TSMC ma agresywne plany. Niestety, skorzysta na tym wąskie grono

Tajwański gigant na rynku nośników półprzewodnikowych planuje dalszą ekspansję. Mowa nie tylko o USA, ale też Kraju Kwitnącej Wiśni.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
TSMC ma agresywne plany. Niestety, skorzysta na tym wąskie grono

TSMC jednoznacznie sygnalizuje, że dalsze zwiększanie mocy produkcyjnych wyłącznie na Tajwanie nie wystarczy. Największym problemem są dziś najbardziej zaawansowane litografie, które są rozchwytywane przez klientów z segmentu AI oraz HPC. Odpowiedzią na ten problem ma być wyraźne wzmocnienie obecności firmy w Japonii.

Dalsza część tekstu pod wideo

USA i Japonia się rozwijają, ale Niemcy stanęły w martwym punkcie

Jak ujawniono po spotkaniu prezesa C.C. Weia z japońską premier Sanae Takaichi, druga fabryka w Kumamoto będzie produkować układy w procesie 3 nm. To istotna zmiana, bo dotychczas japońskie inwestycje tajwańskiego giganta były kojarzone głównie z mniej zaawansowanymi technologiami. Teraz Tokio dołącza do grona lokalizacji, w których TSMC planuje realną produkcję nowoczesnych chipów dla najbardziej wymagających klientów.

Nie powinno to być zaskoczeniem. Kilka tygodni temu pojawiały się już sygnały, że TSMC chce mocniej zaznaczyć swoją obecność na japońskim rynku półprzewodników. Powód? Rosnąca konkurencja ze strony firmy Rapidus, która celuje w wejście do segmentu 2 nm.

Przy obecnym niedoborze mocy produkcyjnych logicznym krokiem dla TSMC jest więc skupienie się nie na dojrzałych procesach, lecz na tym, czego faktycznie oczekują klienci. Japońska premier miała określić decyzję firmy jako kluczową dla krajowej gospodarki, nie kryjąc zadowolenia z takiego kierunku rozwoju współpracy.

Ekspansja w Japonii to także sygnał, że TSMC coraz poważniej uwzględnia czynniki geopolityczne w swojej strategii. W ostatnich miesiącach firma zawarła głośne porozumienie z administracją Donalda Trumpa, deklarując inwestycje sięgające nawet 250 miliardów dolarów w Arizonie. W planach są tam nie tylko fabryki chipów, ale też zakłady zaawansowanego pakowania i centra R&D. Równolegle TSMC myślało o zwiększeniu skali projektu w Niemczech, jednak ten kierunek na razie utknął w martwym punkcie.

Na ten moment nie podano konkretnej daty rozpoczęcia produkcji 3 nm w Kumamoto. Szacuje się jednak, że może to nastąpić w latach 2027-2028, czyli mniej więcej w tym samym czasie, gdy podobne procesy ruszą w Arizonie. Co ciekawe, mimo ogromnych nakładów finansowych w USA, zarówno Japonia, jak i Stany Zjednoczone mają znaleźć się na porównywalnym poziomie zaawansowania technologicznego.