OpenAI zapowiada ogromne inwestycje. To oznacza droższą elektronikę
Z rynku wyssane zostanie jeszcze więcej pamięci DRAM. Wszystko z powodów szalenie ambitnych celów firmy Sama Altmana na najbliższe lata.
OpenAI planuje potężną rozbudowę infrastruktury, która ma pozwolić na zwiększenie mocy obliczeniowej dla sztucznej inteligencji. Firma ujawniła, że do 2030 roku chce dojść do poziomu 30 GW, co oznacza niemal 16-krotny wzrost względem 2025 roku. To wyraźny sygnał, że rynek AI nie tylko nie zwalnia, ale wręcz wchodzi w kolejną fazę intensywnej ekspansji.
Ceny podzespołów komputerowych szybko nie spadną
Ma to być bezpośredni efekt rosnącego zainteresowania usługami takimi jak ChatGPT, ale również dostępem do modeli przez API. W praktyce oznacza to, że zapotrzebowanie ze strony użytkowników i firm stale rośnie. Wydaje się być też odpowiedzią na nawiązanie współpracy przez Anthropic i Amazon.
Istotną rolę w planach Sama Altmana mogą odegrać autorskie układy AI, o których firma wspominała już w przeszłości. Jest tylko jeden problem - dostęp do wydajnych pamięci. HBM pozostaje towarem deficytowym, a najwięksi producenci, tacy jak Samsung, SK hynix oraz Micron, nawet mimo rozbudowy fabryk nie nadążają za popytem.
Również moce produkcyjne TSMC są na wyczerpaniu, a wiele firm spogląda na gorsze, acz wciąż dostępne FABy należące do Intela. Czemu to ważne? Bo centra danych są bardziej dochodowe, a tym samym ważniejsze niż rynek konsumencki. Należy się więc nastawić, że ceny modułów RAM, SSD, kart graficznych, procesorów, smartfonów czy tabletów szybko nie spadną.