą. To chyba mój ulubiony aspekt tej limitowanej edycji i nie ukrywam, chętnie zobaczyłbym podobne wykończenie w standardowych edycjach urządzeń producenta. Nie wiem jak Wy, ale ja trzymam kciuki.
A idąc dalej tropem rzeczy mniej oczywistych, to czy zwróciliście uwagę na aparat? I nie, nie chodzi mi o to, że ma rozdzielczość aż 200 Mpix. Raczej o to, że wyspa aparatu celowo została zaprojektowana tak, by obiektywy imitowały oczy Hedwigi. Fajny detal, nawet jeśli bardzo subtelny.
Co więcej, sporo takich drobiazgów czeka na nas także na poziomie oprogramowania. Na telefonie fabrycznie ustawiony jest motyw mocno inspirowany światem Harry’ego Pottera. Dostajemy pozłacane ikony, gdzie część aplikacji systemowych wprost nawiązuje do elementów znanych z książek i filmów (np. ikona dla galerii przedstawia list gończy ze zdjęciem Syriusza Blacka), klimatyczną tapetę z widokiem na Hogwart, a nawet dopasowaną do kompletu czcionkę zegara. Pomyślano tu praktycznie o wszystkim.
Hogwart na wyciągnięcie ręki
Słuchajcie, powoli zacząłem się godzić z tym, że jestem mugolem i pewnie nigdy nie dostanę mojego zaproszenia do Hogwartu. Ale wiecie co? Nowa limitowana seria realme to naprawdę fajna opcja na poprawę humoru. Decydując się na realme 16 Pro i realme Buds T500 Pro Harry Potter Edition (do kupienia osobno) dostajemy porządny telefon i równie dobre słuchawki w wersji, za którą moje wewnętrzne dziecko byłoby gotowe rzucić na kogoś jeden z czarów zakazanych. No a najlepsze jest to, że aby je zdobyć, wcale nie trzeba sięgać po tak drastyczne metody.
Smartfon realme 16 Pro Harry Potter Edition w wersji 12/256 GB może być Wasz już za 2999 zł, natomiast słuchawki realme Buds T500 Pro Harry Potter Edition to wydatek rzędu 499 zł. Obydwa urządzenia znajdziecie w sklepach Media Expert, RTV Euro AGD, Media Markt, x-kom, Komputronik, Neonet, a także na Allegro i realmeshop.pl oraz u operatorów sieci Play, Plus, Orange i T-Mobile.
Artykuł sponsorowany na zlecenie firmy realme