Smartfon to ich tlen i przekleństwo. Raport z badania
Pokolenie Z nie zna życia bez stałego połączenia z siecią. Nowe badanie Ministerstwa Cyfryzacji rzuca światło na cyfrowe nawyki polskich nastolatków. Smartfon stał się dla nich nieodłącznym elementem rzeczywistości.
Patrzymy na najnowsze dane dotyczące młodzieży urodzonej w latach 2007–2010. Wyniki nie pozostawiają złudzeń co do roli technologii w ich życiu. Praktycznie każdy nastolatek w Polsce ma w kieszeni własne centrum dowodzenia. Smartfon posiada aż 95,6% badanych. To urządzenie ważniejsze niż komputer stacjonarny czy tablet. Dla młodych ludzi bycie online to stan naturalny. Prawie 90% z nich korzysta z sieci kilka razy dziennie.
Totalne zanurzenie w cyfrowym świecie
Internet nie służy im jednak do pracy, a głównie do zabawy. Ponad 80% nastolatków wskazuje rozrywkę jako główny cel odpalania przeglądarki lub aplikacji. Oglądają filmy, grają w gry i słuchają muzyki. Drugim najważniejszym powodem jest kontakt ze znajomymi. Komunikatory i media społecznościowe to ich naturalne środowisko.
Tradycyjne media są w odwrocie. Telewizja, radio czy papierowe gazety to dla nastolatków przeżytki. Prawie trzy czwarte z nich w ogóle nie korzysta z mediów w starej formie. Jeśli już włączają telewizor, to zazwyczaj po to, by obejrzeć mecz lub wydarzenie kulturalne. Newsy czerpią z zupełnie innych źródeł. O tym, co dzieje się na świecie, dowiadują się z mediów społecznościowych. Deklaruje tak ponad 76% badanych. To Facebook, TikTok i Instagram kształtują ich wizję świata.
Szkoła w cieniu sztucznej inteligencji
Rewolucja AI dotarła do polskich szkół szybciej niż reformy programowe. Młodzież doskonale wie, co to jest sztuczna inteligencja. Dziewięciu na dziesięciu uczniów zna to pojęcie. Nie jest to wiedza teoretyczna. ChatGPT stał się cichym pomocnikiem w odrabianiu lekcji. Do korzystania z niego przyznaje się większość badanych.
Sztuczna inteligencja pomaga im w nauce, wyszukiwaniu informacji i pisaniu tekstów. Szkoły często nie nadążają za tym trendem. Jedna trzecia uczniów twierdzi, że w ich placówkach nie ma żadnych zasad dotyczących używania AI. Młodzi radzą sobie sami. Często kopiują treści wygenerowane przez boty, wprowadzając tylko drobne poprawki. To wyzwanie, z którym system edukacji musi się zmierzyć natychmiast.
Ciemna strona bycia online
Ciągłe bycie online ma swoją cenę. Młodzi ludzie płacą za to zdrowiem i samopoczuciem. Wielu z nich nie rozstaje się z telefonem nawet w nocy. Blisko 40% korzysta z urządzenia tuż przed snem niemal codziennie. Skutki są łatwe do przewidzenia. Problemy z zasypianiem i gorsza jakość snu to codzienność dla jednej czwartej badanych.
Do tego dochodzą problemy z koncentracją i bóle głowy. Nastolatkowie czują też presję. Oglądanie idealnego życia innych w social mediach sprawia, że gorzej oceniają samych siebie. Ponad połowa młodych ludzi ma problem z kontrolowaniem czasu spędzanego w sieci. Planują posiedzieć chwilę, a znikają na wiele godzin. Mimo to, większość uważa, że potrafi zachować balans między życiem wirtualnym a realnym.
Prywatność jako waluta wymienna
Świadomość cyfrowa to nie tylko obsługa aplikacji. To także wiedza o tym, co dzieje się z naszymi danymi. Tu sytuacja wygląda ciekawie. Młodzi wiedzą, że zostawiają w sieci cyfrowy ślad. Zdają sobie sprawę, że aplikacje śledzą ich lokalizację i kliknięcia. Mimo to, podchodzą do tego pragmatycznie.
Są gotowi oddać część swojej prywatności za wygodę. Blisko jedna trzecia podzieliłaby się danymi, by ulepszyć działanie ulubionej apki. Znacznie mniej chętnie robią to w celach społecznych, na przykład dla nauki czy ochrony zdrowia. Dla Pokolenia Z dane to waluta. Płacą nią za darmowe usługi i lepsze dopasowanie treści.
Przyszłość należy do danych
Młodzież patrzy w przyszłość dość trzeźwo. Wiedzą, że świat zmienia się nieodwracalnie. Większość uważa, że umiejętność analizy danych będzie kluczowa w ich przyszłej pracy. Nie boją się technologii, ale widzą jej zagrożenia. Obawiają się utraty prywatności, hejtu i oszustw w sieci.
To pokolenie, które nie potrzebuje instrukcji obsługi do nowego sprzętu. Uczą się metodą prób i błędów. Są biegli technicznie, ale czasem brakuje im krytycznego podejścia do treści. Weryfikują informacje prosto – sprawdzając inne źródła lub czytając komentarze. To wciąż za mało w dobie deepfake'ów i dezinformacji. Raport pokazuje obraz pokolenia, które jest potężne technologicznie, ale wciąż potrzebuje drogowskazów w cyfrowym gąszczu.
Więcej szczegółowych informacji znajdziesz w tych dokumentach PDF: