Charilze Theron znów wbija w fotel. Premiera Netflixa już w kwietniu

Kaskaderskie popisy i ekstremalne sceny wspinaczki w zwiastunie najnowszego thrillera Netflixa wbijają w fotel. W dużej mierze, za sprawą tego, że wykonuje je  Charlize Theron. Jeśli dodamy do tego Tarona Egertona ("Kontrola bezpieczeństwa") oraz Erika Banę ("Dzikość") to mamy gwarancję dobrego widowiska. Premiera już w kwietniu.

Anna Kopeć (AnnaKo)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Charilze Theron znów wbija w fotel. Premiera Netflixa już w kwietniu

Charlize Theron wspina się na wyżyny swojego talentu

Ale nie tylko. Przede wszystkim walczy o życie w australijskiej dziczy. Nowy thriller Netflixa "Alfa" ("Apex"), opowiada nam historię kobiety, która zapragnęła odnaleźć wytchnienie w australijskiej dziczy. Kobieta pogrążona jest w żałobie i pragnie przede wszystkim spokoju i ciszy. Tymczasem, przyjdzie jej uczestniczyć w pewnego rodzaju grze w kotka i myszkę, czy tego chce czy nie. Będzie ją ścigał "gość ze stacji", bezwzględny myśliwy-morderca, grany przez Tarona Egertona. Czego ten psychopatyczny mężczyzna będzie od niej chciał? Jak długo w naszych głowach będzie rozbrzmiewać elektryzujący kawałek "Go" zespołu "The Chemical Brothers"? Tego dowiemy się już 24 kwietnia 2026.  

Dalsza część tekstu pod wideo

Charlize Theron to aktorka słynąca z tego, że wszystkie sceny walk i akcji, wykonuje sama. Swoje umiejętności kaskaderskie już udowodniła nie raz, biorąc udział chociażby w filmie "Mad Max: Na drodze gniewu". W thrillerze Netflixa także nie zabraknie popisów z jej udziałem. Mimo wielu imponujących scen wspinaczkowych, aktorka przyznała, że nigdy wcześniej nie miała żadnego doświadczenia w tej dziedzinie.

Film został wyreżyserowany przez Baltasara Kormakur'a ( "Bestia"), a zdjęcia były kręcone w Australii, a konkretnie w plenerach Gór Błękitnych, w Nowej Południowej Walii. 

Premiera "Alfa" odbędzie się 24 kwietnia na Netflixie.