ChatGPT nie dostanie wyczekiwanej funkcji. Plany się zmieniły

Zespół Sama Altmana musi wziąć się w garść. Bo chociaż ich rozwiązania nadal są jednymi z najpopularniejszych, to wygląda to coraz gorzej.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
ChatGPT nie dostanie wyczekiwanej funkcji. Plany się zmieniły

OpenAI wstrzymuje prace nad trybem dla dorosłych w ChatGPT. Projekt ten, zapowiadany od dawna, został odłożony do szuflady na czas nieokreślony. Za taką decyzją stoją podobno obawy części pracowników i inwestorów, którzy zwracali uwagę na potencjalnie szkodliwe skutki społeczne związane z rozwojem tego typu treści generowanych przez AI.

Dalsza część tekstu pod wideo

Nad dotychczasowym liderem rynku AI zbierają się czarne chmury

Jak donosi The Financial Times, OpenAI chce poświęcić więcej czasu na zbadanie długoterminowych skutków prowadzenia erotycznych rozmów z AI oraz ryzyka budowania emocjonalnych więzi z chatbotem. Problem polega jednak na tym, że firma nie dysponuje obecnie twardymi danymi, które pozwalałyby jednoznacznie ocenić skalę takich zagrożeń.

W tle są też kwestie moderacji i bezpieczeństwa najmłodszych. Według The Wall Street Journal wdrożenie trybu dla dorosłych opóźniały właśnie wewnętrzne wątpliwości dotyczące zabezpieczeń oraz ochrony dzieci przed dostępem do nieodpowiednich treści. Drużyna Altmana z całych sił chce uniknąć kolejnych kontrowersji.

To kolejny sygnał, że firma próbuje skupić się na swoich podstawowych produktach. W ostatnim czasie OpenAI miało już ograniczać poboczne inicjatywy, a cała sytuacja wpisuje się w szerszą zmianę kursu po tym, jak Sam Altman ogłosił w grudniu "kod czerwony". Wszystko z powodu coraz większego spadku popularności i konkurencji jak Google i Anthropic.

Świetnym przykładem z ostatnich dni jest zamknięcie aplikacji Sora, służącej do generowania filmów AI. Tym samym przepadła umowa o współpracy z Disneyem o wartości 1 miliarda dolarów. Dodając do tego użytkowników uciekających do konkurencji po usunięciu modelu 4o i wprowadzaniu coraz większej cenzury, nad OpenAI zbierają się czarne chmury.