Jak trafi na telefon, to wyczyści konto bankowe do zera
Nowy malware na Androida atakuje użytkowników w Europie Środkowej i Zachodniej. Może wykraść kluczowe informacje i wyczyścić do zera konto bankowe.
Nowy malware otrzymał nazwę Maniac. Eksperci z firmy ThreatFabric ostrzegają, że już krąży on po kilku państwach Europy Środkowej i Zachodniej. Na celownik bierze aż 169 aplikacji bankowych, rządowych, płatniczych, komunikatorów, a nawet do 2-stopniowej weryfikacji. Jeśli dostanie się na Twój telefon, to może łatwo wyczyścić konto bankowe z wszystkich pieniędzy.
Groźny malware na Androidzie
Ekspertom nie udało się zlokalizować głównego źródła zakażenia. W skrócie - nie wiadomo, jak malware jest dystrybuowany i trafia na telefony ofiar. Natomiast najlepszym sposobem na uniknięcie problemów jest instalowanie aplikacji na Androidzie tylko z zaufanych źródeł, w tym przede wszystkim Google Play. Może nie daje to 100-procentowej pewności, ale minimalizuje ryzyko infekcji.
Wróćmy jednak do samego oprogramowania, bo działa ono w dość ciekawy sposób. Po dostaniu się na urządzenie zdobywa wysokie uprawnienia, głównie za sprawą Ułatwień Dostępu, które zostały stworzone z myślą o osobach z problemami wzroku, słuchu oraz sprawności.
Malware może wyświetlać na ekranie fałszywe nakładki, podszywające się pod różne aplikacje finansowe i bankowe. W ten sposób przejmowane są dane logowania. Dodatkowo oprogramowanie ma dostęp do SMS-ów, więc może czytać wiadomości z kodami do 2-stopniowej weryfikacji, danych na temat lokalizacji. Może też monitorować wszystko, co dzieje się na ekranie. Jakby tego było mało, to pozwala na zdalnie zarządzanie zainfekowanym urządzeniem.
Twórcy szkodliwego oprogramowania stworzyli ciekawy mechanizm pozyskiwania informacji. Standardowo są one wysyłane za pośrednictwem sieci na zewnętrzne serwery, kontrolowane przez hakerów. Jeśli nie jest to możliwe, to malware szuka łączności Bluetooth z innymi urządzeniami, które może użyć do wysyłki przejętych informacji.
Malware funkcjonuje już przynajmniej od lutego 2026 roku. Na cel bierze użytkowników z Europy Środkowej i Zachodniej, w tym w Wielkiej Brytanii, Rosji, ale głównie Ukrainie. Jest spore prawdopodobieństwo, że działa również w Polsce.