Wear OS 7 już jest. Oto, co zmieniło się w naszych zegarkach
Wear OS 7, czyli najnowsza wersja systemu na zegarki od Google właśnie ujrzała światło dzienne. Oto kilka najważniejszych nowości, które trafią do naszych zegarków.
A właściwie to Waszych zegarków, bo ja korzystam z HarmonyOS na sprzęcie od Huaweia, ale raczej wiecie, o co mi chodzi. Zacznijmy więc od początku: Wear OS 7 bazuje na Androidzie 17, co jest dość łatwe do zapamiętania, po wystarczy przekreślić jedynkę z przodu. Wybrani twórcy aplikacji już teraz otrzymali emulator Wear OS 7 Canary, który jako beta trafi do szerszej publiczności jeszcze w tym roku.
Wear OS 7 niesie wiele zmian
No dobrze, tu znów wtrącę lekką prywatę: dlaczego nie mam zegarka z WearOS? Pomijając fakt, że mam iPhone? Z powodu baterii. Zegarek Huaweia kupiłem jeszcze w czasach, kiedy korzystałem z Androida. Nadchodzący Wear OS 7 ma poprawić ten aspekt. Mowa tu o pracy dłuższej o 10%. I chociaż to wydaje się niewiele, to w skali dnia mówimy o 2,4 godzinach, co już jest dobrym wynikiem jak na zegarek.
Kolejna nowość ma trafić jedynie do debiutujących z Wear OS 7 urządzeń. Mowa tu o Gemini Intelligence, czyli asystentowi AI na naszym nadgarstku. Ten dzięki AppFunctions będzie mógł realizować działania w aplikacjach zewnętrznych. Oczywiście warto pamiętać, że ten będzie działał z wykorzystaniem chmury. Możliwe jednak, że Google nas zaskoczy i pewna ograniczona funkcjonalność zadziała też offline.
Offline, chociaż pewnie cześć w ograniczonym zakresie, zadziałają natomiast nowe widgety w układach 2 × 1 i 2 × 2. Wśród nich będą także informacje na żywo. Zamówisz jedzenie? Zegarek będzie na bieżąco aktualizował czas dostawy. Interesuje Cię jakiś mecz, którego nie możesz obejrzeć? Na tarczy zobaczysz aktualny wynik. Poprawie ma ulec także śledzenie aktywności fizycznej, czy sterowanie multimediami.