Wchodzi zakaz na roboty. Dozwolone będą tylko te amerykańskie
Administracja Donalda Trumpa coraz mocniej dokręca śrubę chińskim producentom. Argumenty brzmią sensownie, ale ile w nich jest prawdy?
Amerykańska Federalna Komisja Łączności rozszerzyła listę urządzeń uznawanych za potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Trafiły na nią produkowane poza Stanami Zjednoczonymi zaawansowane roboty mobilne oraz podłączone do sieci falowniki energetyczne.
Definicja jest tak sformułowana, że obejmuje też... odkurzacze
Choć przepisy formalnie nie wskazują jednego państwa, najmocniej uderzą w Chiny, które należą do światowych liderów obu branż. Nowe modele objęte decyzją nie będą mogły uzyskać autoryzacji FCC, wymaganej przed ich importem, reklamowaniem i sprzedażą na amerykańskim rynku.
Nie chodzi wyłącznie o humanoidy oraz robotyczne psy. Definicja zastosowana przez FCC jest znacznie szersza i obejmuje urządzenia potrafiące poruszać się po ziemi, omijać przeszkody lub samodzielnie nawigować, wyposażone w czujniki otoczenia oraz układ łączności sieciowej. Masa robota wraz ze stacją dokującą musi przekraczać około 2 kg. W praktyce pod te kryteria mogą podpadać również odkurzacze automatyczne, kosiarki oraz inne urządzenia smart home.
Waszyngton uzasadnia decyzję ryzykiem cyberataków, szpiegowania użytkowników i zdalnego przejęcia kontroli nad maszynami. W przypadku falowników obawy są jeszcze poważniejsze. Urządzenia te łączą instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii i centra danych z siecią elektryczną, a ich zdalne wyłączenie mogłoby zakłócić działanie infrastruktury krytycznej. Wśród firm, które mogą najmocniej odczuć ograniczenia, wymieniane są Unitree, Sungrow oraz objęty wcześniejszymi sankcjami Huawei.
Nie oznacza to jednak natychmiastowego usunięcia zagranicznych robotów. Przepisy dotyczą przede wszystkim nowych modeli. Urządzenia zatwierdzone już przez FCC nadal mogą być sprzedawane, importowane i używane, a ich producenci otrzymali możliwość dostarczania aktualizacji oprogramowania i zabezpieczeń co najmniej do 1 stycznia 2029 roku.
Firmy mogą również ubiegać się o warunkowe dopuszczenie produktu. Według agencji Reuters amerykańskie władze prawdopodobnie przyznają takie wyjątki wielu producentom spoza Państwa Środka, co potwierdza, że szeroko sformułowany zakaz ma w praktyce przede wszystkim ograniczyć ekspansję chińskich przedsiębiorstw.