Japonia wypowiada wojnę Tajwanowi. Produkcja ma być tańsza

Zapowiada się na to, że w najbliższej przyszłości czeka nas zażarta walka o rynek produkcji półprzewodników. Do gry wchodzi czwarty gracz z Japonii.

Przemysław Banasiak (Yokai)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Japonia wypowiada wojnę Tajwanowi. Produkcja ma być tańsza

Rapidus zamierza przekonać klientów do swojej litografii klasy 2 nm nie tylko krótszym czasem produkcji, ale również bardzo agresywną polityką cenową. Japońska firma może oferować pojedynczy wafel krzemowy znacznie taniej niż obecny lider rynku, czyli TSMC.

Dalsza część tekstu pod wideo

Produkcja ruszy dopiero w drugiej połowie 2027 roku

Dyrektor generalny Atsuyoshi Koike zapowiedział, że koszt wafla w 2 nm ma wynosić od 3 do 3,5 miliona jenów, czyli około 18-21 tysięcy dolarów. Dla porównania Tajwańczycy żądają obecnie za to samo około 30 tysięcy dolarów. Oferta Japończyków byłaby więc zbliżona do wycen Samsunga, bo wafel w procesie SF2 kosztuje około 20 tysięcy dolarów.

Oczywiście wiele się może jeszcze zmienić. Masowa produkcja w zakładzie IIM-1 ma ruszyć w drugiej połowie 2027 roku, jednak większych dostaw należy spodziewać się dopiero w 2028 roku. A wtedy TSMC będzie już korzystać z bardziej dojrzałych procesów jak N2P, N2X oraz A16 z zasilaniem doprowadzanym od tylnej strony wafla.

Japonia wypowiada wojnę Tajwanowi. Produkcja ma być tańsza

Rapidus nie będzie też dysponować tak rozbudowanym zapleczem jak tajwański konkurent. Ekosystem TSMC obejmuje narzędzia projektowe, gotowe bloki IP, usługi projektowania układów oraz zaawansowane technologie pakowania. Pod tym względem braki ma zarówno Intel Foundry, jak i Samsung Foundry, nie wspominając o nowym graczu z Japonii.

Atutem Rapidusa ma być przetwarzanie pojedynczych wafli na wszystkich etapach produkcji. Powinno to wyraźnie skrócić czas realizacji zamówień, choć jednocześnie może obniżyć efektywność wykorzystania kosztownych maszyn. Firma prowadzi już rozmowy z ponad 60 potencjalnymi klientami, głównie spoza Japonii. Niska cena może pomóc w zdobyciu kontraktów, ale przy tylko jednej fabryce będzie również poważnym obciążeniem dla rentowności całego przedsięwzięcia.