Chiny dokonały przełomu. Odzyskały pierwszy stopień rakiety orbitalnej
Prywatne amerykańskie firmy od lat dominują w branży kosmicznej. Wygląda jednak na to, że Państwo Środka powoli zmniejsza ten dystans.
Chiny po raz pierwszy odzyskały kluczowy stopień rakiety klasy orbitalnej. Long March 10B wystartowała w piątek z kosmodromu na wyspie Hajnan, wynosząc satelitę na wyznaczoną orbitę. Po oddzieleniu od górnego członu główny stopień rozpoczął kontrolowany powrót w kierunku pływającej platformy. Cała operacja trwała około 6 minut od momentu separacji.
To znacząco pomoże obniżyć koszty wynoszenia satelitów
Chińska konstrukcja nie ląduje jednak na rozkładanych nogach, jak Falcon 9 należący do firmy SpaceX. Zamiast tego wykorzystuje cztery specjalne zaczepy, które trafiają w napiętą nad platformą konstrukcję przypominającą sieć. Takie rozwiązanie ma ograniczać masę rakiety i pozwalać na większą tolerancję błędów podczas końcowej fazy powrotu. Nie jest to więc klasyczne lądowanie na pokładzie statku, lecz przechwycenie rakiety przez specjalny system zamontowany na platformie.
Całość została opracowana przez China Academy of Launch Vehicle Technology, należące do państwowego CASC. Rakieta może wynieść na niską orbitę okołoziemską co najmniej 16 ton ładunku. Odzyskany pierwszy stopień ma zostać ponownie przygotowany do lotu jeszcze przed końcem 2026 roku. Dopiero taki start pokaże, czy opanowano nie tylko samo odzyskiwanie rakiet, ale również ich faktyczne wielokrotne wykorzystanie.
Udana próba może pomóc Chinom obniżyć koszty wynoszenia satelitów i przyspieszyć rozwój krajowego sektora kosmicznego. Pierwszy stopień jest jednym z najdroższych elementów całej rakiety, dlatego jego ponowne użycie ma kluczowe znaczenie ekonomiczne. Na informacje o sukcesie szybko zareagowali również inwestorzy. Akcje CASC wzrosły o 10%, osiągając maksymalny dzienny limit obowiązujący na chińskim rynku.