Zrobiłeś tam zakupy? Lepiej zablokuj kartę
To ogromny przekręt na światową skalę. Przestępcy wykorzystali ponad 119 tys. sklepów internetowych, aby ukraść dane, w tym kart płatniczych.
Mowa o ogromnej, masowej kampanii o nazwie "DoppelCart", w której oszuści stworzyli ponad 119 tys. fałszywych sklepów internetowych. Co gorsze, ostatnia analiza wykazała, że 105 tys. z nich wciąż jest aktywnych i nadal służą do okradania użytkowników.
Ogromne oszustwo. W tle 119 tys. sklepów
Na ślad oszustwa trafił niemiecki startup Nebty, który zajmuje się tematyką cyberbezpieczeństwa. Jest to największy klaster fałszywych sklepów internetowych w historii, przynajmniej pod kątem liczby domen. Poprzedni rekordzista to 72 tys. witryn, który przyczynił się aż do 850 tys. oszukańczych transakcji i ogromnych strat po stronie nieświadomych użytkowników.
Wiele z tych sklepów podszywa się pod znane firmy, marki, czy katalogi produktów. Wykorzystują do tego między innymi ich zdjęcia i opisy. Czasem wręcz bezczelnie ładują zasoby z serwerów prawdziwych sklepów. Jakby tego było mało, to adresy oraz dane kontaktowe również prowadziły do normalnych, uczciwych sklepów.
Na liście znajdują się takie marki jak: SodaStream, Velasca, CurrentBody, Daniel Wellington, Dreame, Horze, MOVA oraz SPARK PAWS. Każdy z nich miał utworzone ponad 30 fałszywych sklepów. Oszuści kusili na nich przede wszystkim ogromnymi wyprzedażami, sięgającymi nawet 65 proc. oryginalnej ceny.
W rzeczywistości sklepy służyły do wykradania danych użytkowników, w tym między innymi:
- numerów kart płatniczych,
- kodów bezpieczeństwa,
- adresów e-mail,
- numerów telefonów,
- adresów.
Wszystkie one były zbierane, a następnie wysyłane na zewnętrzne serwery, kontrolowane przez cyberprzestępców. Dzięki temu byli w stanie przeprowadzać nieautoryzowane transakcje na kontach ofiary, czyli po prostu kraść im pieniądze.
Firma Nebty stworzyła internetową bazę, w której można sprawdzić dokładną listę fałszywych sklepów. Jest ona dostępna POD TYM linkiem.