Wyciek z MyDr. Rząd szykuje zmiany w prawie
Po ogromnym wycieku danych z MyDr rząd szykuje zmiany w prawie. Firmy będą ponosić większą odpowiedzialność.
W wycieku z firmy MyDr hakerzy wykradli dane około 19 mln Polaków. Wciąż nie wiemy, jakie dokładnie informacje pozyskali, bo są one cały czas analizowane przez policję. Jednak nie zmienia to faktu, że to jeden z najgroźniejszych incydentów cyberbezpieczeństwa w historii. W związku z nim rząd szykuje zmiany w przepisach.
Rząd reaguje na wyciek z MyDr
Wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski udzielił wypowiedzi TVN24. Przyznał w niej, że rząd wyciągnął wnioski z niedawnego wycieku i szykuje zmiany w prawie. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie odpowiedzialności firm, które przetwarzają dane Polaków, ale nie są ich administratorami.
W przyszłym tygodniu zaproponujemy konkretne rozwiązania ustawowe dotyczące nowych obowiązków dla tych podmiotów, które wymykają się rozwiązaniom, które zostały wprowadzone jeszcze kilka lat temu - zapowiedział wiceminister.
Wiceszef resortu przyznał też, że nie wie, kiedy wykradzione informacje trafią do serwisu Bezpieczne Dane, aby Polacy mogli je sprawdzić. Z jego słów wynika, że potrzeba na to około 6-8 godzin od momentu ich otrzymania, ale na razie są analizowane przez policję.