Vivo V80 zapowiada się świetnie, ale jest jeden poważny problem

Za niecały tydzień zadebiutuje nowy smartfon Vivo V80, czy solidnie wyposażony model średniej klasy, który będzie kusił zestawem bardzo obiecujących funkcji fotograficznych. To może być dobra alternatywa do znacznie droższej serii Vivo X500. 

Mieszko Zagańczyk (Mieszko)
0
Udostępnij na fb
Udostępnij na X
Vivo V80 zapowiada się świetnie, ale jest jeden poważny problem

Seria smartfonów Vivo V zawsze wyróżniała się w miarę sensownym stosunkiem ceny do możliwości. O ile flagowce takie jak modele z serii Vivo X300 czy najnowsze X500 oznaczają spory wydatek, to V-ki są już bardziej dostępne. Niestety, nachodzący Vivo V80 może podrożeć w porównaniu do poprzedniej serii – kryzys na rynku elektroniki wszędzie daje się we znaki.

Dalsza część tekstu pod wideo

Vivo V80 w przeciekach i zapowiedziach

Vivo przygotowuje się do premiery nowego smartfonu V80. Producent już zapowiedział, że nastąpi to 6 października, a więc za niecały tydzień. Zdradził też, czym będzie wyróżniał się nowy model. Smartfon może zainteresować tych, którym zależy na zaawansowanych funkcjach foto i wideo. 

Vivo V80 zapowiada się świetnie, ale jest jeden poważny problem

Z dostępnych informacji wynika, że Vivo V80 otrzyma płaski ekran LTPS OLED o przekątnej 6,59 cala, rozdzielczości 1,5K i odświeżaniu 144 Hz. Producent potwierdził również bardzo wysoką jasność lokalną (w HDR), sięgającą 5000 nitów. Za wydajność odpowiada układ Snapdragon 7 Gen 4, a dane użytkownika będą przechowywane w szybkiej pamięci UFS 4.1.

Producent ujawnił też już sporo informacji na temat sekcji foto i wideo w Vivo V80. Najciekawiej zapowiada się aparat z matrycą 50 Mpix, teleobiektywem ZEISS i stabilizacją OIS, zapewniający zoom optyczny 3x. Aparat wykorzystuje duży sensor o przekątnej 1/1,3 cala, co ma pomóc przede wszystkim w fotografowaniu bardziej wymagających scen, także po zmroku. Vivo zapowiada również funkcję 10X Zoom-In Portrait, pozwalającą wykonywać portrety z większej odległości.

Główny aparat również ma 50 Mpix i OIS, natomiast ultraszerokokątny to kompromisowe 8 Mpix. Z przodu znajdzie się aparat 50 Mpix do selfie.

Na tym jednak nie koniec. Vivo mocno akcentuje również możliwości wideo. V80 będzie pierwszym modelem serii V z trybem 4K Cinematic Video, oferującym trzy style obrazu inspirowane filmową kolorystyką: Modern Movie z naturalnymi kolorami, Vibrant z bardziej nasyconymi barwami oraz Pastel z delikatniejszymi, mniej nasyconymi tonami. Smartfon pozwoli także nagrywać w 4K przy 60 kl./s, co powinno zapewnić szczegółowy obraz i płynniejsze odwzorowanie ruchu.

Uzupełnieniem możliwości fotograficznych będą funkcje AI. Vivo zapowiada ponad 30 stylów i narzędzi kreatywnych, pozwalających modyfikować zdjęcia m.in. z podróży, krajobrazów czy portretów.

Jednym z atutów Vivo V80 będzie akumulator o pojemności aż 7200 mAh. Według Vivo to największe ogniwo, jakie dotąd trafiło do smartfonu z serii V (poprzednik ma 7000 mAh). Ładowanie z mocą 90 W powinno pozwolić na stosunkowo szybkie uzupełnienie energii mimo dużej pojemności akumulatora.

Obudowa otrzyma metalową ramę oraz zapewni odporność potwierdzoną normami IP68 i IP69. W specyfikacji znajdziemy także głośniki stereo, ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych umieszczony pod ekranem oraz emiter podczerwieni. Pewnym ograniczeniem pozostanie port USB 2.0, który nie zapewni zbyt szybkiego przewodowego przesyłania danych.

Zapowiedź cen niepokoi

Na koniec pozostaje cena. Według informacji przekazanych przez leakstera Abhisheka Yadava nowa seria ma być znacznie droższa niż poprzednia generacja, przynajmniej w Indiach. I tak na przykład wariant 8 GB + 256 GB ma kosztować 70 tys. rupii, czyli ok. 2800 zł. Model Vivo V70 w takiej samej konfiguracji kosztował 45 999 rupii, czyli ok. 1850 zł. Różnica jest więc bardzo duża, a w polskich realiach te kwoty będą jeszcze wyższe. Dla przypomnienia – Vivo V70 w jedynej dostępnej konfiguracji 8 GB + 256 GB kosztował u nas w dniu premiery w promocji 2699 zł, a poza nią – 3099 zł. Tym razem te przyzwoite w sumie ceny mogą pozostać już tylko wspomnieniem.