Ekologia po niemiecku: ten las ma tysiące lat i wycinają go pod wiatraki
OZE uchodzi zwykle za rozwiązanie przyjazne środowisku. Jednak nie w tym wypadku. Otóż w Niemczech wycinają bardzo stary las pod budowę farmy wiatrowej.
A dokładniej Las Teutoburski. Wedle szacunków teren ten jest zalesiony od około 10 - 12 tysięcy lat. Przetrwał on wiele wojen, pożarów i innych katastrof, jednak duża jego część może nie przetrwać ekologii i ochrony środowiska dzięki OZE. I nie zrozumcie mnie źle: jestem wielkim zwolennikiem OZE i uważam, że w miksie z atomem jest ono przyszłością energetyczną Europy. Jednak rozwiązania teoretycznie dobre dla środowiska powinny mieć je na uwadze także w praktyce.
Wycinają las i postawią kolejny, ale wiatraków
Z tego też powodu organizacje ekologiczne robią wszystko, aby powstrzymać toczącą się budowę. I chociaż obecnie trwa batalia sądowa, to prace nad wycinką drzew i przygotowywaniem terenu nie zostały zakończone. Tu warto mieć na uwadze, że wiatraki to nie tylko teren zajmowany przez same maszty. To także konieczność przygotowania gigantycznego placu budowy pod te instalacje oraz dróg dojazdowych. Ingerencja w lokalne środowisko będzie więc gigantyczna i destrukcyjna.
Istotne jest także to, że są to tereny niezwykle różnorodne i dzikie. Istny raj dla niemieckich turystów, którzy chcieliby, chociaż na chwilę rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady, ale nie znają języka i często nawet nie wiedzą o istnieniu Bieszczad. Widok wyciętego lasu i wiatraków raczej nie jest zbyt atrakcyjny dla takich osób.
Sama wycinka robi także czarny PR samym rozwiązaniom OZE. W końcu ich celem ma być ochrona środowiska, a nie jego niszczenie. Po licznych pożarach turbin w ostatnim czasie te i tak mają coraz gorszą opinię, a takie sytuacje wcale jej nie poprawiają.