Tak trzeba sprzątać! Te nowości firmy MOVA zrobią furorę
Widzieliśmy nowe odkurzacze firmy MOVA. To będzie koniec wymówek, jeśli chodzi o domowe porządki.
Ciągle to powtarzam i będę bronił tej tezy własną piersią, że olbrzymi postęp w segmencie zaawansowanych odkurzaczy i robotów sprzątających to chyba najlepsza rzecz, jaką przyniosła nam branża tech w minionej dekadzie. Tym bardziej cieszy fakt, że ta rewolucja ciągle trwa i nie chce się skończyć. Najlepszym dowodem są nowe produkty, które firma MOVA zaprezentowała podczas specjalnej gali w Warszawie.
Ofertę producenta wzbogaci cała gama odkurzaczy z różnych segmentów i do różnych zastosowań. Łączy je to, że wszystkie mają jeden cel: sprawić, by perfekcyjna czystość w każdym domu nie była tylko mrzonką, ale czymś realnie na wyciągnięcie ręki.
Roboty sprzątające wchodzą na wyższy level
Oczywiście standardowo największy udział w realizacji tej wizji będą miały roboty sprzątające. Kiedy wydaje się, że w tego typu sprzęcie nie ma już miejsca na kolejne usprawnienia, któryś z producentów zaczyna traktować to jak wyzwanie i przesuwa kolejne granice. Bardzo często tym producentem jest właśnie MOVA, czego najlepszy przykład mieliśmy właśnie na ostatniej gali.
Przykładowo, nowy model flagowy – MOVA V70 Ultra Complete – może się pochwalić maksymalną siłą ssania sięgającą 42 000 Pa. Czy takie wartości są komukolwiek potrzebne? Wątpię, ale w sumie to jedna z tych sytuacji, gdzie nie ma czegoś takiego jak „za dużo”.
Tym bardziej, że nie jest to jedyna sztuczka w asortymencie nowego topowego robota, bo na pokładzie znajdziemy ich jeszcze kilka. Jedną z nich jest nowy system MaxiReachX, pozwalający na jeszcze skuteczniejsze czyszczenie w pobliżu krawędzi i dojeżdżanie do trudnych zakamarków. Z kolei bezworkowy pojemnik na kurz EcoCyclone to kolejny krok, który ma szansę radykalnie uprościć eksploatację tego sprzętu.
Producent intensywnie rozwija także swoją linię robotów z rolką myjącą. Model MOVA Z70 Ultra Roller Complete wnosi w tym zakresie kilka istotnych usprawnień. Oczywiście na pierwszym planie mamy usprawnioną technologię mopowania HydroForce 2.0 i system ssania osiągający siłę rzędu 36 000 Pa. W porównaniu z V70 ta wartość może wydawać się skromna, ale nie dajcie się zwieść – nadal obracamy się w zakresie, który przekracza potrzeby zwykłych śmiertelników.
Prywatnie jednak bardziej zaintrygowany jestem zastosowaną na pokładzie technologią StepMaster 2.0, która ma umożliwić jeszcze skuteczniejsze pokonywanie wysokich progów, schodów i innych przeszkód. W połączeniu z nowym systemem nawigacji FlexScope taki zestaw może sprawić, że MOVA Z70 Ultra Roller Complete poradzi sobie w domach i mieszkaniach kompletnie nieprzystosowanych dla tradycyjnych robotów sprzątających. Mocno trzymam kciuki, żeby się udało.
Co do zasady już samo pojawienie się dwóch nowych flagowców byłoby wystarczającym powodem, by przyklasnąć producentowi planów na nadchodzące miesiące. To jednak nie koniec, bo oferta robotów sprzątających MOVA wzbogaci się o jeszcze kilka modeli, w tym dwa warianty odkurzacza MOVA S70 z systemem stałego dozowania wody oraz MOVA P70 Pro Ultra. Osobiście nie mogę się doczekać zwłaszcza tego ostatniego. Choć na pierwszy rzut oka jest to mocno tradycyjna konstrukcja bez fajerwerków, dzięki połączeniu świetnych parametrów i rozsądnej ceny widzę tutaj spory potencjał na tegoroczny hit sprzedażowy.
W pionie też można
Odkurzacze pionowe z natury mają to do siebie, że budzą trochę mniejsze emocje niż roboty sprzątające. Szkoda, bo to w tej kategorii sprzętu pojawia się moim zdaniem najciekawsza z tegorocznych nowości firmy MOVA. Mam tu na myśli MOVA X5 Pro Steam, czyli uniwersalnego urządzenia z funkcją mycia parą. To taki sprzęt, który w teorii poradzi sobie z praktycznie każdym zabrudzeniem. Kurz i piasek (+ żwirek z kuwety)? Silnik o mocy 350 W zrobi z nimi porządek. Przyschnięte plamy? Tutaj do akcji wkracza funkcja czyszczenia parowego w temperaturze 200 °C, która „zmiękczy” nawet najbardziej uporczywe zabrudzenia. No a gdyby nadal było mało, to jest jeszcze opcja punktowego mycia gorącą wodą.
No i znowu – nawet jeśli tego typu sprzęt byłby do Waszych zastosowań overkillem, albo po prostu szukacie czegoś mniejszego, lżejszego lub z inny zestawem funkcji, to na brak opcji nie będziecie mogli narzekać. W ofercie producenta pojawi się jeszcze kilka modeli pionowych, takich jak kompaktowy MOVA Z200 do sprzątania na sucho albo MOVA M50 Pro, czyli nowy odkurzacz myjący typu Wet&Dry. Na pewno znajdziecie coś dla siebie.
Czy istnieje życie po sprzątaniu? Teraz już tak
W odświeżonym portfolio producenta nie zabrakło też kilku zaskoczeń. Przykładowo, chyba nikt się nie spodziewał, że MOVA wprowadzi do swojej oferty… drukarkę 3D. Tymczasem taki sprzęt faktycznie nadchodzi. Nowe urządzenie trafi do sklepów jako MOVA Palette 300 i będzie się wyróżniało m.in. zastosowaniem aż 12 dysz. To oznacza olbrzymią elastyczność w zakresie doboru różnych materiałów i kolorów do własnych projektów.
Jeśli jednak chcielibyście spytać o mój ulubiony spośród nowych produktów, to wskazałbym na inne kanciaste pudełko do zgoła odmiennych zastosowań. MOVA F20 Pro to ciśnieniowy ekspres do kawy, który może nie imponuje pokaźną liczbą innowacji, ale za to jestem pewny, że skutecznie umili każdy poranek.
MOVA szaleje, Polacy zyskują
Najlepsze jest to, że wszystkie nowe produkty firmy MOVA mają być dostępne w Polsce, a do sklepów trafią w przeciągu kilku najbliższych tygodni. Warto trzymać rękę na pulsie, tym bardziej, że ptaszki ćwierkają o atrakcyjnych promocjach na start sprzedaży 😉
Artykuł sponsorowany na zlecenie MOVA