Kryzys RAM wymyka się spod kontroli. Firmy szukają ratunku w Chinach
Jak trwoga to do... Państwa Środka? W momencie gdy wielka trójca skupia się na rynku AI, ratunkiem może okazać się ChangXin Memory Technologies.
Narastający kryzys na rynku pamięci zaczyna coraz mocniej odbijać się na producentach OEM. Ceny DRAM urosły kwartał do kwartału nawet o kilkaset procent. Tym samym najwięksi gracze jak HP, Dell, Acer czy ASUS zaczęli więc rozglądać się za alternatywami. Mają oni prowadzić rozmowy z chińskim CXMT. Celem jest rozpoczęcie procesu certyfikacji modułów DDR5 i potencjalne wdrożenie ich do komputerów jeszcze przed końcem roku.
CXMT może mieć problem przez brak dostępu do maszyn ASML
Coraz częściej mówi się o wejściu chińskich pamięci do zachodnich produktów konsumenckich, choć do tej pory główną barierą był brak ich pełnej weryfikacji. Jeśli jednak doniesienia się potwierdzą, CXMT może zostać uznany za realną alternatywę dla tradycyjnych dostawców, jak Samsung, SK hynix czy Micron. Zwłaszcza że firmy te skupiają dziś swoją uwagę na rynku AI i centrach danych.
Dodatkowo chińska firma przygotowuje się do debiutu giełdowego, a ewentualne duże kontrakty z zachodnimi producentami komputerów mogłyby znacząco wzmocnić jej pozycję, czyniąc ją kluczowym dostawcą pamięci w Chinach. To z kolei zwiększa presję na szybkie porozumienie z takimi markami jak HP czy Dell, wciąż dominującymi w biurach i szkołach.
Na razie nie ma konkretnego harmonogramu, który wskazywałby, kiedy moduły CXMT trafią do laptopów i desktopów. Kluczowe pozostaje też pytanie o możliwości produkcyjne. Jeśli Chińczycy będą oferowali zbyt mało lub zbyt drogo, wiele firm pozostanie przy produktach z Korei i USA. Wtedy chiński DRAM trafi tylko do wybranych modeli na rynek chiński.