Tesla wycofuje tysiące samochodów. Wszystko z powodu... braku naklejki
Chociaż może wydawać się to drobnostką, to szacuje się, iż problem dotyczy 45% samochodów pochodzących z tej konkretnej fabryki w USA.
Tesla ma nietypowy problem z Modelem Y. Amerykańska agencja NHTSA ogłosiła akcję serwisową obejmującą 14 575 egzemplarzy tego samochodu, ale tym razem nie chodzi o usterkę, którą da się naprawić zdalną aktualizacją oprogramowania. Problemem jest brakująca naklejka certyfikacyjna.
Auta z oficjalnej dystrybucji w Europie są pozbawione tego problemu
Sprawa dotyczy aut wyprodukowanych między 17 listopada 2024 roku a 21 kwietnia 2026 roku. Według dokumentów NHTSA przyczyną zamieszania był błąd zautomatyzowanego narzędzia do skanowania obrazu w fabryce Tesli w Kalifornii (USA). System miał nie wykryć przypadków, w których na samochodzie brakowało wymaganej etykiety.
Mowa o naklejce, która powinna znajdować się po wewnętrznej stronie drzwi kierowcy. Zawiera one informacje o maksymalnej dopuszczalnej masie pojazdu, danych dotyczących opon oraz dacie produkcji. To ważne szczególnie przy większym obciążeniu auta, ponieważ przekroczenie dopuszczalnej masy wpływa na bezpieczeństwo jazdy.
Tesla szacuje, że problem może dotyczyć około 45% samochodów objętych akcją. Producent poinformował też, że poprawił już działanie automatycznego systemu kontroli, który doprowadził do problemu. Dodatkowo zespoły produkcyjne rozpoczęły ręczne sprawdzanie, czy opuszczające fabrykę egzemplarze mają wymagane oznaczenie.
Właściciele będą musieli fizycznie zgłosić się na kontrolę. Jeżeli będzie brakować etykiety to zostanie ona naklejona. Na ten moment sprawa dotyczy samochodów z rynku amerykańskiego. Nie ma informacji, by analogiczna akcja obejmowała egzemplarze sprzedawane w Europie.